"13 posterunek" przyniósł jej popularność, teraz pacjenci jej nie rozpoznają
youtube.com/Paweł Chyrchel-Kraska
Autor Barbara Bujar - 4 Września 2020

Wszyscy pamiętamy ją z "13. posterunku". Teraz pacjenci mają problem, żeby ją poznać

"13 posterunek" przyniósł jej ogromną popularność, a serialowa Kasia skradła serca widzów. Dzięki produkcji Aleksandra Woźniak szybko stała się jedną z najpopularniejszych polskich aktorek. Po zakończeniu pracy przy kultowym sitcomie wiele razy pojawiała się jeszcze na ekranie. Mimo to nagle zdecydowała się na zmianę zawodu. Teraz ma własny gabinet i przyjmuje pacjentów. Oni jednak jej nie rozpoznają.

"13 posterunek" to serial, który pamięta niemal każdy. Losy zabawnych funkcjonariuszy stały się legendą, a wielu fanów do dziś ogląda powtórki. Kultowy sitcom emitowany był od 1997 do 2000 roku, a przez jego plan przewinęło się mnóstwo znanych aktorów. Do stałej obsady należała jednak tylko część z nich. Cezary Pazura, Piotr Zelt, czy Aleksanra Woźniak byli jego prawdziwymi wizytówkami produkcji. Nie wszyscy kontynuują swoją aktorską drogę.

Przed chwilą Ministerstwo Zdrowia ogłosiło ważne zmiany. Nowe regiony w czerwonych i żółtych strefachPrzed chwilą Ministerstwo Zdrowia ogłosiło ważne zmiany. Nowe regiony w czerwonych i żółtych strefachCzytaj dalej

"13 posterunek" zrobił z niej gwiazdę. Dziś w gabinecie przyjmuje pacjentów

Aleksandra Woźniak przez trzy lata wcielała się w postać starszej posterunkowej Kasi. Po zakończeniu zdjęć do serialu widzowie mogli oglądać ją jeszcze w takich produkcjach jak między innymi "Szpital na perypetiach", "Złotopolscy" albo "Barwy szczęścia". W pewnym momencie w jej karierze nastąpił jednak przełom. Jak donosi WP Film, kobieta zdecydowała się na terapię psychologiczną, która miała pomóc jej w zwalczeniu uciążliwego lęku wysokości. Nie wiedziała, że ten krok tak mocno zaważy na jej życiu.

- Gehenna. Poszłam na terapię. Pomogła mi nie tylko przezwyciężyć lęk, ale zafascynowałam się tym. Chciałam to zgłębić i tak się zaczęło. Nie myślałam, że będę łączyć z tym swoje życie - przyznała podczas rozmowy w "Dzień dobry TVN".

W końcu aktorka zdecydowała się na studia psychologiczne, które pomogły rozwinąć jej nową pasję. Rzuciła aktorstwo i otworzyła gabinet, w którym zajmuje się nie tylko terapią, ale organizuje też warsztaty rozwojowe. Dziś nie wyobraża sobie, że mogłaby postąpić inaczej.

- Jestem przekonana, że dobrze zrobiłam, bo psychologia jest czymś tak niesamowitym, że mnie to pochłonęło. To nie był dylemat. Dla mnie było to oczywiste. Grałam 27 lat - powiedziała.

Pacjenci są dla Woźniak wyjątkowo ważni. Pytana o to, czy w razie wyjątkowej propozycji, zdecydowałaby się wrócić na plan, stanowczo zaprzeczyła. Swoją pracę traktuje jak misję, a podopiecznych stawia na pierwszym miejscu.

- Odmówiłabym udziału. A to dlatego, że jestem odpowiedzialna wobec swoich pacjentów. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że ktoś podczas terapii wychodzi już na prostą, a ja mu mówię, że znikam na 2 tygodnie, bo zamieniam się w artystkę - odpowiedziała.

Dzisiaj grzeje: 1.Wielki plan nowego Ministra Zdrowia. Co zamierza Adam Niedzielski?
2. Nie ominie cię rejestracja jeśli używasz jednego gadżetu. Czasu coraz mniej

Psycholog z takim podejściem jest zapewne bardzo ceniony. Aleksandra Woźniak właśnie tym zyskuje sympatię swoich pacjentów, którzy nie mają pojęcia, że kiedyś była aktorką. Zazwyczaj przychodzą do niej z polecenia.

- Tłumaczę to tym, że nie uważam się za aż tak wielką gwiazdę. To jest tak, że jak zwracamy się do kogoś o pomoc, to jesteśmy skoncentrowani na tym, żeby wyjść na prostą i nie zastanawiamy się tak bardzo nad tym, z kim rozmawiamy - tłumaczyła.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Weszła do łazienki, gdy był w niej mąż i zamarła. Natychmiast kazała mu się wynosić z domu
  2. Sanepid pilnie poszukuje pasażerów pociągu. Jedna osoba miała koronawirusa
  3. Rewolucyjna zmiana weszła właśnie w życie. Dotyczy całej Polski
  4. Pacjent czołgał się z bólu. Oburzające oświadczenie szpitala
  5. Lekarze nie wierzyli własnym oczom. Z ciała kobiety wydobyto ponad metrowego węża [WIDEO]
  6. Kiedy solisz rosół - na początku czy pod koniec gotowania? W zależności od odpowiedzi smak zupy może się diametralnie zmienić

Następny artykuł