ciechocinek: koronawirus w uzdrowisku
fot. https://pixabay.com/rottonara
Autor Klaudia Gaicka - 26 Sierpnia 2020

Wytyczne dostają przez drzwi. Koronawirus w uzdrowisku

Ciechocinek i lokalny Dom Zdrojowy sprawiły, że kuracjusze zostali uwięzieni w swoich pokojach. Niestety wśród rezydentów wykryto koronawirusa. Co ciekawe, pomimo starszego wieku pacjentów, nie mieli oni ciężkiego przebiegu COVID-19.

Ciechocinek i mający pomóc w odzyskaniu zdrowia, Dom Zdrojowy, stały się więzieniem dla swoich kuracjuszy. Koronawirus SARS-CoV-2 wywrócił do góry nogami ich życie i pobyt w uzdrowisku. Pewnego dnia zamknięto ich pokoje i wsunięto pod drzwi instrukcje z wytycznymi, jak powinni się zachowywać w obliczu wykrytego zakażenia.

Dlaczego młodzi umierają przez koronawirusa? Przedstawiono teorieDlaczego młodzi umierają przez koronawirusa? Przedstawiono teorieCzytaj dalej

Ciechocinek stał się więzieniem dla grupy kuracjuszy

Nikt nie spodziewał się tego, jak będzie wyglądał pobyt kuracjuszy w Domu Zdrojowym. Jak podaje portal Fakt.pl, po tym, jak w połowie czerwca znów uruchomiono sanatoria, życie rozgorzało w nich na nowo. Ponownie można było spacerować deptakiem, odwiedzać liczne knajpki i przesiadywać przy tężniach. Niestety poluzowanie obostrzeń poskutkowało zakażeniem jednego z kuracjuszy.

– Powiedzieli nam tylko, że jest zakażenie i żebyśmy nie opuszczali pokojów. Później pod drzwi wsunęli nam kartki z instrukcją, jak się zachowywać – mówi Faktowi jedna z kuracjuszek.

Kobieta, u której wykryto zakażenie, miała nietypowe objawy zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Zachorowała w czwartek, doskwierały jej przede wszystkim problemy z przewodem pokarmowym oraz gorączka.

Po jej trafieniu do szpitala i dodatnim wyniku badania w kierunku COVID-19 sanatorium objęto kwarantanną. We wtorek badania wykazały 21 przypadków choroby. Najnowsze 69 testów nie wykazało nowych zachorowań. Zaskakujące jest to, że pomimo starszego wieku (większość była 60+), kuracjusze nie mieli objawów zakażenia. Chorzy zostali przewiezieni do szpitala zakaźnego w Grudziądzu.

– To był wielki stres. Nikt nam nic nie mówił. Nie mieliśmy wyników badań, a z balkonów widzieliśmy, jak nocą karetki wywoziły naszych sąsiadów – informowali od kuracjuszy.

Dzisiaj grzeje: 1. Pilne ostrzeżenie sanepidu. Szczególnie zagrożone są dzieci

2. Rząd rozszerza obostrzenia. Polacy uziemieni na dłużej

Kuracjusze spędzali większość czasu w oknach i na balkonach, tylko w ten sposób mogli ze sobą porozmawiać. Niestety nikt z nich nie wie, kiedy skończy się izolacja. Turnus miał się skończyć w nadchodzący weekend, ale dopiero na piątek zaplanowano kolejną serię badań.

– Od ustanowienia kwarantanny wszystkie zabiegi są wstrzymane, a kuracjusze przebywają w pokojach – mówi Marcin Zajączkowski, prezes Przedsiębiorstwa Uzdrowisko Ciechocinek.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Z ostaniej chwili: ogromna awaria w elektrociepłowni. Pół Warszawy bez cieplej wody
  2. Cezary Żak komentuje kwestię swojego rozwodu i kryzysu małżeńskiego. Ogromne zaskoczenie dla wszystkich
  3. Rozpoczęcie roku szkolnego może być opóźnione. Podali możliwe terminy, ważny apel nauczycieli
  4. TVN ujawnił skandaliczną prawdę. Nie mieści się w głowie, do czego dochodzi w karetkach
  5. Była premier zarażona koronawirusem. Rzeczniczka przekazała przykre wiadomości o stanie zdrowia
  6. W czasie ślubu pan młody zalał się łzami, gdy zobaczył, co robi panna młoda. Niezwykła historia

Następny artykuł