bocian uratowany przez strażaków wraca do siebie
Fot. pixabay.com/ MabelAmber
Autor Klaudia Gaicka - 18 Maja 2020

Uratowany przez strażaków bocian wraca do sił. Niedługo będzie mógł wrócić na wolność

Bocian z Sobienia zawdzięcza życie lokalnym mieszkańcom. Dzięki bohaterskiej postawie obywateli Boniek powoli wraca do zdrowia. Gdyby nie oni, ptak najprawdopodobniej zginąłby pod kołami samochodów.

Bocian chodził osłabiony przy ruchliwej ulicy. Mieszkańcy z Sobienia w gminie Aleksandrów Łódzki bali się o zdrowie i bezpieczeństwo ptaka, który próbował, ale nie mógł wzbić się w powietrze. Lokalni mieszkańcy postanowili telefonicznie zaalarmować straż. Strażacy ochotnicy z Sobienia przyjechali na miejsce i rozpoczęli akcję ratowniczą.

– Bocian próbował się wzbić, poleciał kawałek i upadł. Nie ma jakichś widocznych złamań, może gdzieś jakieś zwichnięcie, może uderzenie. Gdzieś mógł się uderzyć, tak to wyglądało – opisuje sytuację jeden z obecnych tam strażaków.

Uratowany bocian wraca do sił

Zapalenie wyrostka robaczkowego może przyjść niespodziewanie. Warto znać jego objawyZapalenie wyrostka robaczkowego może przyjść niespodziewanie. Warto znać jego objawyCzytaj dalej

Na samym początku musieli odłowić bociana. Później, jak podaje portal Onet.pl, przetransportowali go do urzędu miejskiego w Aleksandrowie.

– Liczyliśmy, że pojedzie do osady edukacyjnej, ale obejrzał go weterynarz i powiedział, że wszystko jest z nim dobrze. Jedynie jest osłabiony i bardzo głodny. To zamieszkał chwilowo u nas. Potrafi zjeść dwa kilogramy serduszek drobiowych na dzień, więc raczej apetyt ma, pić też pije. Dzisiaj już jest z nim dużo lepiej, bo już chodzi sobie spokojnie i się podnosi. Strażacy nazwali go Boniek i tak już zostało - mówi Katarzyna Rezler z urzędu miejskiego w Aleksandrowie Łódzkim.

Sytuacja ukazuje poprawną i godną pochwały postawę obywatelską. Pamiętajmy, żeby nie bać się wzywać odpowiednich służb, kiedy jesteśmy świadkami jakiegoś niepokojącego zdarzenia. Zarówno cierpienia zwierzęcia, jak i człowieka, powinno nas skłonić do wykonania bezzwłocznego telefonu.

Jakiś czas temu pisaliśmy o historii kobiety z Australii, która nie miała tyle szczęścia co ptak z Sobienia. Młoda mama dwójki dzieci kilka godzin bezskutecznie wznosiła lament i krzyki, sąsiedzi wiedzieli, że jest ofiarą przemocy. Nikt jednak nie zdecydował się wezwać ani policji, ani karetki. Kiedy na miejsce przyjechały służby, na pomoc było już za późno, kobieta została pobita na śmierć.

Dzisiaj grzeje: 1. WHO wyznało niepokojącą prawdę. Najnowszy komunikat w sprawie epidemii koronawirusa

2. Masz w domu konwalie? Lekarze biją na alarm, każdy musi wiedzieć, jakie mogą być konsekwencje

Nigdy nie należy zakładać, że tego typu niezbędny telefon wykona ktoś inny. Jak pokazuje wspomniana historia, czasem zdarza się, że wśród dziesiątek obywateli brakuje takiej osoby, a skutki tego są opłakane w skutkach.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Woda po ogórkach kiszonych jest cenna. Ale wszyscy zapomnieli o mocy wody po ogórkach konserwowych
  2. Ministerstwo Zdrowia właśnie wydało komunikat. Chodzi o kilka zakazów
  3. GIF wycofuje z rynku lek używany przez miliony Polaków. Decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności
  4. Myśleli, że to zwykła grypa. Ich małżeństwo trwało zaledwie 72 godziny
  5. Kołatanie serca ma wiele przyczyn. Nie należy go lekceważyć, gdyż może być objawem niebezpiecznych chorób
  6. Nawet 150 zł więcej do emerytury, jest nowy sposób. Nie spiesz się, a twoje świadczenie będzie wyraźnie wyższe

Następny artykuł