dzieci, a koronawirus w szkołach
fot. unsplash.com/Feliphe Schiarolli
Autor Klaudia Gaicka - 8 Lipca 2020

Wiemy co od września czeka polskich uczniów. Minister Edukacji zabrał głos

Dzieci rozpoczęły wakacje. Wszystkich jednak nurtują pytania dotyczące nauki we wrześniu. Minister edukacji wyjaśnia, w jaki sposób ma ona wyglądać. Wielu rodziców zaskoczy podejście ministra, który głosi, że pandemia jest już na stabilnym poziomie. Okazuje się dodatkowo, że nie ma on ostatecznego głosu.

Dzieci, rodzice, nauczyciele, wszyscy chcą powrotu uczniów do szkół. Sytuacja jest jednak napięta, nie wiadomo, czy będzie to możliwe. Pomimo wzrostu temperatur, nowe zakażenia pojawiają się każdego dnia.

Nadmierne pocenie może być objawem groźnej choroby. Nigdy go nie lekceważNadmierne pocenie może być objawem groźnej choroby. Nigdy go nie lekceważCzytaj dalej

Dzieci w szkole we wrześniu

Eksperci spodziewają się drugiej fali zakażeń, ponieważ wirusy przenoszone drogą kropelkową wyciszają się przy upalnej pogodzie. Wywiad z Ministrem Edukacji przeprowadziła Gazeta Prawna. Zdaniem Ministra Edukacji pandemia jest na stabilnym poziomie.

- To pozwala przypuszczać, że uruchomienie tych placówek na większą skalę także nie spowoduje większego zagrożenia epidemicznego. Podobnie było z egzaminami. Uczniowie byli w salach po kilka godzin i nic niepokojącego się nie działo. To daje nam podstawy, aby myśleć o powrocie do kształcenia stacjonarnego. - wyjaśnia.

Minister zauważa, że zdalna forma nauczania nie zastąpi uczniom bezpośredniego kontaktu z nauczycielem. Nauka w trybie stacjonarnym jest lepsza niż zdalna.

- Zakładamy, że od września wrócimy do stacjonarnych zajęć w szkołach. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmiemy po konsultacjach z głównym inspektorem sanitarnym i ministrem zdrowia. - podsumował.

Warto pamiętać, że to Minister Zdrowia i GIS ponoszą odpowiedzialność za zdrowie uczniów oraz nauczycieli. To ci drudzy będą najbardziej narażeni na szkodliwe wirusa.

- Zdaję sobie z tego sprawę, dlatego ostateczne decyzje będziemy podejmować wspólnie. Ostatnio wystąpiliśmy do GIS o kolejne poluzowanie obostrzeń w przedszkolach, aby przywrócić grupy 25-osobowe. I 2 lipca Główny Inspektor Sanitarny takie wytyczne wydał. Mam nadzieję, że poza np. obowiązkiem mycia rąk i przestrzegania, aby nie puszczać chorych dzieci do przedszkoli i szkół, nie będzie konieczności wprowadzenia innych dodatkowych obostrzeń. - wyjaśnił.

Jak podaje portal Gazetaprawna.pl, prawnicy wskazali potrzebę stworzenia przepisów, które umożliwiłyby przejście na nauczanie zdalne w momencie, kiedy w placówce wybuchłoby ognisko nowych zakażeń.

Dzisiaj grzeje: 1. Krzysztof Jackowski miał wizję dotyczącą wyborów. Jasnowidz wskazał zwycięzcę

2. Masowe kontrole kierowców ruszyły. Policja sprawdza wszystkich, bez wyjątku

- Chcemy takie rozwiązanie wprowadzić. Prawdopodobnie to dyrektor będzie miał możliwość przechodzenia na kształcenie zdalne w sytuacji zagrożenia epidemicznego w poszczególnych placówkach. Dziś minister edukacji może zawiesić funkcjonowanie szkół na terenie całego kraju, województwa, gminy lub powiatu, ale jednej szkoły lub klasy już nie. Dlatego stworzymy przepisy, które pozwolą dyrektorowi przejść na zdalne nauczanie, jeśli dojdzie do sytuacji nadzwyczajnej, np. zakażenia, powodzi, zerwania dachu. - wyjaśnia.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wybuch gazu w Grójcu. Trwa akcja ratunkowa, strażacy ewakuują budynek
  2. Zaskakująca wpadka na żywo w RMF FM. Dziennikarz był przekonany, że nikt go nie słyszy, a wciąż pozostawał na antenie;
  3. Wiedza, która może uratować życie. Jak odróżnić zwykły pieprzyk od śmiertelnie niebezpiecznego czerniaka?
  4. Pierwsze objawy raka krtani. Niezwykle łatwo pomylić je z innymi chorobami
  5. Ministerstwo Zdrowia komentuje słowa Dudy. Mocne słowa o szczepionkach
  6. Kulisy rozstania Alicji Bachledy-Curuś i Marcina Gortata wyszły na jaw. Znajomy pary dolał oliwy do ognia, mocne słowa

Następny artykuł