aborcja: lekarka zapamięta ten dzień
unsplash.com/Clay Banks
Autor Klaudia Gaicka - 15 Września 2020

Lekarka, która przerywała ciąże nie wytrzymała. Jednego przypadku nigdy nie zapomni

Aborcja często wzbudza w ludziach bardzo silne odczucia i słusznie. Tym razem jednak wzbudziła je inna decyzja. Lekarka, która towarzyszy kobietom na każdym etapie ich decyzji o usunięciu dziecka, zdecydowała się ujawnić, co tak naprawdę ją poruszyło. Tego dnia długo nie zapomni.

Aborcja nie jest małoinwazyjnym zabiegiem, który może być stosowany zamiast antykoncepcji. Decydując się na ten krok, należy pamiętać, że trwale odbiera się życie innej istocie i to piętno pozostanie z nami do końca życia.

Jak podaje portal Popularne.pl, aborcja w naszym kraju funkcjonuje na podstawie tzw. kompromisu aborcyjnego z 1993 roku. Usunięcie ciąży jest w naszym kraju dopuszczalne tylko w trzech przypadkach: kiedy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, lub kiedy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Od ponad 10 lat jest w ciąży. Już niedługo urodziOd ponad 10 lat jest w ciąży. Już niedługo urodziCzytaj dalej

Aborcja często wzbudza silne odczucia. Tym razem jednak, wzbudziła je przeciwna decyzja

Świadomość tego, jak trudna jest aborcja dla kobiet, często jest świadkiem dr Anna Parzyńska. Lekarka towarzyszy pacjentkom decydującym o aborcji na każdym etapie podejmowania przez nie decyzji. W rozmowie z Wirtualną Polską przyznała, że dla przyszłych mam to zawsze jest bardzo ciężka decyzja, okupiona łzami i cierpieniem.

- Staram się być obiektywna, żeby pacjentka nie czuła żadnego nacisku z mojej strony. Jeśli podejmuje decyzję, że chce dokonać terminacji ciąży to OK, a jeśli zdecyduje się donosić ciążę to ona i płód otrzymają właściwą opiekę. Nigdy nie odpowiadam na pytania: a co by pani zrobiła na moim miejscu? Ja na tym miejscu nie jestem. Żeby nie było potem pretensji i obwiniania ludzi dookoła - wyjaśniła.

To, co utkwiło lekarce mocno w pamięci, to wspomnienie decyzji jednej z kobiet, która pomimo wady wrodzonej płodu, zdecydowała się urodzić dziecko. Dzieci z tą wadą przeżywają ledwo kilka chwil. Lekarka w końcu nie wytrzymała i podzieliła się historią jednej ze swoich pacjentek.

Dzisiaj grzeje: 1. WHO przekazało druzgocące informacje na temat koronawirusa. Jest też ważny apel szefa organizacji
2.I wszystko jasne. Wiceminister już potwierdził, wiemy ile będzie wynosić czternasta emerytura

- Była rozpoznana wada bezczaszkowie. Takie dzieci przeżywają po narodzinach kilka minut i umierają. Pacjentka zdecydowała się tę ciążę donosić. Ja ją poznałam tuż przed porodem, gdy przyjmowałam ją do szpitala. Urodziła dziecko, pożegnała się z nim i powiedziała, że to był najlepszy poród w jej życiu - wspomina.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Już wiadomo, co czeka wszystkich Polaków jesienią. Nie ma wątpliwości, będziemy zrozpaczeni
  2. Tragedia nad polskim morzem. Nic nie dało się zrobić
  3. Jest jednym z najgroźniejszych nowotworów. Objawy raka płuc łatwo pomylić z innymi schorzeniami, błąd może mieć najwyższą cenę
  4. Nie żyje 28-letni Przemek z Podkarpacia. Gdy matka usłyszała wycie syren, nie podejrzewała, że jadą do jej syna
  5. Minister Zdrowia zapowiedział nowe zasady walki z koronawirusem. Mówi również, jak rozwinie się epidemia w Polsce
  6. W kuchni masz przyprawę, którą medycyna ludowa wykorzystywała od wieków. Szczególnie teraz trzeba mieć ją pod ręką

Następny artykuł