dzieci zagrożone
Fot. pixabay.com/ ZyrexPl
Autor Klaudia Gaicka - 12 Czerwca 2020

Porażające wyniki kontroli zabawek i rowerków dla dzieci. Jedna trzecia stanowi zagrożenie

Dzieci każdego dnia mają niespożyte pokłady energii. Warto zwrócić uwagę na sprzęty, z których korzystają w swojej radosnej zabawie. Jak ukazują najnowsze badania, wiele zabawek dostępnych na rynku może zagrozić dzieciom.

Dzieci w sezonie letnim są szczególnie narażone na niebezpieczeństwo. Samodzielne przebywanie na podwórku, nawet pod domowym oknem, może okazać się zgubne dla malca. Choć każdy rodzic sam decyduje, kiedy jego dziecko jest na tyle odpowiedzialne, aby mogło bawić się bez czujnego oka rodzica, eksperci apelują w tej kwestii o rozwagę. Bardzo ważne jest również bezpieczeństwo przedmiotów, z których korzysta maluch.

Koronawirus w czasie Pierwszej Komunii Świętej. Sanepid poszukuje uczestników uroczystościKoronawirus w czasie Pierwszej Komunii Świętej. Sanepid poszukuje uczestników uroczystościCzytaj dalej

Dzieci w niebezpieczeństwie, wiele sprzętów nie odpowiada normom bezpieczeństwa

Jak podaje portal Parenting.pl, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przeprowadził inspekcję handlową, która miała na celu zbadać bezpieczeństwo rowerków dziecięcych i fotelików rowerowych.

W badaniu wzięto pod uwagę aż 239 produktów, z czego 168 to rowerki, a 71 foteliki. Wyniki badań zaskoczyły wszystkich, naukowcy mieli wątpliwości co do blisko 26 procent badanych przedmiotów (46 rowerów, 17 fotelików). Choć to i tak lepiej niż przy ostatnim badaniu, które odbyło się trzy lata temu. Wtedy aż jedna trzecia produktów okazała się wątpliwa.
Aż w 22 procentach zakwestionowanych sprzętów inspektorzy orzekli o wadach, mogących bezpośrednio niekorzystnie wpłynąć na bezpieczeństwo dziecka.

Jako jeden z głównych wykrytych błędów serwis podaje zastosowanie zacisków do regulacji wysokości siodełka. Eksperci twierdzą, że taki mechanizm może być zbyt prosty dla dziecka, które samo będzie chciało zmieniać wysokość, przez co może ulec wypadkowi. W raporcie możemy przeczytać również o takich mankamentach jak brak osłony łańcucha (sznurówki dziecka mogą się wkręcić), czy odstające śruby lub ostre krawędzie.

Różnego rodzaju wątpliwych bezpiecznie rozwiązań nie brak również w fotelikach. Z raportu możemy się dowiedzieć między innymi o niedostatecznym umocowaniu, braku uprzęży, czy nawet… wadliwych pasach naramiennych. Te ostatnie podczas badania oddzieliły się od fotelika. Bez wątpienia taki fotelik nie zapewni naszemu malcowi należytej ochrony.

Dzisiaj grzeje: 1. Policjant zgwałcił 6-latkę. Matka dziewczynki wiedziała o wszystkim

2. Najbardziej awaryjne czy najwięcej spalające. Lista samochodów z problematycznymi silnikami

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów doradza, by wybierając rowerek lub fotelik dla dziecka zwrócić uwagę na to, czy są na nim odpowiednie ostrzeżenia i oznaczenia. Do sprzętu powinna być także dodana dokładna instrukcja, w której znajdziemy też nazwę i adres producenta. Dodatkowo należy zwrócić uwagę między innymi na odpowiedni rozmiar sprzętu (dostosowany do dziecka) oraz odstające krawędzie (nie powinny być ostre).

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Koronawirus na Komunii. Sanepid pilnie poszukuje uczestników mszy
  2. Nagła, gigantyczna awantura w programie na żywo, prowadząca nie wytrzymała. Aż trudno uwierzyć
  3. Dlaczego w Afryce zarejestrowano tak mało przypadków koronawirusa? Według specjalistów, temperatura wcale nie jest kluczowa
  4. Walczyła na pierwszej linii frontu z koronawirusem. Nie żyje pielęgniarka
  5. Najczęściej ignorowane objawy raka. Lekceważenie ich może kosztować życie
  6. Marcin Gortat wyjawił swoje plany na oczach całej Polski. W TVN powiedział co będzie robił na emeryturze

Następny artykuł