Biedronka przyłapana na oszustwie
East News/fot: Arkadiusz Ziolek/ East News. Warszawa. 22.11.2018. n/z Sklep Biedronka
Autor Barbara Bujar - 11 Września 2020

Afera mięsna w Biedronce. Para natychmiast zgłosiła sprawę, gdy odkryła, co znajduje się w opakowaniu

Biedronka przyłapana na oszustwie. Szokującego odkrycia dokonali klienci, którzy kupili w sklepie pakowane filety z piersi kurczaka. Kiedy po powrocie do domu rozpakowali produkt i dokładnie mu się przyjrzeli, nie umieli uwierzyć własnym oczom. Informacje znajdujące się na etykiecie nie miały niestety za wiele wspólnego z zawartością opakowania. Oburzone małżeństwo opublikowało film w mediach społecznościowych. W komentarzach rozpętała się burza.

Biedronka to jeden z ulubionych sklepów polskiego społeczeństwa. Każdego dnia zakupy robią w nim tysiące klientów, którym producenci oferują szeroki wybór produktów i ich dobrą jakość. Wśród całego asortymentu znaleźć można tam wiele rodzajów mięsa. Pan Maks i jego żona zdecydowali się na zakup pakowanych filetów z piersi kurczaka "Kraina Mięs". Niestety, rzeczywistość przerosła ich oczekiwania. Szokującym odkryciem, którego dokonali już w domu, podzielili się w mediach społecznościowych.

W Łodzi urodziły się absolutnie niezwykłe bliźniaki. Taki przypadek zdarza się średnio raz na 20 tysięcyW Łodzi urodziły się absolutnie niezwykłe bliźniaki. Taki przypadek zdarza się średnio raz na 20 tysięcyCzytaj dalej

Biedronka oszukuje klientów? Pan Maks i jego żona są oburzeni

We wtorek, 1 września, na Facebooku pojawił się film opublikowany przez jednego z internautów. Zirytowany Maks Wójcik postanowił podzielić się z innymi użytkownikami odkryciem, którego dokonał po zakupach w popularnej Biedronce. Okazało się, że mięso, które wybrał, kompletnie nie zgadzało się z opisem umieszczonym na opakowaniu. Nieścisłość dotyczyła wagi produktu.

Jak podaje portal Webniusy, pan Maks kupił w Biedronce pakowane filety z piersi kurczaka "Kraina Mięs". Kiedy wrócił do domu, oboje z żoną uważnie przyjrzeli się opakowaniu i jego zawartości. Ich uwagę przyciągnęła waga podana na etykiecie. Zgodnie z informacją mięso miało mieć 0,509 kg. Małżeństwo postanowiło to sprawdzić i udokumentować to na krótkim filmiku. To, co odkryli, mocno ich oburzyło.

Kupując pakowane produkty mięsne w Biedronce, należy pamiętać, że ich cena zależy od wagi. Za 0,509 kg filetów z piersi z kurczaka pan Maks zapłacił 8,60 zł. Jego zdaniem było to jednak za dużo. Domowy sprzęt kuchenny, na którym małżeństwo postanowiło zważyć żywność, wykazało, że miała ona zaledwie 335 g. Kurczaka było więc mniej o 174 g.

Dzisiaj grzeje: 1. W Łodzi urodziły się absolutnie niezwykłe bliźniaki. Taki przypadek zdarza się średnio raz na 20 tysięcy
2.Nad bankami i ich klientami zbierają się ciemne chmury. Prezes PKO BP właśnie potwierdził, będzie jeszcze gorzej

Rzeczywista waga produktu zirytowała pana Maksa i jego żonę. Film ich autorstwa od razu znalazł się w sieci. Zdania internautów na temat rzekomego oszustwa Biedronki są jednak podzielone. Choć jedni zgadzają się z mężczyzną, inni zarzucają mu, że ma w domu zepsutą wagę.

- Może zamrożone tyle ważyły - żartuje jedna z internautek, popierając przy okazji pana Maksa.

- Proponuję zmienić baterie w wadze, lub kupić nową dopiero pokazywać - odmienną opinią dzieli się kolejna.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Postanowione, od dziś część uczniów przechodzi na nauczanie zdalne. Sanepid już podjął decyzję
  2. W Martynę Wojciechowską uderzył samochód. Nagranie wyciekło do sieci
  3. Objawy niedoboru potasu. Bez niego nasz organizm nie może sobie poradzić
  4. Rząd rozdaje pieniądze poszkodowanym przez koronawirusa. Można dostać nawet 7 tysięcy euro, o co chodzi?
  5. Kolejna szkoła zamknięta. Koronawirus wykryty u nauczycielki, setki osób poddano kwarantannie
  6. Poszedł do restauracji jednego z największych gwiazdorów kina. Kwota na rachunku może zwalić z nóg, jak jedna pensja

Następny artykuł