choroby_onz_ostrzega
Autor Damian Witoń - 14 Lutego 2020

Pospolite choroby, mogą zbierać śmiertelne żniwo w przyszłości. Oficjalne ostrzeżenie ONZ

Choroby, które w obecnych czasach są skutecznie leczone, mogą w przyszłości zbierać śmiertelne żniwo. Zapobiegnięcie takiemu rozwojowi wydarzeń wymagać będzie działań podjętych na światową skalę. O potencjalnym niebezpieczeństwie informuje Organizacja Narodów Zjednoczonych.

Choroby, które dziś stosunkowo łatwo wyleczyć mogą być śmiertelnie niebezpiecznie w przyszłości. Przynajmniej według alarmu, który podniosła Organizacja Narodów Zjednoczonych. Wszystkiemu winna ma być postępująca antybiotykooporność. Prognozy na temat potencjalnej liczby zgonów będących jej następstwem są zatrważające.

Na Ukrainie urodziło się wyjątkowe dziecko. Jego rozmiary zaskakująNa Ukrainie urodziło się wyjątkowe dziecko. Jego rozmiary zaskakująCzytaj dalej

Choroby staną się zabójcze, jeśli uodpornią się na działanie antybiotyków

Nadużywanie leków może powodować stopniowe zmniejszanie się ich skuteczności, które może skończyć się całkowitym zaprzestaniem pożądanego działania. Według portalu vox.com nawet obecnie można już obserwować taki proces. Choroby odporne na antybiotyki zabijają obecnie 700 tysięcy ludzi na całym świecie, z czego około 230 tysięcy zgonów jest efektem samej gruźlicy. Powodów do niepokoju dostarczają także choroby, które przenoszone są drogą płciową i zakażenia dróg moczowych.

Lekarze stosują obecnie stanowczo za dużo antybiotyków, co może mieć opłakane skutki w przyszłości. Szacuje się, że antybiotykooporność może przyczyniać się do śmierci zawrotnej liczby 10 milionów ludzi rocznie. W swoim raporcie ONZ ostrzega, że brak skuteczności działania antybiotyków może za jakiś czas odbić się nie tylko bezpośrednio na ludzkim zdrowiu, ale także na światowej gospodarce, ponieważ stosuje się je także przy hodowli zwierząt oraz uprawach roślin.

Jak podaje portal medonet.pl, z problemem antybiotykooporności można jednak skutecznie walczyć. Będzie to jednak wymagać działań podjętych na szeroką skalę, które przyczynią się do uświadomienia skali problemu, co z kolei przyczyni się do ograniczenia stosowania antybiotyków, które są obecnie stanowczo nadużywane. Na ten temat wypowiedział się profesor Uniwersytetu w Bostonie Kevin Outterson, który uchodzi za specjalistę w dziedzinie powstawania odporności na leki.

-To produkt, który chcemy sprzedawać jak najrzadziej. Ideałem byłby antybiotyk, który po prostu czeka na półce nawet przez kilkadziesiąt lat, do momentu aż rzeczywiście będzie potrzebny. To idealna sytuacja dla zdrowia publicznego, ale dla firm to prawdziwa katastrofa. - mówi profesor

Organizacja Narodów Zjednoczonych apeluje do zamożnych krajów, aby te wspomagały biedniejsze rejony świata w rozwoju ich opieki zdrowotnej. Sugeruje także utworzenie panelu międzynarodowego, który podjąłby się walki z problemem lekooporności.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ślub 17-latka i 51-latki odbył się równo 18 lat temu. Tak dziś wyglądają, niesłychane
  2. Fiskus zrobił podatnikom "prezent". Nie wiemy czy się śmiać czy płakać
  3. Zdrowe produkty, które mogą być dla nas trujące. Lepiej na nie uważać
  4. Piliśmy go po katastrofie w Czarnobylu. Działanie i skutki uboczne płynu Lugola
  5. Bóle szyi mogą być objawem groźnego nowotworu. Nie wolno ich lekceważyć
  6. Polacy trzymali kciuki, niestety choroba okazała się silniejsza. Media obiegła właśnie wiadomość o bolesnej śmierci Karoliny

Następny artykuł