chłopiec z podejrzeniem COVID-19
fot. https://pixabay.com/ Mylene2401
Autor Natalia Niewczas - 5 Sierpnia 2020

Myśleli, że 12-latek ma koronawirusa. Prawda okazała się o wiele gorsza

Chłopiec cieszył się życiem jak każde inne dziecko. Sielankę miała przerwać okrutna diagnoza. Pierwszym sygnałem alarmowym okazała się stopniowa utrata sił, do których wkrótce dołączyła podwyższona temperatura. Tak zaczęła się najtrudniejsza z możliwych podróży w życiu 12-latka.

Chłopiec długo nie wykazywał żadnych objawów poważnej choroby. Gdy symptomy dały jednak o sobie znać, czujna matka Cody’ego, Lisa, zabrała syna do szpitala Royal Victoria Infirmary w Newcastle. Obawiała się, że Cody cierpi z powodu zakażenia koronawirusem. Lekarze nie potwierdzili podejrzeń kobiety - dziecko dotknęła poważna choroba onkologiczna.

Chłopiec trafił do szpitala z podejrzeniem COVID-19

Ten chłopiec miał, według przypuszczeń jego matki, zmierzyć się z koronawirusem. Pozytywny wynik badań na obecność COVID-19 byłby dla rodziny ciosem, lecz zakażenie tą chorobą mali pacjenci najczęściej przechodzą łagodnie, co jednocześnie dawało rodzinie duże nadzieje na szczęśliwe zakończenie całej historii. Życie napisało jednak zupełnie inny, o wiele czarniejszy scenariusz. Wykonane w szpitalu badania potwierdziły obecność występującego w ciele dziecka problemu onkologicznego.

Jak podaje portal parenting.pl, usłyszenia tak okrutnej diagnozy nie spodziewał się nikt. Lekarze wykryli w ciele Cody’ego ostrą białaczkę limfoblastyczną. Konieczne okazało się natychmiastowe podjęcie chemioterapii. Bez niej chłopiec mógłby nie przeżyć kolejnych tygodni.

Czujność matki Cody’ego uśpiły nieswoiste objawy, z którymi zmagał się syn. Gorączka i zmęczenie mogły wskazywać na zakażenie COVID-19, podczas gdy w rzeczywistości były sygnałami alarmowymi świadczącymi o rozwijającej się w ciele poważnej chorobie onkologicznej. Kobieta ostrzega innych rodziców i apeluje, by na wystąpienie jakichkolwiek niepokojących objawów reagowali natychmiastową konsultacją ze specjalistą.

Dzisiaj grzeje: 1. Pilne ogłoszenie sanepidu. Trwają poszukiwania klientów restauracji, w której wykryto koronawirusa
2. Emerycie, jesteśmy pewni twojego uśmiechu. Znamy już kwotę kolejnej trzynastki, suma jest konkretna

Cody to dzielny pacjent i pogodne dziecko. Jego rodzice wierzą, że usposobienie syna pomoże mu wygrać walkę z chorobą. Obecnie z powodu znacznego obniżenia odporności spowodowanego leczeniem Cody przebywa w izolacji, gdzie regularnie odwiedzają go rodzice.

Rodzina Cody’ego przeżyła szok - spotkało ich prawdziwe nieszczęście. Teraz pragną podzielić się swoją historią z innymi. W przypadku nowotworów złośliwych czas odgrywa kluczową rolę - jeżeli zareagujemy w porę, a problem zostanie wykryty odpowiednio wcześniej, znacznie zwiększają się szanse na wyleczenie. Nie warto zatem czekać. Szybka konsultacja ze specjalistą może bowiem uratować życie.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Tragiczny wypadek w metrze. Duże utrudnienia dla podróżujących
  2. Wiadomości TVP upatrzyły kolejny obiekt ataków. Nawet po wyborach nie odpuszczają
  3. Objawy nowotworów widoczne gołym okiem. Gdy je zauważysz, nie ma czasu do stracenia
  4. Dobre wieści. Jerzy Stuhr po raz pierwszy pojawił się na wizji po przebytym udarze
  5. Co może powstrzymać drugą falę epidemii? Naukowcy podali odpowiedź
  6. Uratowana puma znalazła nowy dom. Na nagraniu widać, że jest szczęśliwa

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł