Ciąża: paraliżujący strach u kobiet
Autor Karol Zaborowski - 22 Października 2019

Ciąża była dla niej prawdziwym koszmarem. "Wyskoczę przez okno, jeśli nie zrobią mi cesarki"

Ciąża nigdy nie jest łatwa dla kobiety, jednak niektóre z przyszłych mam znoszą ją o wiele lepiej od pozostałych. Zdarza się również, że sama świadomość o byciu w ciąży wywołuje u kobiety paraliżujący strach.

Ciąża wiąże się z wieloma zmianami, które zachodzą w ciele kobiety, aby jej organizm przygotował się na pojawienie się dziecka. Niestety nie zawsze są to miłe zmiany dla przyszłej mamy, jednak wiele z nich bez zawahania się odpowiedzą, że jest to gra warta świeczki. Chociaż niektóre mamy w ogóle nie wracają pamięcią do czasów ciąży ze względu na strach.

Strach towarzyszyć nam może w najróżniejszych momentach życia. Zazwyczaj pojawia się w momentach faktycznego zagrożenia, jednak niekiedy odczuwamy go bez racjonalnej przyczyny. Taki stan nazywany jest fobią i może znacząco wpłynąć na nasze życie.

Kolejny lek skażony rakotwórczą substancją. Pilna decyzja GIFKolejny lek skażony rakotwórczą substancją. Pilna decyzja GIFCzytaj dalej

Ciąża była dla niej koszmarem

Tokofobia to lęk przed ciążą oraz porodem i dotyka coraz większą ilość kobiet. Niestety dopiero od 2000 roku została wyodrębniona, przez co wiele kobiet na nią cierpiących w czasie ciąży musiały zmagać się z paraliżującym strachem.

Jedną z nich jest 43-letnia Magdalena, która nie ma żadnych pamiątek z czasów ciąży i nawet nie wraca pamięcią do tamtego okresu w swoim życiu. Jak sama przyznaje, nigdy nie planowała dzieci, sama ciąża oraz poród od zawsze napełniała ją obrzydzeniem.

- Nie planowałam dzieci w ogóle i zawsze uważałam ciążę i poród za coś obrzydliwego i nienaturalnego. Do samych dzieci nic nie mam, ale muszą wyglądać jak dzieci, czyli nie jak noworodki - przyznaje 43 latka cytowana przez portal Wp.pl.

Podczas ciąży Małgorzata starała się żyć tak jak wcześniej i kiedy było to tylko możliwe unikać nawet rozmów na ten temat. Mimo to nie udało jej się uniknąć sytuacji, kiedy to właśnie lęk przejął nad nią kontrolę.

Jak podaje portal Wp.pl, pierwszy tego typu incydent miał miejsce podczas badania USG. Przyszła mama musiała zostać przetransportowana do szpitala przez napad duszności. Kolejny atak lęku pojawił się 7 miesięcy później i to właśnie wtedy podano wstępną diagnozę.

- Z USG w 19. tygodniu ciąży zabrali mnie na pogotowie, bo dostałam duszności. Drugi raz pogotowie zabrało mnie w 7. miesiącu przy zakupach wyprawki. Diagnoza – napad lęku. Po prostu myślałam, że umieram. Zemdlałam na parkingu - wspomina 43 latka.

Małgorzata cierpi podobnie jak tysiące innych kobiet na tokofobię, jednak w tamtych czasach nikt nie mówił jeszcze o tej chorobie. Dlatego też psychiatra, do którego się udała, stwierdził, że jest to depresja połączona ze stanami lękowymi. Mimo leczenia kobieta wiedziała, że nie da rady urodzić drogami natury. Jedynym rozwiązaniem było cesarskie cięcie.

- Powiedziałam lekarzowi, że wyskoczę przez okno, jeśli nie zrobią mi cesarki i na szczęście uwierzyli, bo na sto procent bym wyskoczyła - dodaje kobieta.

Niestety po porodzie nie było lepiej i Małgorzata cały czas czuła, jakby dziecko wcale nie było jej. Na szczęście miała przy sobie partnera, który wziął na siebie liczne obowiązki, ponieważ Magda nie była w stanie karmić córki piersią, czy też wstawać do niej w nocy. Dopiero po upływie czterech lat kobieta na dobre poczuła, że dziewczynka faktycznie jest jej córką i od tego momentu wszystko zaczęło się powoli układać.

- Kiedy miała 4 lata, siedziałam na podłodze i składałam pranie. Przede mną było duże lustro. Córka usiadła mi na kolanach. Patrzyłam na nas w lustrze i to był pierwszy raz, kiedy poczułam, że jest moja, że jest z krwi i kości moją córką. Od tamtej pory było już dobrze, ale nigdy nie wracałam myślami do ciąży - mówiła 43-latka.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Azbest w pudrze dla dzieci znanej marki. Kobiety podejrzewają, że wywołuje raka jajnika
  2. Leki na receptę sprzedawane poza apteką. Czarny rynek kwitnie w najlepsze
  3. Terapia eksperymentalna jest już dostępna w Polsce. Niestety nie wszyscy z niej skorzystają

Następny artykuł