Dr hab. n. med. Adam Feliks Junka, laureat Nagrody Zaufania Złoty Otis 2020 za osiągnięcia w biotechnologii
fot. Archiwum Prywatne
Autor Paweł Kruś - 14 Października 2020

Dr Adam Feliks Junka: Tajemnice nanocelulozy

Rozmowa z dr. hab. n. med. Adamem Feliksem Junką z Katedry Mikrobiologii i Parazytologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu oraz Sieci Badawczej Łukasiewicz – PORT Polski Ośrodek Rozwoju Technologii, laureatem Nagrody Zaufania Złoty Otis 2020 za osiągnięcia w biotechnologii

Zajmuje się Pan problematyką biofilmów – społeczności tworzonych przez drobnoustroje, odpowiedzialnych za ciężkie postacie zakażeń. Z Pana badań wynika też, że biofilm tworzony przez bakterie może być pomocny w zwalczaniu zakażeń wywołanych przez inne drobnoustroje.

Biofilm tworzony przez niepatogenne bakterie Komagataeibacter xylinus, który badam, składa się z włóknistej nanocelulozy. Materiał ten cechuje się wysoką biozgodnością, chłonnością, elastycznością i odpornością na rozrywanie. Dlatego, po odpowiednim przygotowaniu, nanoceluloza może służyć jako opatrunek na rany przewlekłe, powłoka implantów kostnych, nośnik leków przeciwdrobnoustrojowych, a nawet jako szkło kontaktowe. Nanoceluloza nazywana jest najbardziej obiecującym polimerem ostatniej dekady i co chwila pojawiają się doniesienia o nowych, często zaskakujących możliwościach jej zastosowania w obszarze nauk biomedycznych. Nanoceluloza skrywa jeszcze wiele tajemnic, których poznanie może przełożyć się na istotne odkrycia w dziedzinie medycyny. Z przymrużeniem oka można powiedzieć, że tajemnic tych jest więcej niż sił przerobowych.

Jakie są inne kierunki Pana badań?

Poza nanocelulozą interesują mnie sposoby zapobiegania tworzeniu się biofilmu powodowanego przez drobnoustroje patogenne, metody oraz techniki jego usuwania i szybkiej detekcji. Biofilm może rozwinąć się nie tylko na zewnątrz ciała człowieka, na przykład na skórze, ale także między innymi w ranach, kościach, płucach i naczyniach krwionośnych. Dzięki ochronnej warstwie polimerowej macierzy, biofilm cechuje się wysoką opornością na działanie układu immunologicznego oraz leków, w tym antybiotyków. Chciałbym, by wyniki moich badań przełożyły się na stworzenie spójnego systemu pozwalającego na szybką diagnostykę zakażeń wywołanych przez drobnoustroje w formie biofilmowej, a następnie na jego usunięcie. Wierzę, że opatrunki na rany przewlekłe lub okładziny na kości stworzone z nanocelulozy mogą odegrać w tym systemie istotną rolę. Dodatkowo pociąga mnie myśl, że możliwe jest zwalczanie infekcji bakteryjnych za pomocą polimeru tworzonego przez inne bakterie.

Wiem, że jest Pan jednym z najbardziej lubianych przez studentów wykładowców we Wrocławiu. Czy praca dydaktyczna sprawia Panu satysfakcję?

Fakt, że zostałem wyróżniony przez studentów w organizowanym przez nich konkursie, był niezwykle przyjemny. Prowadząc ze studentami ćwiczenia, zawsze staram się im pokazać, że techniki, które wykonują, są elementem większej całości, wieloletnich naukowych prób zrozumienia rzeczywistości i wykorzystania zdobytej wiedzy do poprawy stanu zdrowia chorych, cierpiących osób. I kiedy, często po długim czasie, widzę ten błysk zrozumienia w oczach siedzących naprzeciwko mnie młodych osób, czuję, że moja praca dydaktyczna ma sens, cel i prowadzi do wykształcenia świadomych profesjonalistów, którzy opuściwszy uczelnię, nie przestaną się rozwijać i szukać nowych sposobów na podnoszenie swoich kompetencji.

Rozmawiał Andrzej Dziurdzikowski

Następny artykuł