Drgawki jako objaw rzadkiej choorby
Autor Karol Zaborowski - 16 Października 2019

Nagłe drgawki, niedowład i zaburzenia mowy. Rzadka choroba atakuje głównie dzieci

Drgawki mogą się pojawić na skutek wysokiej gorączki, a ich każde pojawienie się powinno nas zaniepokoić. Mogą też stanowić jeden z objawów niezwykle rzadkiej choroby, na którą w całej Polsce cierpi jedynie 40 osób. Dla specjalistów wciąż pozostaje wielką zagadką.

Drgawki mogą pojawić się przy wielu schorzeniach, a w momencie, kiedy już wystąpią, od razu myślimy o padaczce. Prawda jest jednak taka, że nie tylko choroby mogą jej wywołać. Drgawki pojawiają się również przy wysokiej gorączce, a także przy dużym spożyciu alkoholu. Wynikają z nieprawidłowej pracy bioelektrycznej mózgu, w którym powstają patologiczne impulsy.

Co więcej, mogą stanowić jeden z pierwszych objawów bardzo groźnej i niezwykle rzadkiej choroby. Oprócz nich pojawia się również bardzo silny ból głowy, problemy z mówieniem, a także niedowład. Schorzenie najczęściej pojawia się w pierwszej, trzeciej i czwartej dekadzie życia, chociaż i tak największą ilość pacjentów stanowią dzieci.

Śmiertelna choroba w przedszkolu. Nie żyje 6-latekŚmiertelna choroba w przedszkolu. Nie żyje 6-latekCzytaj dalej

Drgawki jako jeden z pierwszych objawów rzadkiej choroby

Moyamoya jest japońskim słowem, które przetłumaczyć jako dum lub mgłę i to właśnie pod tą nazwą funkcjonuje niezwykle rzadka choroba, na którą według szacunków cierpi trochę ponad 8 tysięcy osób na całym świecie. Specyficzna nazwa wynika z obrazu nieprawidłowych naczyń krążenia obocznego, które w badaniach radiologicznych wyglądają właśnie jak dym lub mgła.

Choroba powoduje zwężanie się naczyń krwionośnych zaopatrujących nasz mózg, przez co krew musi szukać innej drogi, aby zaopatrzyć ten niezbędny do naszego funkcjonowania organ. Wraz z rozwojem choroby u pacjenta pojawiają się udary mózgu, które to właśnie objawiać się mogą w postaci wymienionych powyżej objawów.

Niestety bardzo trudno zabezpieczyć się przed tą chorobą, ponieważ najczęściej pojawia się nagle i niespodziewanie. Na ten moment lekarze nie dysponują żadnym skutecznym lekiem i mogą jedynie łagodzić skutki, jakie ze sobą niosą kolejne udary mózgu. Jest również możliwość operacyjnego udrożnienia naczyń krwionośnych, ale jest to zabieg bardzo skomplikowany. Z tego też powodu chorzy nierzadko zmuszeni są do podejmowania leczenia poza granicami Polski, co generuje ogromne wręcz koszta. Stosowane są również leki zapobiegające powstawaniu zakrzepów, ale to również nie rozwiązuje całego problemu.

Następny artykuł