Dziecko zgłosiło zaginięcie swojej zmarłej mamy. Policjant zaregował w zaskakujący sposób
youtube.com/Kingston Technology 中文 - 繁體
Autor Barbara Bujar - 21 Czerwca 2020

5-latek zadzwonił na policję, aby zgłosić zaginięcie zmarłej mamy. Reakcja funkcjonariuszy była fantastyczna

Dziecko zadzwoniło na policję, by zgłosić zaginięcie swojej mamy. Funkcjonariusz, który odebrał telefon, szybko zorientował się, że chłopiec nie rozumie, dlaczego jej przy nim nie ma. Kobieta zmarła, a jej synek koniecznie chciał z nią porozmawiać. To, co zrobił policjant było niesamowite. Na podstawie historii został nakręcony krótki film.

Jak podaje portal webniusy.pl, historia zdarzyła się naprawdę. Mama 5-letniego chłopca zmarła, a jemu powiedziano, że musiała pójść do nieba. Mały Jerry nie potrafił tego zrozumieć i codziennie bardzo za nią tęsknił. Pewnego dnia postanowił wybrać w telefonie numer alarmowy i zadzwonić na policję. Jego połączenie odebrał jeden z funkcjonariuszy, który początkowo myślał, że chłopiec żartuje. Mężczyzna szybko jednak zorientował się, że 5-latek mówi poważnie i uważa, że jego mama, która w rzeczywistości nie żyje, zaginęła. Reakcja policjanta była niesamowita.

Sygnały, które daje nasze serce, gdy ma już dosyć. Nie wolno ich lekceważyćSygnały, które daje nasze serce, gdy ma już dosyć. Nie wolno ich lekceważyćCzytaj dalej

Dziecko myślało, że jego mama zaginęła. Reakcja policjanta była niesamowita

Mężczyzna postanowił porozmawiać przez chwilę z chłopcem. Wytłumaczył mu, że w niebie każdy jest szczęśliwy i nie musi martwić się o swoją mamę. Poradził mu, żeby wysyłał jej wiadomości za pomocą balonów, które wypuści w stronę nieba nieba. W ten sposób miały one trafić do jego mamy. Jerry zaufał policjantowi i zastosował się do jego rady. W listach rysował swojego tatę i samego siebie. Oboje mieli na kartkach smutne miny. Po jakimś czasie 5-latek jednak znów zadzwonił do policjanta. Martwił się, ponieważ mama nie odpowiadała.

Po otrzymaniu tej informacji, mężczyzna zapewnił chłopca, że wiadomość od jego mamy na pewno nadejdzie. O to postarał się już sam. Poprosił swoich współpracowników, aby pojechali do domu 5-latka i zawieźli mu czerwone balony. Miały być one symbolem wiadomości od jego mamy. Koledzy policjanta zgodzili się i pewnego dnia odwiedzili chłopca. Opowiedzieli mu, że jego mama jest szczęśliwa i bardzo dumna, że ma takiego syna. Choć bardzo tęskni, nie może wrócić do domu.

Dzisiaj grzeje: 1. Andrzej Duda zatwierdził nowe świadczenie. Kogo obejmie 1400 plus?

2. 4,3 tys. zł co miesiąc. Pieniądze ze specjalnego świadczenia dostaje coraz więcej emerytów

Dzięki postawie funkcjonariuszy Jerry uwierzył, że jego mama nadal jest przy nim. Pisał więc do niej listy, a w odpowiedzi zawsze dostawał baloniki od policjanta, który wziął sobie do serca opiekę nad chłopcem. Mężczyzna dostarczał mu je wraz z listami. Starał się robić to raz w miesiącu.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ogromna powódź w Warszawie. Auta dosłownie utonęły na ulicy. Sytuacja jest dramatyczna
  2. Atak nożownika, nie żyją trzy osoby, dwie w stanie krytycznym. Tragiczne doniesienia z Wielkiej Brytanii
  3. Światowe media obiegła tragiczna wiadomość. Nie żyje 16-letnia mistrzyni
  4. Pierwsze objawy raka kości. Absolutnie nie należy ich lekceważyć
  5. Kobieta była pewna, że jest w ciąży. Okazało się, że cierpi na poważną chorobę
  6. Nie żyje ikona europejskiego sportu. Choroba zaatakowała znienacka i zabrała legendę

Następny artykuł