dzieci wracają do szkoły
pexels.com photoMIX Company
Autor Natalia Niewczas - 21 Sierpnia 2020

Możesz zapłacić nawet 10 tys. zł grzywny, ministerstwo ostrzega. Przepis wchodzi w życie od 1 września

Dzieci, po kilkumiesięcznej przerwie, znów zapełnią szkolne ławy. Z decyzją Ministerstwa Edukacji Narodowej muszą pogodzić się zarówno wychowankowie, jak i rodzice. Biorąc pod uwagę obecną sytuację epidemiologiczną w kraju, decyzja ministerstwa może wzbudzać kontrowersje.

Dzieci nie wrócą we wrześniu do szkoły, którą dobrze znają. Ministerstwo Edukacji Narodowej, w porozumieniu z Ministerstwem Zdrowia i Głównym Inspektoratem Sanitarnym, jakiś czas temu przedstawiło listę dziesięciu dostosowanych do realiów pandemii zasad bezpieczeństwa, obejmującą między innymi obowiązek utrzymywania dystansu. Nie wszyscy rodzice podchodzą do ustaleń entuzjastycznie. Jeżeli sceptycyzm zwycięży i postanowią zatrzymać pociechę w domu, muszą liczyć się z wysoką grzywną.

Wzruszające wyznanie Magdy Gessler. Zmaga się z ciężką chorobą, prześmiewcy powinni teraz dwa razy się zastanowićWzruszające wyznanie Magdy Gessler. Zmaga się z ciężką chorobą, prześmiewcy powinni teraz dwa razy się zastanowićCzytaj dalej


Dzieci wracają do szkoły


Pandemia postawiła zarówno dzieci, jak i rodziców w dość niefortunnej sytuacji. Trudno dziwić się obawom troskliwych opiekunów, którzy do otwarcia szkół we wrześniu podchodzą sceptycznie. Niestety kara za nieprzestrzeganie obowiązku edukacji może być wyjątkowo dotkliwa.

Jak podaje portal next.gazeta.pl, decyzja rodziców o niepuszczeniu pociechy do szkoły może skutkować grzywną w wysokości 10 tysięcy złotych - jest to bowiem naruszenie obowiązku szkolnego, który obowiązuje w naszym kraju do 18 roku życia. Za wyjątek można uznać jedynie sytuacje związane ze złym stanem zdrowia dziecka lub nakazem kwarantanny nałożonym na mieszkającego z uczniem krewnego.

Warto wspomnieć, że kary finansowe nie są nakładane na opiekunów dziecka automatycznie. Za egzekwowanie obowiązku szkolnego (w danym miesiącu uczeń powinien być obecny na lekcjach przez ponad połowę wszystkich dni) odpowiadają samorządy.

- Obecna sytuacja epidemiczna pozwala na to, aby w przytłaczającej większości szkół spokojnie rozpoczynać zajęcia 1 września - powiedział 20 sierpnia w TVP Info minister Dariusz Piontkowski.

Na decyzję Ministerstwa Edukacji Narodowej surowym okiem łypią nie tylko rodzice, ale i lekarze. W sprawie otwarcia placówek oświatowych na jesieni postanowił zabrać głos specjalista z dziedziny wirusologii, dr hab. Tomasz Dzieciątkowski.

Dzisiaj grzeje: 1. Jesteś osobą, która budzi się bardzo wcześnie rano? Naukowcy mają dla Ciebie bardzo ważną wiadomość
2. Finowie twierdzą, że wynaleźli lek na kaca. Badanie może być przełomowe


- Otwarcie szkół jest kwestią bardzo dyskusyjną. Jestem głęboko rozdarty wewnętrznie. Z punktu widzenia epidemiologicznego, zwłaszcza jeśli będziemy obserwowali rosnącą liczbę zakażeń, nie powinniśmy puszczać dzieci do szkół. Ale drugi kraniec skali to są względy edukacyjne i psychologiczno-socjologiczne - ocenia wirusolog.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Niewyobrażalny huk nad Warszawą. Co się dzieje?
  2. "Zmarła kobieta, popełniła samobójstwo". Dotkliwe słowa o prowadzącej "Pytanie na śniadanie"
  3. 10-letnia dziewczynka zaszła w ciążę. Porażające, kto okazał się ojcem
  4. Jesteś osobą, która budzi się bardzo wcześnie rano? Naukowcy mają dla Ciebie bardzo ważną wiadomość
  5. Lekarze wyznali druzgocącą prawdę na temat teleporad. Jak wyglądają w rzeczywistości?
  6. Ania z "Rolnik szuka żony" po rozstaniu z Jakubem Napierałą ma nową miłość. Chwali się nią na Instagramie

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł