zaskakująca dieta
fot. https://unsplash.com/ Todd Cravens
Autor Natalia Niewczas - 20 Września 2020

Mężczyźni wcinali ze smakiem sos ze słoika. Gdy ujrzeli, co jest na dnie, stracili apetyt na bardzo długo

Dieta, zwłaszcza ta zdrowa, wymaga pewnej dbałości. Osoby pragnące prowadzić zdrowy styl życia często zapoznają się ze składem produktów, nim te zapełnią sklepowy koszyk. Konsumenci nie życzą sobie niezdrowych dodatków i nieprzyjemnych niespodzianek po otwarciu opakowania. W przypadku tego mężczyzny nawet dokładne przeskanowanie składu niewiele by jednak dało - na dnie słoika z sosem spoczywał… ssak.

Dieta tego mężczyzny być może zmieni się już na zawsze. Nie byłoby nic dziwnego w tym, gdyby nieprzyjemny incydent z sosem w roli głównej na stałe zniechęcił go do spożywania podobnych produktów. Jak sam przyznaje, po dokonaniu tego odrażającego wręcz odkrycia i tak stracił apetyt na dobre trzy dni. Na dnie słoika zauważył bowiem nietoperza.

Wystarczą 2 łyżeczki dziennie, aby osiągnąć wspaniałe rezultaty. Ocet jabłkowy jest potężnym sprzymierzeńcem w walce o zdrowieWystarczą 2 łyżeczki dziennie, aby osiągnąć wspaniałe rezultaty. Ocet jabłkowy jest potężnym sprzymierzeńcem w walce o zdrowieCzytaj dalej

Dieta, jak się okazuje, może być źródłem wielu zaskoczeń

Składnikiem diety tego mężczyzny był ostrygowy sos. Pan Guo z Jinan w Chinach zdecydował się na zakup 6-kilogramowego słoika, spożywali go wraz z rodziną od trzech miesięcy. Szokująca prawda ujrzała światło dzienne dopiero wtedy, gdy produkt zaczął się kończyć.

Według doniesień portalu o2.pl do odkrycia doszło przypadkiem podczas próby przyrządzenia posiłku. Właśnie wtedy mężczyzna dostrzegł na dnie opakowania coś, co, jak relacjonuje, z początku przypominało ptaka. Szybko wyszło na jaw, że to, co wziął za bliżej niezidentyfikowane ptaszysko, w istocie było prawdziwym nietoperzem.

Zdaniem pana Guo zwierzę dostało się na dno słoika na długo przed dostarczeniem produktu do sklepu. Zapewnia, że on i jego rodzina zawsze dbają o szczelność opakowań.

- Nie ma mowy, żeby wpadł tam w naszym domu, ponieważ dbamy o to, by słoiki i puszki były pozamykane. Jedliśmy ten sos od trzech miesięcy. Martwego nietoperza znaleźliśmy dopiero niedawno - tłumaczy mężczyzna.


Producent, do którego trafiła cała niefortunna historia, stanowczo odbija piłeczkę. Rzecznik firmy zapewnia, że nietoperz w żaden sposób nie mógł trafić do słoika podczas produkcji.

Dzisiaj grzeje: 1. Wydano nowe zalecenia dotyczące koronawirusa. Kogo dotyczą?
2.Klin podatkowy coraz potężniejszy. Zarobisz 2 tys., a zabiorą 3,3 tys. zł
3.Naukowcy z Czech stwierdzili nowy objaw koronawirusa. Bardzo łatwo pomylić go z innymi chorobami

- To niemożliwe, by nietoperz dostał się do słoika podczas produkcji. Nawet jeśli tak by się stało, to rozłożyłby się w trakcie fermentacji. Jesteśmy gotowi przekazać jedną lub dwie puszki sosu w ramach rekompensaty. O odszkodowaniu finansowym nie ma mowy. Chyba, że istnieje dowód na to, że nietoperz wpadł do sosu w trakcie produkcji - informuje rzecznik prasowy przedsiębiorstwa.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Polsat alarmuje, zacznie się w czwartek. Wyglądają jak śmieci, pod żadnym pozorem nie dotykaj
  2. Potężny cyklon pustoszy Europę. Ofiary śmiertelne, podtopienia i zniszczone domy. Dramat mieszkańców
  3. Papież Franciszek ma bardzo pilny apel do lekarzy. Prosi ich, aby pamiętali o jednej, arcyważnej rzeczy
  4. Niszczy tarczycę po cichu. Objawów tej choroby nie wolno ignorować
  5. Jak odróżnić COVID-19 od innych chorób? Zdaniem ekspertów istotna jest kolejność występowania objawów
  6. Alarm dla wszystkich. Są pozornie zdrowe, ich jedzenie powoli osłabia organizm

Następny artykuł