dziecko zaczęło się dusić
fot. pixabay.com/christianabella
Autor Klaudia Gaicka - 5 Września 2020

2-latek zaczął sinieć z braku powietrza. Jedna prosta rzecz uratowała mu życie

Dziecko mogło się udusić, gdyby nie szybka reakcja jego mamy. Ewa pamiętała, że kiedyś w jej rodzinie był podobny przypadek duszącego się dziecka. Dzięki szybkiej reakcji ich rodzinny sposób już drugi raz uratował dziecko. Lekarze tłumaczą dlaczego.

Dziecko jest oczkiem w głowie każdego rodzica. Niestety muszą się oni liczyć z tym, że brak uwagi lub szybkiej reakcji może się zakończyć bardzo poważnie, nie tylko bólem malca, ale również utratą zdrowia i życia.

Warto mieć swoje dziecko zawsze „na oku”, dzięki temu być może uda nam się uniknąć wielu ryzykownych sytuacji. Tyczy się to oczywiście przede wszystkim najmłodszych, w przypadku starszych brak swobody i zbyt intensywna kontrola, przynoszą nieraz więcej szkody niż pożytku.

Duży spadek przypadków zachorowań. Eksperci podali przyczynęDuży spadek przypadków zachorowań. Eksperci podali przyczynęCzytaj dalej

Dziecko zakrztusiło się w nocy wlasną śliną. Całe szczęście mama 2-latka wiedziała, co robić

Historia 31-letniej Ewy i jej 2-letniego dziecka budzi w nas wszystkich podziw. Pomimo później godziny i strachu o chłopca, kobieta zareagowała w pełni prawidłowo. W szoku byli również lekarze, bardzo prawdopodobne, że gdyby nie jej zachowanie, dziecko by nie przeżyło. Kareta mogła przybyć zbyt późno, sytuacja był bardzo niebezpieczna.

Jak podaje portal Webniusy.pl, Ewa w ciągu nocy usłyszała nagle, że z pokoju jej dziecka dochodzą bardzo niepokojące dźwięki. Okazało się, że Ernest zakrztusił się śliną podczas snu. Obudził się, ponieważ zaczął okropnie kaszleć i się dusić. Sytuacja stała się naprawdę ryzykowna, kiedy nagle dziecko zaczęło stawać się sine. To był prawdziwy dramat rodziców. Całe szczęście mamie 2-latka przypomniała się pewna rodzinna historia. Dzięki niej uratowała życie dziecku.

- Wtedy sobie coś przypomniałam. W mojej rodzinie był kiedyś podobny przypadek duszącego się dziecka i mąż mojej ciotki, lekarz, radził, żeby pooddychało zimnym powietrzem - wspomina Ewa z Łodzi.

Dzisiaj grzeje: 1.Wielki plan nowego Ministra Zdrowia. Co zamierza Adam Niedzielski?
2.Bez pardonu wtargnął do szkoły i kazał wszystkim zdejmować maseczki. Nie reagował nawet na policjantów

Mama chłopca zabrała go do kuchni i otworzyła drzwi od zamrażalnika. Mroźne powietrze bardzo szybko pomogło dziecku. Ernest zaczął dużo spokojniej oddychać, a jego stan powoli powracał do normy. Chwilę później przyjechała karetka, którą wezwał mąż Ewy. Okazało się, że dziecko miało ostre zapalenie krtani i obrzęk, z powodu którego się zakrztusiło. Lekarze pochwalili mamę chłopca za bardzo szybką reakcję.

- Zimne powietrze łagodzi obrzęk krtani. Wykorzystanie zamrażalnika było wprawdzie oryginalnym pomysłem, przyznaję, ale jeśli pomogło, to wspaniale. Zazwyczaj wystarczy otwarcie okien. - tłumaczy pielęgniarka.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Niewyobrażalna tragedia Edzi z „Królowych życia”. Miała zostać mamą, wyrazy współczucia
  2. TVP donosi. Doszło do poważnego wypadku z udziałem polskich służb
  3. Niewyobrażalna tragedia. Dzieci chciały schronić się przed burzą pod wiatą, nagle uderzył piorun, 10 ofiar śmiertelnych
  4. Nieoczywiste objawy niedoboru żelaza. Ma fatalny wpływ na nasz organizm, lepiej go nie lekceważyć
  5. Czy Polacy zaszczepią się przeciwko koronawirusowi? Wyniki sondażu nie pozostawiają wątpliwości
  6. Wyrazista i rozgrzewająca surówka, nic nie smakuje lepiej do dań mięsnych. Niebywale zdrowy dodatek, wszystko za sprawą wyjątkowego składnika

Następny artykuł