Dzieci zginęły w nagrzanym samochodzie, kiedy ich tata spał w domu
pixabay.com/fsHH
Autor Barbara Bujar - 18 Czerwca 2020

Dwójka dzieci zginęła w tragicznych okolicznościach. W tym czasie ich ojciec spał w najlepsze

Dzieci, którymi miał zająć się ojciec, zmarły w nagrzanym samochodzie. Mężczyzna w trakcie zdarzenia spał w domu. Po odnalezieniu ciał 4-latki i jej 3-letniego brata, policja natychmiast zatrzymała ich tatę, któremu postawiła zarzut zabójstwa. Ten jednak nie przyznaje się do winy.

Dzieci wymagają od rodziców ciągej uwagi. Trudno wyobrazić sobie, w jakich męczarniach zmarli 4-letnia Teagan i 3-letni Ryan. Do niefortunnego zdarzenia doszło w Tulsie w Oklahomie. Jak informuje o2.pl, rodzeństwo miało znajdować się tego dnia pod opieką ojca. Wspólnie spędzony czas zakończył się tragedią. Ciała dzieci zostały znalezione w samochodzie. Policja o ich śmierć oskarża 31-letniego Dustina Dennisa, który miał się nimi zajmować.

Z ostatniej chwili: Polska rozpoczyna pracę nad lekiem na koronawirusa, MZ przekazało przełomowe informacjeZ ostatniej chwili: Polska rozpoczyna pracę nad lekiem na koronawirusa, MZ przekazało przełomowe informacjeCzytaj dalej

Ciała dzieci w nagrzanym samochodzie, policja oskarża ich ojca

Dzień, w którym Teagan i Ryan mieli spędzić czas z tatą, był niezwykle słoneczny. Na zewnątrz temperatura sięgała aż 35 stopni Celsjusza. W takich warunkach dzieci zostały same w aucie. Nie trudno jest się domyślić, że przy zamkniętych drzwiach i oknach, w środku pojazdu od razu zrobiło się gorąco. Takie warunki przyczyniły się do utraty przytomności i szybkiej śmierci 4-latki i jej 3-letniego brata.

Policja, która przyjechała na miejsce zdarzenia od razu aresztowała 31-latka. Okazało się, że kiedy jego dzieci umierały, on spał w domu. Mężczyzna jednak zaprzecza temu, że zostawił córkę i syna samych w aucie. Według niego wszyscy razem wrócili do domu, po czym sam na chwilę zasnął. Najprawdopodobniej to wtedy dzieci wykorzystały chwilę nieuwagi ojca i wymknęły się z domu.

Wersję mężczyzny potwierdza nagranie z monitoringu, które udostępnił policji sąsiad Dustina Dennisa. Na filmie widać wyraźnie, jak dzieci same wychodzą z budynku i wsiadają do samochodu. Zaniepokojony ojciec, kiedy tylko zorientował się, że nie ma ich w domu, od razu wybiegł na zewnątrz. Niestety, było już za późno. Teagan i Ryan zginęli na miejscu.

- Materiał z monitoringu wideo z domu sąsiada potwierdził, że dzieciom udało się wsiąść do ciężarówki. Niestety nigdy nie wysiadły – o2.pl cytuje fragment oświadczenia policji.

Dzisiaj grzeje: 1. Goście programu TVP nie wierzyli własnym uszom. Zaskakujące słowa dziennikarza stacji

2. Personel sklepu miał już dosyć, posypały się mandaty. Wezwali policję, bo klienci nie nosili maseczek

Sytuacje, w których dzieci zostają same w nagrzanym aucie, zdarzają się niestety bardzo często, nawet w naszym kraju. Portal poradnikzdrowie.pl informuje, że w szczelnie zamkniętym samochodzie temperatura wzrasta nawet do ponad 40 stopni Celsjusza. W takich warunkach przestają funkcjonować narządy wewnętrzne dziecka. Przy temperaturze ok. 41,5 stopni dziecko umiera. Należy zawsze mieć to na uwadze i za każdym razem odpowiedzialnie sprawdzać, czy dziecko, które towarzyszyło nam w podróży, na pewno opuściło pojazd.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ogromny skandal w McDonald's. Klienci oburzeni niewyobrażalnym zachowaniem. W sieci zawrzało
  2. Broń nagle wystrzeliła, śrut trafił malutkie dziecko. Na jaw wyszła zatrważająca prawda
  3. Światowe media obiegła tragiczna wiadomość. Nie żyje 16-letnia mistrzyni
  4. Pierwsze objawy raka kości. Absolutnie nie należy ich lekceważyć
  5. Kobieta była pewna, że jest w ciąży. Okazało się, że cierpi na poważną chorobę
  6. Marcin Gortat pojawił się w TVP i zaatakował Alicję Bachledę-Curuś. Ostre słowa padły przed tysiącami widzów

Następny artykuł