Dziecko: 35 lekarzy nie potrafiło pomóc
Autor Karol Zaborowski - 8 Listopada 2019

35 lekarzy nie umiało mu pomóc. Dopiero szalony i niebezpieczny pomysł matki go uratował

Dziecko przez pierwsze miesiące swojego życia jest niezwykle delikatne. Wszystko dlatego, że jego organizm cały czas się jeszcze formuje. Pewna mama opisała w internecie historię choroby swojego synka. Chłopiec odczuwał potworny ból i żaden lekarz nie potrafił mu pomóc.

Dziecko na początku swojego życia może przejawiać nadwrażliwość na niektóre czynniki, takie jak chemia. Na szczęście w wielu przypadkach wynika to z nieprawidłowości w funkcjonowaniu wciąż rozwijającego się organizmu. Niestety w przypadku 3-miesięcznego Isaiaha bolesne wysypki na skórze pojawiały się nawet w momencie, gdy ktoś rozpylił w powietrzu perfumy.

Problemy zdrowotne chłopca rozpoczęły się, gdy ten skończył 3 miesiące. Właśnie wtedy jego mama Stephanie Smith zauważyła podejrzane zmiany na skórze malucha. Wysypka, która się pojawiała była niezwykle bolesna dla chłopca i wywoływana praktycznie przez wszystko. Przez to chłopiec cały czas odczuwał ból i płakał.

Trafiła do szpitala z potężnym bólem głowy, 2 dni później już nie żyła. Lekarze ostrzegają przed 7 niepozornymi objawamiTrafiła do szpitala z potężnym bólem głowy, 2 dni później już nie żyła. Lekarze ostrzegają przed 7 niepozornymi objawamiCzytaj dalej

Dziecko cały czas cierpiało

Stephani przyznaje, że był to niezwykle trudny okres dla niej, ponieważ nie mogła nawet przytulić, czy też wziąć na ręce swojego synka. Widząc, jak chłopiec potwornie cierpi, postanowiła udać się z nim do lekarza, który stwierdził, że maluch cierpi z powodu egzemy, która wywoływana jest przez alergeny.

W takiej sytuacji przepisuje się leki sterydowe, które u Isaiaha przynosiły dobre rezultaty. Niestety wspaniały efekt nie trwał długo i chłopiec wymagał podawania coraz to większych dawek leku, aby specyfik w ogóle zadziałał. Jego rodzice odwiedzili łącznie ponad 35 lekarzy, jednak żadna z proponowanych terapii nie przynosiła ulgi cierpiącemu chłopcu.

Doszło nawet do tego, że na skórze malca pojawiały się otwarte rany i nawet najdelikatniejszy dotyk wywoływał ból. Jednak Stephani zauważyła, że jej synek uspokaja się w czasie kąpieli, a nawet zasypia. Zaczęła wtedy częściej moczyć chłopca w wanience, aby ten, chociaż na pewien czas mógł odpocząć od ciągłego bólu.

Dodatkowo mama Isaiaha wpadła na dosyć szalony i niebezpieczny sposób, ponieważ postanowiła na własną rękę szukać remedium dla chłopca. Własnoręcznie przygotowywała kolejne maści, aż w końcu jej się udało. Okazało się, że zbawienna dla malucha był balsam z trawy cytrynowej i cynku. Efekty były powalające i już po miesiącu stosowania problemy dziecka praktycznie znikły.

Warto jednak zaznaczyć, że własnoręczne przygotowywanie takich specyfików i podawanie ich dziecku jest bardzo niebezpieczne. Jeżeli już ktoś ma zamiar decydować się na podanie własnoręcznie przygotowanych specyfików, to powinno być to konsultowane z lekarzem. Pamiętajmy, że osoby wykonujące ten zawód posiadają szeroką wiedzę i potrafią określić, czy dany składnik balsamu nie wyrządzi więcej szkód niż korzyści. Na szczęście w przypadku Stephani i Isaiaha tak się nie stało.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Kolor stolca może być pilnym alarmem o Twoim zdrowiu. Jeden z nich świadczy o raku i innych paskudnych chorobach
  2. Lekarze pilnie ostrzegają rodziców. Dzieci do pewnego wieku pod żadnym pozorem nie powinny skakać na trampolinie
  3. Ważyła 300 kg i zoperowali jej żołądek. Po roku stanęła przed lekarzem i nie mógł jej rozpoznać

Następny artykuł