11-latek zabił się skacząc z balkonu. Powód sprawia, że łzy same spływają do oczu, czemu nikt mu nie pomógł?

dziecko nie żyje
unsplash David Tomaseti
Autor Klaudia Gaicka20.11.2020

Nikt nie sądził, że dziecko może zabić się z takiego powodu. Kiedy prawda wyszła na jaw, wszyscy byli wstrząśnięci. 7-latek nie mógł przezwyciężyć bólu, który sprawiła mu jedna z ocen.

11-letnie dziecko uczęszczało na co dzień do Szkoły Podstawowej nr 175 im. Heleny Marusarzówny w Warszawie. Jego tragiczną historię przedstawił portal Popularne.pl

Do koszmarnych wydarzeń doszło blisko rok temu, dokładnie 21 listopada 2019 roku, około godziny 15. Wszystko rozegrało się przy ul. Opaczewskiej 69.

Pojawiają się, gdy spożywamy zbyt wiele cukru. Objawy, których lekceważenie może skończyć się bardzo źlePojawiają się, gdy spożywamy zbyt wiele cukru. Objawy, których lekceważenie może skończyć się bardzo źleCzytaj dalej

Powód, dlaczego dziecko się zabiło, jest szokujący

Nikt nie sądził, że chłopiec mógłby zabić się z tak błahego powodu, należy jednak pamiętać, że psychika niektórych z dzieci jest znacznie bardziej krucha niż innych.

Załamany wydarzeniami, które zdarzyły się w jego życiu, postanowił podjąć tragiczną decyzję. Wyszedł na balkon trzeciego piętra mieszkania i postanowił z zakończyć swoje życie.

Niestety nie było tam akurat żadnego dorosłego, który mógłby wyperswadować mu tę decyzję. Rodzice chłopca dowiedzieli się o sytuacji, kiedy już było po wszystkim. Byli załamani.

O zdarzeniu zostały poinformowane lokalne służby. Tragiczne informacje o stanie dziecka przekazywał wtedy sierż. sztab. Karol Cebula z Komendy Rejonowej Policji Warszawa III.

- Około 13-letni chłopiec wypadł z okna mieszkania usytuowanego na trzecim piętrze domu. Na miejscu okazało się, że chłopak ma 11, nie zaś 13 lat jak podano w zgłoszeniu - wyjaśnił policjant.

Na początku funkcjonariusze niewiele wiedzieli na temat przesłanek wypadnięcia. Wstępnie jednak określono ten czyn jako samobójstwo lub wypadek, ponieważ nie było w tym czasie nikogo w domu.

- Ze wstępnych informacji wynika, że w momencie zdarzenia, w mieszkaniu nikogo nie było. W sprawie zostanie wszczęte śledztwo prokuratorskie - wyjaśnił.

Na miejsce tragicznego wypadku przybył prokurator, rozpoczęto śledztwo. Pojawili się także strażacy, w razie, gdyby trzeba było dostać się do mieszkania.

Dzisiaj grzeje: 1.Choroby, które znacznie zwiększają ryzyko śmierci przy COVID-19. Osoby, które je mają, powinny dziś szczególnie uważać
2.TVN pilnie ostrzega, zacznie się już w weekend. Duże utrudnienia dla milionów Polaków
3.Wszyscy zamarli po niespodziewanych słowach szefa WHO. Mówi o pandemii koronawirusa i szczepionce

Pojawiają się, gdy spożywamy zbyt wiele cukru. Objawy, których lekceważenie może skończyć się bardzo źlePojawiają się, gdy spożywamy zbyt wiele cukru. Objawy, których lekceważenie może skończyć się bardzo źleCzytaj dalej

11-latka przewieziono do szpitala. Niestety jego obrażenia były tak silne, że nie udało się go uratować. Zmarł jeszcze tego samego dnia. Jak podaje Warszawa w Pigułce, dzień po tragedii mama dziecka napisała do wszystkich rodziców, że jej syn „nie żyje po konflikcie z nauczycielem”.

Prawdopodobnie podczas jednych z zajęć 11-latek otrzymał piątkę, zamiast szóstki, ponieważ rozmawiał na lekcji. Chłopiec nie mógł się z tym pogodzić i targnął się na swoje życie. Już wcześniej wspominał, że chce się zabić, jednak nikt w to nie wierzył.

Kontrole przychodni w całej Polsce. Urzędnicy udają pacjentów, grożą wysokimi karamiKontrole przychodni w całej Polsce. Urzędnicy udają pacjentów, grożą wysokimi karamiCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE W NASZYCH SERWISACH:

  1. Doda w prześwitującym stroju kąpielowym robi furorę w internecie. Wiemy w jakim kraju wypoczywa, wielu może jej pozazdrościć
  2. Najpopularniejsze gry na PlayStation przecenione z okazji Czarnego Piątku. Gracze rzucili się na zakupy
  3. Uwaga TVN: Dramatyczne nagranie ze szpitala w Poznaniu. Pacjent ujawnił drastyczne sceny
  4. 4-latek stracił oboje rodziców. Zabrała ich ta sama choroba
  5. Pielęgniarka wyznała porażającą prawdę. Jakie były ostatnie słowa zarażonych osób, które nie wierzyły w epidemię?
  6. Od ponad 80 dni wierny pies czeka na swoją panią. Nie potrafi zrozumieć, że ona już nigdy po niego nie wróci
  7. Uwielbiana aktorka z „Rancza” przeżywa ciężkie chwile: „Przede mną bolesna i ciężka droga”. Aktorka wraca do pełnej sprawności po złamaniu ręki

Następny artykuł