Ból pacjenta wytłumaczony w oświadczeniu szpitala
youtube.com/PetroNews
Autor Barbara Bujar - 1 Września 2020

Pacjent czołgał się z bólu. Oburzające oświadczenie szpitala

Ból mężczyzny, który czołgał się po korytarzu szpitalnego SOR-u, widziała niemal cała Polska. Kilka dni temu nagranie z jego udziałem zostało opublikowane w mediach społecznościowych. Wstrząsające sceny wywołały oburzenie wśród internautów, którzy zarzucili pracownikom placówki brak empatii i profesjonalizmu. Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku postanowił odpowiedzieć na zarzuty i wydał w tej sprawie specjalne oświadczenie.

Kilka dni temu w mediach społecznościowych zrobiło się naprawdę głośno. Burzę wywołał film jednej z internautek, który przedstawiał czołgającego się mężczyznę. Pacjent odczuwał silny ból w nogach, który uniemożliwiał mu prawidłowe funkcjonowanie. Ze szpitalnego SOR-u wyszedł na czworaka. Zdaniem świadków zdarzenia personel nie reagował.

- Szpital na Winiarach. Pacjent z rwą kulszową po kilku godzinach czekania wypisany do domu z nakazem "leżeć i czekać aż przejdzie". Nie miał siły iść, upadł i szedł na czworakach. Masakra - pisała na Facebooku pani Krystyna.

Według rodziny nikt jej dobrze nie zbadał. Prokuratura bada śmierć 35-latkiWedług rodziny nikt jej dobrze nie zbadał. Prokuratura bada śmierć 35-latkiCzytaj dalej

Przerażający ból i brak pomocy lekarskiej. Spzital wydał oświadczenie

Publikacja filmu na odzew nie musiała długo czekać. Internauci od razu zaczęli komentować poziom placówki i wspominać sytuacje, w których sami brali udział. Jak donosi Pikio, głos zabrała między innymi jedna z pacjentek, która trzy lata temu spędziła na płockim SOR-ze aż 10 godzin. Już wtedy widziała mężczyznę z filmu, który wówczas trafił tam karetką pogotowia. Tego dnia po raz pierwszy miał zawieść się na placówce - w związku z silnym bólem brzucha otrzymał serię zastrzyków i został wypisany do domu, chwilę później stracił przytomność w wyniku zwężenia moczowodu i siedmiomilimetrowego kamienia. W sierpniu tego roku sytuacja się powtórzyła. Personel szpitala widział jednak tę sprawę nieco inaczej.

- W związku z sytuacją, która została zarejestrowana na terenie Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku i opublikowana w serwisie Facebook w dniu 28 sierpnia 2020 roku, informuję, że dokonano analizy ww. materiału, zapisu z kamer monitoringu szpitala oraz w trybie pilnym przeprowadzono rozmowy z personelem pełniącym dyżur w chwili wystąpienia zdarzenia. Stwierdzono, że opublikowany fragment nagrania nie przedstawia prawdy o całości zdarzenia. Zarzut nieudzielenia pomocy jest bezpodstawny - czytamy w oświadczeniu Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku, pod którym podpisali się dyrektor Stanisław Kwiatkowski oraz p.o. Zastępca Dyrektora ds. Lecznictwa Marek Budny.

Z treści oświadczenia wynika, że pacjent został zbadany oraz otrzymał dalsze zalecenia. Dodatkowo personel zaproponował mu hospitalizację ze względu na stan emocjonalny, mężczyzna jednak odmówił.

- Po krótkim pobycie w poczekalni SOR przyjął pozycję "na czworakach" i udał się w stronę wyjścia, wcześniej wyrzucając posiadaną dokumentację medyczną (...) W przypadku pojawienia się dalszych bezpodstawnych oskarżeń wobec Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku oraz personelu medycznego, zostaną podjęte stosowne kroki prawne w celu ochrony dobrego imienia Szpitala oraz zatrudnionego w nim personelu - informują władze placówki.

Dzisiaj grzeje: 1. Porażająca prawda o kuchenkach gazowych. Mało kto zdaje sobie z tego sprawę
2. Nadciąga reforma emerytalna. Dadzą Ci 10 tysięcy, by potem pobrać ogromną prowizję

Jak się okazuje, bohater filmu nie zgadza się z treścią oświadczenia, która mocno go oburzyła. W dalszym ciągu twierdzi, że na SOR przywieźli go ratownicy pogotowia ratunkowego, a ból naprawdę uniemożliwiał mu chodzenie. Zaznaczył też, że od personelu oczekiwał jedynie środka przeciwbólowego. Kontrowersje wywołane poruszaniem się na czworaka nie były zamierzone. Zdaniem pacjenta był to jednak dla niego jedyny sposób na powrót do domu.

- Ja mogę dyrektorowi szpitala spojrzeć w oczy i opowiedzieć to wszystko, co się stało. Jeśli będzie tylko chciał, spotkam się z nim. Ja nie mam nic do ukrycia - zapowiedział mężczyzna podczas rozmowy portalem Petro News.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Marek zostawił list pożegnalny i nagle zniknął. Rodzina poprosiła o pomoc policję, właśnie wydano apel
  2. Beata Kozidrak straciła bardzo ważną osobę, jest w głębokiej żałobie. Smutne: "Bardzo za tobą tęsknie"
  3. Nagła zmiana dotycząca najnowszych obostrzeń. Nikt się nie spodziewał
  4. Tysiące Polaków otrzymało pilny alert. Skażona woda w rzece
  5. Ministerstwo Zdrowia wydało ważny komunikat. Mamy oficjalne potwierdzenie
  6. Wszyscy zwrócili uwagę tylko na jedno. Para z „Rolnik szuka żony” zachwyciła zaskakującym zdjęciem

Następny artykuł