Cesarskie cięcie: personel medyczny zaniedbał pacjentkę
Autor Karol Zaborowski - 1 Grudnia 2019

Kobieta po porodzie została zaniedbana przez personel medyczny. Będzie walczyć o odszkodowanie

Cesarskie cięcie jest metodą porodu, po którą sięga coraz więcej kobiet, nawet gdy nie ma żadnych wskazań do wykonania takiego zabiegu. Trzeba jednak pamiętać, że może przy nim dojść do powikłań. Oczywiście w takich wypadkach pacjenta powinna mieć zapewnioną opiekę na odpowiednim poziomie. Niestety nie zawsze tak jest.

Cesarskie cięcie bywa niezbędne przy niektórych porodach, na skutek pojawiających się komplikacji, lub długiego czasu trwania całej procedury. W końcu kobieta może zwyczajnie opaść z sił i nie być zdolna do urodzenia drogami w tradycyjny sposób. Latasha Wellington, która rodziła w szpitalu w Edynburgu, miała poważne problemy, aby urodzić swoje dziecko.

W końcu lekarze zadecydowali, że 26-latka zostanie poddana cesarskiemu cięciu. Sam zabieg przeszedł pomyślnie, jednak rana, która powstała podczas niego nie chciała się goić. Niestety był to dopiero początek koszmaru świeżo upieczonej mamy, która teraz pozywa szpital, w którym rodziła.

Gif wycofał z obrotu 5 popularnych leków. Środki wciąż są skażone rakotwórczą substancjąGif wycofał z obrotu 5 popularnych leków. Środki wciąż są skażone rakotwórczą substancjąCzytaj dalej

Cesarskie cięcie z powikłaniami

Latasha w rozmowie z mediami wyznaje, że rana, która powstała podczas operacji nie chciała się goić. Cały czas sączyła się z niej krew, a z czasem pojawiła się również ropa. Mimo to zarówno pielęgniarki, jak i położne, które były obecne na oddziale, nie zmieniały jej opatrunku.

- Rana sączyła się, krew i ropa spływały mi po nogach - wspomina 26-latka.

Przez tak poważne zaniedbania ze strony personelu medycznego u kobiety rozwinęła się posocznica oraz infekcja wywołana bakteriami E.coli. Przez to Latasha musiała zostać przeniesiona do innej sali, w której panowały fatalne warunki. Zarówno kobieta, jak i jej mama potwierdzają, że pokój był zwyczajnie zaniedbany i brudny.

- Przeniesiono mnie do innego pokoju, który był po prostu brudny. Nie chciałam tam być - dodaje.

Dopiero interwencja ze strony mamy 26-latki poskutkowała tym, że sala została posprzątana, a opatrunek Latashy był zmieniany zaledwie raz dziennie, gdzie powinno się to odbywać przynajmniej 3 razy w ciągu doby. Kobieta wciąż nie może uwierzyć, że coś takiego spotkało ją w tak dużym szpitalu.

Jak podaje portal abczdrowie.pl, pielęgniarki i położne nawzajem obwiniały się za zaniedbanie pacjentki, a sama 26-latka postanowiła pozwać szpital w Edynburgu o odszkodowanie za upokorzenia i zaniedbania. Nie da się ukryć, że w takim wypadku jej żądania są jak najbardziej uzasadnione.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Picie kawy z rana wcale nie jest takim dobrym pomysłem. Zwłaszcza na pusty żołądek
  2. W jego ciele lekarze znaleźli guz wielkości jabłka. Mężczyzna przez kilka godzin leżał bez serca
  3. Wiele osób dodaje je do prawie każdej zupy. Kostki rosołowe mogą być dla nas naprawdę szkodliwe
  4. Majka Jeżowska czekała wiele lat na prawidłową diagnozę. W jednym z wywiadów szczerze opowiedziała o swojej chorobie

Następny artykuł