128-latek z Argentyny twierdzi, że jest znanym dyktatorem. Ma zamiar zrobić coś, co wywróciłoby do góry nogami nasze postrzeganie historii

Adolf Hitler nie umarł?
pixabay.com/pasja1000
Autor Barbara Bujar07.09.2020

Adolf Hitler popełnił samobójstwo 30 kwietnia 1945 roku. Spiskowcy od lat starannie starają się jednak obalić tę teorię i udowodnić, że znany dyktator wciąż żyje. Niedawno dołączył do nich 128-letni mężczyzna z Argentyny. Hermann Guntherberg twierdzi, że to właśnie on jest Hitlerem i odpowiada za wybuch II wojny światowej. Tłumaczy także, że wiele zbrodni przypisuje się mu niesłusznie.

Adolf Hitler - niemiecki polityk, dyktator III Rzeszy i zbrodniarz wojenny. Każdy, kto kiedykolwiek choć odrobinę zainteresował się historią II wojny światowej, wie, jak wiele złego się mu zawdzięcza. Choć oficjalne informacje potwierdzają, że 30 kwietnia 1945 roku znany dyktator popełnił samobójstwo, wielu spiskowców wciąż nie może w to uwierzyć. Nie przekonuje ich nawet fakt, że gdyby Adolf Hitler żył, dziś miałby już 131 lat. Dla nich jednak nic nie jest niemożliwe, szczególnie ostatnio, kiedy postanowił utożsamić się z nim 128-letni mężczyzna z Argentyny.

Pierwsze objawy raka wątroby. Wczesne wykrycie znacząco zwiększa szanse na wyleczeniePierwsze objawy raka wątroby. Wczesne wykrycie znacząco zwiększa szanse na wyleczenieCzytaj dalej

Adolf Hitler nie umarł? 128-latek wygłasza szokująca teorię

Jak podaje portal popularne.pl, do samobójstwa Hitlera doszło 30 kwietnia 1945 roku w bunkrze przy Wilhelmstraße 77 w Berlinie. Ostatnio publicznie nie zgodził się z tym 128-latek z Argentyny. Hermann Guntherberg twierdzi, że to on jest dyktatorem i wcale nie odebrał sobie życia, tylko uciekł do Argentyny, w której mieszka do dziś. O swojej historii postanowił opowiedzieć ultraprawicowemu dziennikowi El Patriota.

II wojna światowa pozbawiła życia ponad 60 milionów osób. Odpowiedzialnym za jej rozpętanie był Adolf Hitler. Przyjmując jego tozsamość, Guntherberg przyznał się także do zbrodni. Potwierdził to nawet we wspomnianej rozmowie. Przyznał jednak, że z innymi zbrodniami nie miał nic wspólnego. Wyparł się między innymi Holocaustu.

- Obwiniano mnie o zbrodnie, których nie popełniłem i przez to właśnie musiałem połowę mojego życia ukrywać się przed Żydami. Zostałem więc w wystarczający sposób ukarany - powiedział.

Jak twierdzi 128-letni Hermann Guntherberg, jego ujawnienie nie jest przypadkowe. Mężczyzna zamierza przedstawić światu całą prawdę na temat swojej domniemanej tożsamości. Chce, aby ludzie mogli w końcu poznać prawdziwą twarz Adolfa Hitlera. w tym celu zamierza napisać i wydać swoją autobiografię.

- Byłem przedstawiany jako okropny człowiek tylko dlatego, że przegraliśmy wojnę. Gdy ludzie poznają prawdę, zmienią zdanie na ten temat - zapowiada.

Dzisiaj grzeje: 1. Nie żyje 8-latka. Wraz z kolegami bawiła się w duszenie
2.Lidl idzie na całość i szykuje się na wojnę cenową z Biedronką. Skorzystamy na wielu produktach

Teoria 128-latka jest oczywiście mocno wątpliwa. Nie wierzy w nią także jego żona, z którą Guntherberg spędził niemal 60 lat. Choć poznali się dopiero 15 lat po zakończeniu wojny, kobieta jest pewna, że gdyby jej mąż faktycznie był Hitlerem, to coś by zauważyła. Wyjaśniła także, że mężczyzna od dwóch lat cierpi na chorobę Alzheimera i miewa nawet kłopoty z rozpoznawaniem najbliższych krewnych.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Sprawdził się najgorszy scenariusz. Nie żyje wielka legenda, filmy z jego udziałem widzieliśmy w TVP
  2. Górale z Zakopanego nie mieli litości. Ostro o Polakach: "tylko chińską zupkę, chleb, pasztety, płatki"
  3. Niepokojące słowa papieża Franciszka. Ostrzega przed jeszcze gorszą plagą niż koronawirus
  4. Objawy raka, które dostrzeżesz gołym okiem. Kiedy się pojawią, nie ma czasu do stracenia
  5. Lekarze biją na alarm. Popularne badanie sposobem na wyciąganie pieniędzy
  6. Masowo popełniamy 5 błędów w pieczeniu ciast, dlatego nie wychodzą albo pojawia się zakalec. Każdy z nas zrobił choć jedną rzecz z listy

Następny artykuł