Cukrzyca u chłopca, który nałogowo obgryzał paznokcie
pixabay.com/isakarakus
Autor Barbara Bujar - 21 Lipca 2020

Jedynym objawem było obgryzanie paznokci. 11-letni chłopiec trafił do szpitala ostatniej chwili

Chłopiec zmagał się z uciążliwą infekcją. Jego rodzice byli pewni, że jest ona spowodowana obgryzaniem paznokci przez ich syna. Kiedy jednak stan 11-latka zaczął się pogarszać i po raz kolejny trafił on do szpitala, lekarze postawili diagnozę. Nałóg chłopca okazał się jedynie objawem poważnej choroby. U Dylana Holliday'a wykryto cukrzycę typu 1.

Obgryzanie paznokci to częste uzależnienie, które można zaobserwować także u dzieci. Przyczynami pojawienia się tego nawyku są zazwyczaj stres, depresja albo nerwica. 11-letni chłopiec nie zmagał się jednak z żadną z tych dolegliwości. Diagnoza, którą postawili mu lekarze, była zupełnie inna, a przez to kompletnie niełączona z popularnym uzależnieniem.

Chłopiec cierpiał z powodu poważnej choroby. Obgryzał paznokcie i miał halucynacje

Uczniowie wrócą do szkół we wrześniu? Minister Edukacji odpowiadaUczniowie wrócą do szkół we wrześniu? Minister Edukacji odpowiadaCzytaj dalej

Jak informuje WP Parenting organizm11-letniego Dylana Holliday'a zaatakowała infekcja. Początkowo nie była ona groźna, dlatego rodzice chłopca tłumaczyli ją nawykiem obgryzania paznokci. Według nich to właśnie uzależnienie ich syna doprowadziło do rozwoju choroby. Postanowili jednak zabrać go do lekarza, by ten potwierdził ich teorię.

Podczas wizyty u lekarza Dylan nie czuł się najlepiej. Specjalista przepisał mu jednak antybiotyk, który miał postawić go na nogi. Niestety tak się nie stało, a stan 11-latka z dnia na dzień zaczął się pogarszać. Pewnej nocy ból był tak silny, że chłopiec obudził się, a rodzice znaleźli go wijącego się z bólu.

- Krzyczał z bólu i miał halucynacje (…) Nigdy wcześniej go takiego nie widziałam – to było przerażające – wypowiedż matki chłopca cytuje WP Parenting.

Przerażeni rodzice postanowili zabrać syna do szpitala dziecięcego w Sheffield. Tam chłopiec trafił już w bardzo złym stanie i zaczął tracić przytomność. Lekarze natychmiast wykonali mu wszystkie niezbędne badania. Wyniki były zaskakujące. Okazało się, że poziom cukru we krwi małego pacjenta jest zbyt wysoki, co oznaczało, że cierpi on na cukrzycę typu 1.

- Bałam się, że to może być sepsa, ale nigdy nie przyszło mi do głowy, że to cukrzyca - opowiadała matka chłopca.

Dzisiaj grzeje: 1. Porażające sceny na pogrzebie Andrzeja Strzeleckiego. Nikt się nie spodziewał
2. W listopadzie mogłeś jeszcze kupić za 15 zł. Dziś go sprzedają z 67-krotnym przebiciem
3. Usterkę zawieszenia naprawił w absolutnie niespotykany sposób. Inspektorzy aż musieli zrobić zdjęcie

Jak wyjaśnia portal cukrzyca typu 1 często pojawia się u małych dzieci. W odróżnieniu od cukrzycy typu 2 styl życia nie ma na nią wpływu. Bez podjęcia odpowiedniego leczenia choroba może doprowadzić do śmierci człowieka. Na szczęście u Dylana rodzice zareagowali w porę.

- Dylan był zdrowym chłopcem, ale lekarze powiedzieli, że ta choroba może się zdarzyć każdemu: sportowcu lub amatorowi kanapy. Chcemy jednak ostrzec innych rodziców, aby szukali znaków, ponieważ może się to przytrafić każdemu – dodała kobieta.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Michał Wiśniewski pokazał zdjęcie z ojcem, który popełnił samobójstwo. Byli niemal identyczni
  2. Uwaga kierowcy, zabierają prawa jazdy na potęgę. Możesz je stracić nie tylko za prędkość
  3. Jacek Kurski w bardzo poważnych tarapatach. Nie nacieszył się stołkiem w TVP, pojawił się ogromny problem;
  4. Maseczki mogą zniknąć z przestrzeni publicznej? Ważne słowa Ministra Zdrowia
  5. Chcą znaleźć w Polsce azyl. Uciekli wraz z chorym na autyzm synem
  6. Rząd luzuje kolejne obostrzenia dotyczące epidemii. Profesor Simon ostrzega
  7. Spłonął dom wyremontowany w programie "Nasz nowy dom". "Nie zostawimy ich w potrzebie", obiecuje Katarzyna Dowbor

Następny artykuł