dziecko przyłapane na kradzieży
unsplash_Fikri Rasyid
Autor Aneta Młodawska - 11 Lutego 2020

12-latek przyłapany na kradzieży. Reakcja jego rodziców odbiera mowę

Dziecko zostało przyłapane na kradzieży w jednym ze sklepów. Pracownica będąca świadkiem zajścia pouczyła chłopca, jednak na tym się nie skończyło. Rodzice dziecka nie dość, że nie przeprosili jej za zachowanie pociechy, to jeszcze obrazili ją w obecności innych klientów sklepu.

Dziecko zazwyczaj woli uczyć się na swoich własnych błędach niż słuchać zaleceń rodziców. Niemniej jednak niemal każdy opiekun stara się przekazać swojemu dziecku jak najlepsze wartości, mimo iż często nie przynosi to pożądanego efektu.

W przypadku pewnego 12-latka sprawa wyglądała nieco inaczej. Rodzice chłopca nie obwinili go za nieuczciwe zachowanie, którego się dopuścił. Postanowili bowiem zaatakować pracownika sklepu, gdyż ten przyłapał chłopca na kradzieży.

Rak trzustki zabija coraz więcej osób. Objawy oraz przyczyny jego powstawaniaRak trzustki zabija coraz więcej osób. Objawy oraz przyczyny jego powstawaniaCzytaj dalej

Dziecko dopuściło się kradzieży w jednym ze sklepów. Reakcja jego rodziców była szokująca

– Przeglądając kamery na żywo, zauważam chłopca w wieku ok. 12 lat, jak między półkami otwiera paczkę z chipsami, zjada kilka, zostawia i udaje się w kierunku wyjścia – wspomina właścicielka sklepu i dodaje, że na prośbę dziecka nie poinformowała o zdarzeniu rodziców. Ci jednak mimo tego pojawili się w sklepie.

Kobieta, która od 2 lat prowadzi dwa sklepy spożywczo-przemysłowe przyznaje, że "średnio raz w tygodniu wzywana jest policja, ponieważ schwytaliśmy złodzieja na gorącym uczynku". Tym razem kradzieży dopuścił się 12-letni chłopiec, dlatego kobieta uznała, że w tym przypadku o zdarzeniu powiadomi rodziców dziecka.

Chłopiec bowiem otworzył w sklepie paczkę chipsów, część z nich zjadł, a resztę odłożył na półkę. Jak podaje portal mamadu.pl ekspedientka podeszła do dziecka, ten jednak nie przyznał się do tego, co zrobił. Zaprosiła go zatem na zaplecze, by pokazać mu nagranie i poprosić o numer do rodziców. Dopiero wtedy dziecko przeprosiło za swoje zachowanie i zapewniło, że zapłaci za chipsy. Chłopiec nie podał jednak numeru telefonu do rodziców. Kobieta zapomniała o sprawie, niestety wizyta rodziców dziecka szybko przypomniała jej o zdarzeniu.

- Za kilka godzin chłopiec wrócił do sklepu z rodzicami. Krzyczącymi, wyzywającymi i zastraszającym. Teksty typu spalę ci ten sklep, jesteś już skończona, jutro masz PIP, sanepid i wszystko, co się da na sklepie – wspomina kobieta i dodaje, że została skompromitowana przy klientach, pracownikach, a także nazwana "pedofilem, bo wciągnęła dziecko na zaplecze".

Miejmy nadzieję, że rodzice 12-latka odpowiedzą za swoje zachowanie i nauczą się, w jaki sposób postępować ze swoim dzieckiem.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nie żyje gwiazdor TVP. Widzowie go kochali, poruszające słowa Marty Manowskiej
  2. Elżbieta Jaworowicz ma sporo za uszami. Sprawą zajęła się Rada Etyki Mediów
  3. Zdrowe produkty, które mogą być dla nas trujące. Lepiej na nie uważać
  4. Piliśmy go po katastrofie w Czarnobylu. Działanie i skutki uboczne płynu Lugola
  5. Bóle szyi mogą być objawem groźnego nowotworu. Nie wolno ich lekceważyć
  6. Polacy masowo piją ją każdego dnia. Jest trucizną, która dewastuje nasz organizm

Następny artykuł