Dorota Gardias opowiedziała o zakażeniu koronawirusem
East News/ Fot. TRICOLORS/EAST NEWS WARSZAWA. 14.11.2019 Akcja charytatywna #Kazda Koszula Pomaga n/z: GARDIAS DOROTA
Autor Barbara Bujar - 5 Października 2020

Dorota Gardias opowiedziała o swojej chorobie. Wiemy od kogo się zaraziła

Dorota Gardias od kilku dni przebywa w szpitalu. Testy potwierdziły, że jest zarażona koronawirusem. Gwiazda TVN-u po raz pierwszy postanowiła odnieść się do informacji na temat stanu swojego zdrowia. Za pośrednictwem mediów społecznościowych opowiedziała fanom o przebiegu choroby i występujących objawach. Zdradziła także, od kogo zaraziła się patogenem.

Dorota Gardias trafiła do szpitala 30 września. Media informowały wówczas, że jej stan jest bardzo poważny. Stacja TVN, z którą na co dzień związana jest pogodynka, także postanowiła odnieść się do sytuacji. W tym celu wydała oficjalne oświadczenie i udostępniła je "Faktowi".

- Dorota Gardias po raz ostatni była w pracy 20 września. Zgodnie z obowiązującymi w TVN Grupa Discovery zasadami postępowania w przypadku stwierdzenia przypadku zachorowania na koronawirus, natychmiast zidentyfikowaliśmy wszystkie osoby, które mogły mieć z nią w tym okresie kontakt. Zostały one bezzwłocznie poinformowane o sytuacji i skierowane na firmową kwarantannę. Żadna z tych osób nie ma objawów COVID-19 i nie kwalifikuje się do kwarantanny według zasad Sanepidu - poinformowała stacja.

Sanepid wydał pilne ostrzeżenie. Szkło, pleśń i martwe szkodniki w popularnym produkcieSanepid wydał pilne ostrzeżenie. Szkło, pleśń i martwe szkodniki w popularnym produkcieCzytaj dalej

Dorota Gardias zwróciła się do fanów. Potwierdziła, że koronawirusem zaraziła się od córki

Jak donosi portal popularne.pl, Dorota Gardias wciąż przebywa pod opieką lekarzy. Zakażenie koronawirusem mocno odbiło się na jej zdrowiu, dlatego dalsza hospitalizacja jest w jej przypadku wskazana. Pogodynka postanowiła jednak nie trzymać swoich fanów dłużej w niepewności i przeprowadziła na swoim Instagramie tzw. Q&A. Poinformowała w nim o szczegółach swojego samopoczucia i początkach choroby.

- Początkowo miałam gorączkę do 38,3, ból mięśni (głównie plecy), oczu, głowy, lekki kaszel. To trwało cztery dni. Te objawy zaczęły ustępować… Straciłam smak, węch i zaczął się ból w płucach, duszności i kłopot z oddychaniem (płytki oddech) – te objawy zaczęły się nasilać, dlatego trafiłam do szpitala - wyznała pogodynka cytowana przez portal.

Dziennikarka przyznała jednocześnie, że może liczyć w placówce na doskonałą opiekę medyczną. Dzięki zaangażowaniu lekarzy i pielęgniarek jej życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo, a wyniki z dnia na dzień są coraz lepsze. Zwracając się do obserwatorów, odniosła się także do doniesień mediów o przyczynach zakażenia. Potwierdziła, że koronawirus najpierw zaatakował organizm jej córki.

- Zaraziłam się od mojej córeczki. W jej klasie były chore osoby łącznie z nauczycielem - powiedziała.

Dzisiaj grzeje: 1.Sanepid wydał pilny komunikat. Trwają poszukiwania wiernych
2.Waloryzacja 2021. Podwyżki jednak inne niż obiecano
3.37-latka umierała w ogromnym cierpieniu. Komentarze pielęgniarek budzą oburzenie

7-letnia Hania czuje się jednak znacznie lepiej niż jej rozpoznawalna mama. Jak przyznała Dorota Gardias, dziewczynka przeszła chorobę niemal bezobjawowo. Dzięki temu lekarze pozwolili, aby opuściła szpital i wróciła do domu.

- Haneczka przeszła to bardzo łagodnie, trzy doby z podwyższoną temperaturą i to wszystko… Mam też wspaniałe wieści, dwa testy na obecność wirusa są ujemne - poinformowała.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nagły, pilny alarm w Europie. Może być wybuch. Może zrujnować plany tysięcy turystów
  2. Klienci PKO BP są zagrożeni. Uwaga na oszustów, pieniądze znikają z kont
  3. Ognisko koronawirusa w polskim przedszkolu. Dziesiątki dzieci na kwarantannie
  4. Pierwsze objawy tętniaka mózgu mogą być bardzo mylące. Nie wolno ich lekceważyć
  5. Wierni pogrążyli się w żałobie. Nie żyje ksiądz zarażony koronawirusem
  6. Grzyby rosnące w Polsce kosztują 1000 zł/kg. Nasze prababcie doskonale je znały

Następny artykuł