Przerażona matka nagrała niepokojące objawy u swojego synka. Dziecko przewracało oczami i miało drgawki

dziecko zespół Westa
screen parenting.pl
Autor Natalia Niewczas02.12.2020

Po tym, jak specjalista uznał, że przyczyną niepokojących objawów u dziecka jest zmęczenie, matka postanowiła wziąć sprawy we własne ręce. Kobieta uwieczniła na nagraniu jeden z ataków padaczkowych syna. 4-miesięczny chłopczyk niekontrolowanie przewracał oczami i spinał swoje drobne ciałko. Okazało się, że cierpi na Zespół Westa.

Każda troskliwa matka wie, kiedy z jej dzieckiem dzieje się coś niedobrego, co potwierdza historia Lisy Martin. Kobiety nie usatysfakcjonowała diagnoza lekarza rodzinnego - ona i jej mąż uwiecznili niepokojące objawy syna na nagraniu. Był to początek trudnej walki o zdrowie malca.

Miejsca, w których najłatwiej o zarażenie koronawirusem. Lepiej ich unikaćMiejsca, w których najłatwiej o zarażenie koronawirusem. Lepiej ich unikaćCzytaj dalej

Dziecko wykazywało objawy padaczki

29-letnia Lisa Martin wiedziała, że jej dziecko ma poważny zdrowotny problem. 4-miesięczny Benji przewracał oczami, napinając przy tym swoje ciało - właśnie taki widok kobieta musiała oglądać kilka razy dziennie.

Jak podaje portal parenting.pl, zaniepokojona Lisa zabrała synka do lekarza rodzinnego. Medyk ocenił, iż nietypowe zachowania chłopca wynikają ze zmęczenia.

Czujna matka wiedziała, że za dolegliwościami stoi coś zupełnie innego. Wraz z mężem nagrali nietypowe objawy syna, z którymi następnie zapoznali pracowników szpitalnego oddziału ratunkowego dla dzieci.

Dziecko zostało poddane dokładnym badaniom, w tym śledzące pracę mózgu EEG. Jak się okazało, obawy Lisy nie były bezzasadne.

Lekarze postawili trudną do przełknięcia diagnozę - Benji cierpi na Zespół Westa. To rodzaj dziecięcej padaczki; jej rozwój może przyczynić się nawet do opóźnienia intelektualnego.

Dziecko natychmiast poddano leczeniu, zastosowano między innymi lek steroidowy. W przypadku 4-miesięcznego chłopca niestety nie obyło się bez efektów ubocznych. Niespełna miesiąc po rozpoczęciu terapii Benji osłabł, stracił niektóre z dotychczas opanowanych umiejętności, przestał się uśmiechać.

Teksty wybrane dla Ciebie:

Zbierają dary dla pacjentów. Wielu trafia do szpitala bez podstawowych artykułówZbierają dary dla pacjentów. Wielu trafia do szpitala bez podstawowych artykułówCzytaj dalej

Obecnie Benji ma już niemal 4 lata, chłopiec wciąż pozostaje pod czujną opieką lekarzy. Jak relacjonuje Lisa, dziecko wymaga nieustannej uwagi.

- Jego mowa jest zaburzona i nie radzi sobie w wielu sytuacjach. Wciąż potrzebuje pomocy i doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że nie można go spuszczać z oczu. W każdej chwili mógłby wybiec na drogę i wpaść wprost pod nadjeżdżający samochód - mówi matka dziecka.

Warto przypomnieć, iż w przypadku chorób dzieci czujność rodziców ma często kluczowe znaczenie. W razie wystąpienia jakichkolwiek niepokojących objawów warto zasięgnąć fachowej porady lekarskiej. Zdjęcie wykorzystane w artykule zostało opublikowane na łamach portalu parenting.pl.

Mężczyzna przez 20 minut był w stanie śmierci klinicznej. Gdy się ocknął, opowiedział, co ujrzał po Mężczyzna przez 20 minut był w stanie śmierci klinicznej. Gdy się ocknął, opowiedział, co ujrzał po "drugiej stronie"Czytaj dalej

Zobacz także w naszych serwisach:

Następny artykuł