Naukowiec wyjaśnia, czy burze stanowią zagrożenie dla osób, które znajdują się w autach
unsplash.com/ Clay Banks
Autor - 26 Czerwca 2020

Czy samochód chroni przed burzą? Odpowiadamy na pytanie, które zadaje sobie wiele osób

Burze i gwałtowne opady deszczu to niekorzystne warunki atmosferyczne dla kierowców. Osoby prowadzące samochód w trakcie burzy nierzadko zastanawiają się, czy miejsce, w którym się znajdują, jest bezpieczne. Naukowiec z Centrum Nauki Kopernik postanowił odpowiedzieć na to pytanie.

Burze i inne nagłe zjawiska atmosferyczne stawiają przed kierowcami trudne pytania. Wielu z nich nie wie, jak się zachować, gdy wkoło pada intensywny deszcz i co chwilę uderzają pioruny.

Choć osoby będące za kierownicą zazwyczaj pamiętają, by w trakcie gwałtownej burzy nie wychodzić z pojazdu, nie zawsze wiedzą, czy karoseria samochodu chroni ich przed wyładowaniami atmosferycznymi. Jacek Błoniarz-Łuczak z Centrum Nauki Kopernik postanowił wyjaśnić tę kwestię.

Coraz więcej dzieci pada jego ofiarą. Konsekwencje są bardzo poważneCoraz więcej dzieci pada jego ofiarą. Konsekwencje są bardzo poważneCzytaj dalej

Naukowiec wyjaśnia, czy burze stanowią zagrożenie dla osób, które znajdują się w autach

Pogoda przyzwyczaiła kierowców do tego, że niemal każdego roku przez Polskę przechodzi fala gwałtownych zjawisk atmosferycznych, takich jak intensywne opady deszczu oraz burze. Kierowcy muszą wówczas mierzyć się z różnymi niedogodnościami.

Jacek Błoniarz-Łuczak z Centrum Nauki Kopernik wyjaśnił w rozmowie z portalem interia.pl, jak potężna jest moc pioruna. Naukowiec porównał ją do energii 500 samochodów rozpędzonych do 100 km/h, wyzwolonej w ułamku sekundy.

- Typowy piorun ma przeciętnie ok. 1 mld J (dżuli) energii wyzwolonej w krótkim czasie. "Przeciętny samochód rozpędzony do 100 km na godzinę ma ok. 2 mln dżuli energii, czyli piorun to energia 500 samochodów pędzących setką, tyle że wyzwolona w mgnieniu oka - porównał.

Naukowiec wyjaśnił, że piorun to impuls elektryczny, który rozgrzewa powietrze do temperatur rzędu 30 tys. stopni Celsjusza. Jak mówi, powietrze w miejscu przejścia wyładowania rozpręża się, a gdy napięcie znika, powietrze wraca do poprzedniego stanu, przez co powstaje odgłos grzmotu.

- Wyładowanie atmosferyczne szuka nie najkrótszej, a najłatwiejszej z punktu widzenia elektrycznego drogi do ziemi. Stąd efektowne wyładowania różnego kształtu - wyjaśnił naukowiec.

Dzisiaj grzeje: 1. Nie mógł poradzić sobie z wyśmiewaniem. Nie żyje bohater "Pamiętników z wakacji"

2. Biedronka wzywa swoich klientów. Mogą odzyskać część pieniędzy z nienaliczonego rabatu, który im się należał

W górach, gdzie otaczają nas olbrzymie masy skał, nasze ciało przyciąga wyładowania elektryczne. Dzieje się tak z powodu o wiele lepszego niż w skale przewodnictwa elektrycznego. Podstawowym zaleceniem, gdy widzimy tworzącą się chmurę burzową, jest zejście do schroniska.

Musimy także pamiętać, by nie stawać pod drzewami. Na otwartej przestrzeni należy się skulić, by być jak najbliżej gruntu. Podczas burzy najbezpieczniejszym miejscem dla człowieka jest samochód. Działa on jak klatka Faradaya w fizyce, po której impuls spływa aż do ziemi.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Polska legenda sportu zginęła w wypadku. Widok grobu zapiera dech w piersiach. Wszystko niemal 30 lat od śmierci
  2. Przyłapali ją na gorącym uczynku. Kiedy zauważyła, że jest nagrywana podczas niszczenia banerów, zaczęła się awantura
  3. IMGW wydało pilne ostrzeżenie. Dwa województwa z najwyższym stopniem zagrożenia, lepiej zostać w domu
  4. Tragiczne wiadomości o śmierci 25-latki. Przedawkowała popularne napoje
  5. Sygnały, które daje nasze serce, gdy ma już dosyć. Nie wolno ich lekceważyć
  6. Uwielbiany gwiazdor został postrzelony w głowę. To, co się stało potem, przechodzi ludzkie pojęcie (FOTO)

Następny artykuł