Choroba powoli zabija małego Frania
screen youtube.com/ Silesia MÓVIE Film
Autor Karol Zaborowski - 9 Stycznia 2020

Przy porodzie dostał 10 punktów w skali Apgar. Mały Franek walczy o swój każdy dzień

Choroba, która dotknęła małego Frania jeszcze nie tak dawno temu była uznawana za nieuleczalną. Jednak w 2019 roku pojawiła się terapia, która daje nadzieję dla dzieci takich jak on. Niestety jest niebywale droga.

Choroba, która dotyka małe dziecko, zawsze jest potwornym ciosem dla jego rodziców. Jednak takiej diagnozy nie chce usłyszeć dosłownie nikt. Mały Franek w momencie swoich narodzin dostał 10 punktów w skali Apgar, co mogłoby sugerować, że chłopiec jest w pełni zdrowy i czeka go długie i szczęśliwe życie.

Niestety bardzo szybko okazało się, że z małym Frankiem Surdelem nie jest dobrze. Po przeprowadzeniu odpowiednich badań lekarza zdiagnozowali u martwicze zapalenie jelit. Niestety nie był to koniec złych informacji. Teraz chłopiec walczy o każdy swój dzień.

Napój oczyszczający tętnice. Wystarczy pić dwa razy dziennieNapój oczyszczający tętnice. Wystarczy pić dwa razy dziennieCzytaj dalej

Choroba cały czas postępuje

Z czasem okazało się, że Franke cierpi na SMA typu pierwszego, czyli rdzeniowy zanik mięśni. Jedyną szansą dla malca jest opracowana w zeszłym roku terapia genowa, która jest niezwykle droga. Jednak rodzice Frania muszą opłacić nie tylko sam lek, który jest nazywany najdroższym na świecie, ale również transport i pobyt chłopca w USA, ponieważ w Polsce nie ma możliwości, aby go podać.

Lek musi być podany przed 2 rokiem życia chłopca, aby dać mu szansę na zdrowie i życie. Niestety w przypadku Frania nawet zwykła infekcja może okazać się dla niego śmiertelna. Chłopiec, mimo że ma zaledwie 6 miesięcy, to choroba już zdążyła zaatakować mięśnie oddechowe i przełyku.

- Cichutki, delikatny płacz, właściwie bezgłośny. Tylko tak Franek umie prosić o pomoc, o ratunek… Nie krzyczy, jak inne dzieci, dlatego cały czas jesteśmy w pełnej gotowości. W nocy nie śpimy, tylko na zmianę czuwamy przy łóżeczku. Przez chorobę Franio ma problemy z oddychaniem i układem trawiennym. Zapadająca się klatka zmusza nas do podłączenia respiratora na noc. Tak bardzo się boimy - pisze na portalu siepomaga.pl mama Frania.

Jak podaje portal parenting.pl, Franka może uratować nawet jednorazowe podanie leku, jednak taka terapia kosztuje prawie 10 milionów złotych, przez co jego rodzice nie są w stanie pokryć jej kosztów. Z tego też względu wystartowała specjalna zbiórka, aby uratować jego życie. Link do nie znajduje się TUTAJ.

Niestety takich dzieci jak Franek w naszym kraju jest o wiele więcej, a życie każdego z nich wisi na włosku.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Jedno zdjęcie uratowało jej życie. Przez pewien szczegół dowiedziała się, że ma raka
  2. Biedronka, Lidl i Auchan może czekać kryzys. Będzie jeszcze gorzej
  3. Z ostatniej chwili: Justin Bieber jest nieuleczalnie chory
  4. Objawy raka gardła. Łatwo je pomylić ze zwykłym przeziębieniem
  5. Wczesne objawy nowotworów. Nie wolno ich lekceważyć
  6. Pokonały ich choroby, które mogą zagrażać każdemu. Najwięksi aktorzy "M jak miłość", który przegrali najważniejszą walkę o życie

Następny artykuł