borelioza: To nie ona odpowiadała za problemy zdrowotne czytelnika
pixabay_ID 1662222
Autor Damian Witoń - 22 Lutego 2020

Przez dwa lata był leczony antybiotykami na boreliozę. Przyczyna objawów okazała się zupełnie inna

Borelioza była uznawana za przyczynę dolegliwości, z jakimi od dłuższego czasu zmagał się jeden z naszych czytelników- Pan Karol. Przez dwa lata zażywał on antybiotyki, które jednak nie pomagały. Przypadkowe spotkanie pomogło mu zrozumieć, co tak naprawdę jest przyczyną jego złego stanu zdrowia.

Borelioza jest chorobą, która daje liczne objawy. Niektóre spośród nich są niespecyficzne, to znaczy mogą występować również przy innych dolegliwościach. W efekcie tego często zdarza się, że jest błędnie diagnozowana. Idealnie obrazuje to historia jednego z naszych czytelników, który przez dwa lata leczył domniemaną boreliozę przy pomocy antybiotyków. Przyczyna jego złego stanu zdrowia leżała jednak zupełnie w innym miejscu.

Jeden z pierwszych objawów cukrzycy. Dokładnie przyjrzyj się swoim dłoniomJeden z pierwszych objawów cukrzycy. Dokładnie przyjrzyj się swoim dłoniomCzytaj dalej

Borelioza nie była przyczyną objawów Pana Karola, wbrew temu, co zakładali lekarze

Do naszej redakcji zwrócił się jeden z czytelników, który przedstawił swoją historię walki o zdrowie. Pan Karol, który przez dwa lata leczony był antybiotykami na boreliozę, której, jak się później okazało, nigdy nie miał. Źródło objawów, które u niego występowały, leżało zupełnie w innym, niespodziewanym miejscu.

Mężczyzna już na początku swojej wiadomości wyraża swoją dezaprobatę skierowaną w stronę polskiej służby zdrowia. Trudno mu się dziwić, ponieważ przez jej nieudolność, stracił mnóstwo czasu na leczenie choroby, która w rzeczywistości u niego nie wystąpiła. Pewnym usprawiedliwieniem dla lekarzy, którzy zajmowali się jego przypadkiem, może być nieoczywisty charakter problemów zdrowotnych naszego czytelnika. Dokładniej zajmiemy się nim w dalszej części artykułu, teraz jednak należy zacząć od początku, to znaczy pojawienia się u Pana Karola pierwszych oznak tego, że z jego organizmem dzieje się coś niedobrego.

Wszystko zaczęło się od bólów głowy. Szybko jednak dołączyły do nich inne, niepokojące dolegliwości takie jak bóle stawów, omdlenia, szybkie bicie serca, nieadekwatne do podejmowanych się czynności, mrowienia, zaburzenia wzroku, duszności, ucisk w klatce piersiowej, suchość w gardle, uczucie pragnienia, problemy z koncentracją, osłabienie, ból nóg, swędzenie skóry, ograniczone zdolności pamięciowe oraz zimne kończyny. Pan Karol z uwagi na swój zły stan trafił do szpitala. Wyniki wszystkich badań, którym został poddany, okazały się jednak mieścić w normach, a sam pacjent został odesłany do domu.

W tym momencie zaczęła się tułaczka od jednego specjalisty do drugiego. Żaden jednak nie mógł rozwiązać problemów naszego czytelnika, pomimo stosowania różnych metod. Pan Karol zawędrował nawet do psychiatry, który przepisał mu paroksytynę, czyli środek będący inhibitorem wychwytu zwrotnego serotoniny, a zatem lekiem przeciwdepresyjnym. Niestety to rozwiązanie również okazało się nieskuteczne. Nasz czytelnik szukał pomocy, gdzie tylko mógł. Przeczesywał regularnie liczne fora internetowe o tematyce zdrowotnej w poszukiwaniu tropu, który naprowadzi go wreszcie do źródła problemu, z którym się zmagał. Zbierał informacje o przeróżnych chorobach, spośród których szczególnie interesująca w kontekście możliwości dopasowania jej objawów do swoich, okazała się borelioza.

Pan Karol postanowił udać się do lekarza z ILADS, czyli grupy wykorzystującej kontrowersyjne metody leczenia boreliozy w przypadku, gdy istnieje jej podejrzenie, jednak nie dokonano ostatecznej diagnozy. Ten zlecił mu poddanie się długotrwałej antybiotykoterapii, która miała zwalczyć domniemaną chorobę. Dwa lata stosowania antybiotyków nie przyczyniły się jednak do poprawy stanu zdrowia, a co gorsza uszkodziły jelita i wątrobę pacjenta.

- Poszedłem do lekarza ILADS. Naczytałem się tzw medycyny facebookowej, 2 lata antybiotyków, na początku poprawa na miesiąc później znów raz lepiej raz gorzej. Dzieki panu doktorkowi siadły mi jelita i prawie że wątroba - pisze Pan Karol.

Przełom nastąpił w wyniku przypadkowego spotkania

W końcu jednak los uśmiechnął się do Pana Karola, który podczas spotkania towarzyskiego poznał, zupełnie przypadkowo, psycholożkę Ta, słysząc o jego problemach, trafnie założyła, że spowodowane mogą być stresem. Nie chodzi jednak o zwykły stres, który wielu z nas odczuwa w określonych sytuacjach, ale tak zwany stres przewlekły. Jego wpływ na zdrowie może być druzgocący. W przeciwieństwie do normalnej, zdrowej reakcji stresowej, która ma za zadanie chwilowo zmobilizować nasz organizm do radzenia sobie z ciężkimi sytuacjami, uruchamiając wypracowany ewolucyjnie mechanizm “uciekaj albo walcz” poprzez wtłoczenie do naszej krwi kortyzolu, stres przewlekły osłabia człowieka, wyczerpując zapasy jego energii. Przyczynia się także do upośledzenia jego zdolności adaptacyjnych, ponieważ powoduje uczucie ciągłego zagrożenia, nieadekwatne do rzeczywistej sytuacji. Sam Karol opisuje swoje zmagania ze stresem w następujący sposób:

-Bo jest to pierwotny mechanizm do walki z zagrożeniem, problem że my nie czujemy zagrożenia. Ja przez cały czas nie czułem zagrożenia, niepokoju, lęku, strachu (było tylko kilka takich epizodów). Budziłem się i od razu miałem objawy, no jak? Przecież dopiero wstałem, co miało mnie zestresować? Nie czułem, że moje ciało jest spięte, że nie potrafię się naprawdę zrelaksować. Nigdy by mi nie przyszło do głowy że stres może dawać takie objawy. Ale przecież byłem u psychiatry brałem leki to przecież nie może być to! - opowiada nasz czytelnik.

Skuteczną pomoc Pan Karol otrzymał dopiero po zgłoszeniu się do psychologa. Ten wytłumaczył mu, że same leki nie wystarczą, aby pozbyć się objawów, z jakimi od dłuższego czasu się zmagał. Bardzo dobre rezultaty dało zapisanie się na terapię poznawczo-behawioralną, stosowanie metod relaksacji takich jak ćwiczenia oddechowe czy progresywna relaksacja mięśni Jacobsona. Pomogła też zmiana stylu życia, która polegała na zwiększeniu aktywności fizycznej, zadbaniu o zdrowy sen w odpowiednich ilościach, ograniczeniu korzystania z urządzeń elektronicznych oraz przejściu na odpowiednią dietę. Pierwsze efekty widoczne były bardzo szybko.

-Minęły zaledwie 2 tygodnie i już było lepiej, po 4 tygodniach objawy minęły i jestem bezobjawowy już od roku - przekazuje szczęśliwe informacje Pan Karol.

Dzisiaj grzeje: 1.Wystarczy kilka liści zalać ciepłą wodą. Właściwości ziela, które każdy z nas ma w swoim domu

2. Nagłe informacje o córce Ewy Błaszczyk. Przełom po 18 latach

Czytelnik postanowił opowiedzieć o swoim przypadku, ponieważ jak twierdzi, mogą znaleźć się osoby, które również zmagają się z niszczycielskim wpływem przewlekłego stresu na ich zdrowie, nie wiedząc, gdzie szukać pomocy. Jesteśmy mu za to niezmiernie wdzięczni. Jeżeli i Ty chciałbyś podzielić się swoją historią związaną z tematyką zdrowotną, skontaktować możesz się z nami poprzez fanpage oraz adres mailowy.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nie w Lidlu i nie w Biedronce. Dziś wygrał 1 sklep, ma najtańsze pączki w Polsce
  2. Dziewczynka trafiła do szpitala z obrzękiem na rączce. Prawda powaliła rodziców na kolana
  3. Nietypowe objawy raka trzustki. Niektóre pojawiają się na naszej skórze
  4. Rodzaje i przyczyny bólu głowy. Może stanowić objaw niebezpiecznych chorób
  5. Prosty sposób na oczyszczenie jelita grubego. Wystarczą dwa składniki
  6. Fiskus dobierze się do majątku, który dostałeś od rodziców. Ulg nie przewiduje

Następny artykuł