Lekarze są oburzeni. Sprzeciw przeciwko pomysłom Ministerstwa Zdrowia

COVID-19 na jesieni
fot. https://unsplash.com/ Bermix Studio
Autor Natalia Niewczas30.08.2020

COVID-19 to prawdziwe wyzwanie dla ludzkości, które wkrótce może uderzyć ze zdwojoną siłą. Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że plan walki z przewidywaną przez niektórych ekspertów drugą falą zachorowań czeka w gotowości. Medycy nie pokładają jednak w ustaleniach resortu większych nadziei. Obawiają się totalnego chaosu.

COVID-19 zdezorganizował działanie systemu opieki zdrowotnej. Niebawem choroba znów rozstawi medyków po kątach; wraz z przewidywanym wzrostem zakażeń w sezonie jesienno-zimowym w polskiej służbie zdrowia może zapanować bowiem prawdziwy chaos. Medycy nie wierzą w powodzenie planu zaproponowanego przez Ministerstwo Zdrowia, zgodnie z którym to lekarze POZ mieliby wziąć na siebie lwią część odpowiedzialności za diagnozowanie pacjentów chorych na koronawirusa.

Polsat przekazał porażające wiadomości. Nie żyje 29 osóbPolsat przekazał porażające wiadomości. Nie żyje 29 osóbCzytaj dalej

COVID-19 i zamęt w służbie zdrowia

Do tej pory resort kierował pacjentów z podejrzeniem COVID-19 do szpitali zakaźnych; możliwe było także uzyskanie pomocy poprzez kontakt z sanepidem. Zamieszanie i natłok pracy, wedle planów Ministerstwa Zdrowia na jesień, teraz spadnie na barki lekarzy POZ. To właśnie lekarze pierwszego kontaktu mieliby decydować o konieczności (bądź jej braku) wysłania danej osoby na badania laboratoryjne pod kątem COVID-19 oraz nadzorować pacjenta podczas leczenia. Sprzeciw medyków wybrzmiewa zgodnym tonem już na długo przed nadejściem spodziewanej drugiej fali zachorowań.

Jak podaje portal portal.abczdrowie.pl, lekarze zarzucają Ministerstwu Zdrowia między innymi przerzucanie ciężaru odpowiedzialności i brak podejmowania decyzji opartych na wzajemnym dialogu. Prawdziwym punktem zapalnym według nich stanie się kumulacja pacjentów z objawami grypopodobnymi. Sytuację komentuje między innymi szef Porozumienia Zielonogórskiego.

- Nie istnieje żaden algorytm, który pozwoliłby, zwłaszcza zdalnie, odróżnić objawy zwykłej infekcji od COVID-19. Dopóki tak jest, angażowanie lekarzy POZ nie ma żadnego sensu. Pacjenci muszą być kierowani na wymaz, a robić to, jak do tej pory, może sanepid - mówi doktor Jacek Krajewski.

Dzisiaj grzeje: 1. Porażające słowa lekarzy. Sytuacja chorych na raka jest tragiczna
2. Policjant złapał ją za kółkiem w Brzezinach. Pomimo 3,5 promili we krwi miała jedną prośbę

Co więcej, jak zwracają uwagę medycy, dzięki wprowadzeniu podobnych praktyk to przychodnie staną się kolejnymi ogniskami koronawirusa. Tak skoncentrowane zagrożenie epidemiologiczne nie tylko utrudniłoby dostęp do podstawowej opieki medycznej, ale i mogło w ogóle odciąć od pomocy część potrzebujących jej pacjentów.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Uwaga, pilne ostrzeżenie GIS. Chodzi o mięso drobiowe, jego spożycie może być niebezpieczne
  2. Szkoda wam go? Kamil Durczok ujawnił, z czego się teraz utrzymuje
  3. Nastolatki zignorowały czerwoną flagę. Nie mogły wrócić na brzeg
  4. Ksiądz zarażony koronawirusem. Sanepid poszukuje wiernych
  5. Wstrząsająca relacja zgwałconego mężczyzny. Szczegóły tylko dla osób o mocnych nerwach
  6. W czasie ślubu pan młody zalał się łzami, gdy zobaczył, co robi panna młoda. Niezwykła historia

Następny artykuł