Dziecko: mama Jasia wyznała, z czym musi się mierzyć
Autor Karol Zaborowski - 4 Stycznia 2020

Już w czasie ciąży pojawiły się problemy. Mama chorego Jasia wyznała, z czym muszą się zmagać rodzice chorych dzieci

Dziecko wymaga masy uwagi i zaangażowania ze strony swoich rodziców. Te potrzeby znacząco rosną, gdy na świat przychodzi chore dziecko. O tym, z czym muszą się zmagać rodzice takich maluchów, opowiedziała mama Jasia.

Dziecko zawsze wiąże się z ogromną odpowiedzialnością, jednak w przypadku, gdy maleństwo rodzi się chore, jego rodzice dosłownie muszą zacząć zupełnie inne życie. Często rezygnują z dotychczasowej pracy, ponieważ malec wymaga ciągłej opieki. Jednak nie tylko to się zmienia w ich życiu.

Pani Aleksandra jest mamą małego Jaśka, który urodził się w 28. tygodniu ciąży. Chłopiec przeszedł wylewy III i IV stopnia, ma wodogłowie i leukomalacje. W konsekwencji doprowadziło to do Dziecięcego Porażenia Mózgowego. Na swoim profilu facebookowym pani Aleksandra wprost pisze o tym, jak wygląda życie i z czym muszą mierzyć się rodzice chorych dzieci.

Karin Stanek kochały miliony. Artystka zmarła przez chorobę, z którą zmagał się każdy z nasKarin Stanek kochały miliony. Artystka zmarła przez chorobę, z którą zmagał się każdy z nasCzytaj dalej

Dziecko zupełnie zmieniło ich życie

Pani Aleksandra w swoich wpisach podkreśla, że problemy pojawiły się już przy samym poczęciu. Jak podaje portal mamadu.pl, w czasie ciąży wcale nie było lepiej, a po samym porodzie, również jej rodzina natrafiłą na wiele problemów.

- Od samego początku przeszliśmy wiele. Problemy z poczęciem, walka o utrzymanie ciąży, trudny start naszego Wojownika. Do tego zestawu możemy dodać moją depresję poporodową, nerwicę lękową oraz naukę kochania dziecka, które było tak małe bezbronne i tak obce – opisuje.

Mama Jaśka w swoich wpisach nie ukrywa, że każdy rodzic chorego lub niepełnosprawnego dziecka przechodzi przez okres żałoby, w którym stara się wyprzeć samą diagnozę, jak i całą zaistniałą sytuację. Podkreśla, że może się również pojawić brak akceptacji dziecka. W jednym momencie wszelkie wyobrażenia i plany dotyczące przyszłości potrafią legnąć w gruzach.

- Tak, żałoby. Dobrze czytacie. Rodzic przeżywa żal, szok, niedowierzanie. Wypiera diagnozę. Nie akceptuje całej sytuacji. Często też dziecka. Ostatnio jedna z mam napisała: "Ma rok, a ja go nie kocham, nie akceptuje, lepiej, aby umarło... Poczucie żalu jest nie do opisania. Nagle legły w gruzach wszystkie plany wiązane z dzieckiem. Nie będzie lekarzem, nie nauczy się chińskiego... Często trzeba poświęcić sto procent uwagi dziecku, zrezygnować z pracy – pisze Aleksandra.

Pani Aleksandra za to doskonale, ponieważ sama musiała borykać się z takimi problemami, kiedy na świat przyszedł jej syn. Na szczęście teraz ma to już za sobą, ale chcąc zapewnić opiekę Jaśkowi, musiała zrezygnować ze swojej dotychczasowej pracy. Podkreśla też, że sam okres “żałoby” może trwać u niektórych kilka dni, a u innych nawet lata. Jednocześnie pociesza, że gdy ten etap minie, wszystko nabiera nowych barw.

- Wszystko nabiera barw, pojawiają się nowe plany, marzenia. Nowe realne spojrzenie na całą sytuację. Twoje myśli i ciało... Wszystko wraca do rzeczywistości, w której tak dawno Cię nie było - dodaje.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Gdy wszyscy świętowali Nowy Rok, nikt nie miał pojęcia o tragedii. Nie żyje 21-letnia artystka
  2. Niewiele osób wie. Po śmierci Anna Jantar została uczczona w wyjątkowy sposób przez kultowego wykonawcę
  3. Badania, które warto robić przynajmniej raz w roku. Dzięki nim można wiele się dowiedzieć o swoim zdrowiu
  4. Cebula nie tylko na przeziębienie. Po przyłożeniu jej do swojej skóry szybko poczujesz ulgę
  5. Gabriela Kownacka przez lata walczyła z chorobą. Jej schorzenie dotyka tysiące Polek rocznie
  6. Wszyscy myśleli, że opętał ją szatan. Dopiero na intensywnej terapii odkryli, co działo się z jej mózgiem, tylko dla ludzi o mocnych nerwach

Następny artykuł