Dziecko płakało po wyjściu z basenu
unsplash.com/Dragan Miljkovic
Autor Barbara Bujar - 23 Września 2020

5-latek wyszedł z basenu i zaczął krzyczeć z bólu. Mama chłopca szybko pobiegła po pomoc

Dziecko przeżyło koszmar podczas rodzinnych wakacji. Pięciolatek wyszedł z basenu i nie umiał ściągnąć kąpielówek. Przeraźliwy krzyk zaniepokoił jego mamę. Gdy kobieta zobaczyła, co stało się jej synowi, od razu chciała mu pomóc. Niestety, konieczna była wizyta w szpitalu, gdzie chłopiec przeszedł zabieg. Teraz matka ostrzega innych rodziców.

Dziecko na wiele rzeczy reaguje płaczem. To właśnie tak najczęściej wysyła sygnał, że dzieje mu się krzywda albo coś mu dolega. Zaniepokojeni rodzice w każdej takiej sytuacji chcą pomóc mu jak najszybciej. Niestety, zdarza się tak, że są bezsilni. Przekonała się o tym mama pięcioletniego chłopca, która spędzała z nim wakacje w hotelu. Gdy pomagała mu ściągnąć kąpielówki, doznała szoku. Natychmiast pobiegła szukać pomocy.

Za brak maseczki została potraktowana paralizatorem. Bulwersujące nagranie obiegło internet [video]Za brak maseczki została potraktowana paralizatorem. Bulwersujące nagranie obiegło internet [video]Czytaj dalej

Dziecko trafiło do szpitala. Chłopiec cierpiał przez siatkę w kąpielówkach

Jak donosi portal popularne.pl, do nietypowego zdarzenia doszło w hotelu, w którym pięcioletni Jack Collins spędzał wakacje z rodziną. Jedną z atrakcji, z których bliscy korzystali podczas pobytu, był basen. Pewnego dnia chłopiec założył kąpielówki i wskoczył do wody. Kiedy z niej wyszedł i razem z mamą wrócił do pokoju, nie umiał ich ściągnąć. Kobieta usłyszała, jak jej dziecko przeraźliwie płacze.

Pani Collins od razu chciała pomóc synowi i spróbowała zdjąć jego kąpielówki. Niestety, nawet ona nie umiała tego zrobić. Kolejne próby powodowały tylko głośniejszy krzyk chłopca. Matka postanowiła zobaczyć, co tak naprawdę sprawia mu ból. Gdy to odkryła, nie umiała uwierzyć własnym oczom. Członek Jacka został owinięty siatką, która znajdowała się we wnętrzu kąpielówek. Pobiegła po nożyczki.

Matka Jacka chciała przeciąć siatkę, która powodowała ogromny ucisk. Niestety, materiał tak mocno przylegał do ciała, że nie była w stanie tego zrobić. W końcu obsługa hotelu zaproponowała jej transport do szpitala. Kobieta od razu zdecydowała się pojechać. Nie umiała patrzeć, jak jej dziecko cierpi.

Po przyjeździe do szpitala pięciolatkiem od razu zajęli się lekarze. Okazało się jednak, że usunięcie siatki nie będzie takie proste. Chłopiec dostał zastrzyk znieczulający i przeszedł zabieg. Dzięki temu jego ból w końcu ustąpił. Specjaliści zatrzymali go jeszcze na kilkugodzinną obserwację, by upewnić się, że jego drogi moczowe nie zostały uszkodzone. Dopiero po tym czasie Jack mógł wrócić z mamą do hotelu. Pozostało pytanie, dlaczego doszło do tak niebezpiecznej sytuacji.

Dzisiaj grzeje: 1. Media obiegała smutna wiadomość. Nie żyje znana polska piosenkarka, jej przeboje nucił cały kraj
2.Moneta 2 zł może być warta ponad 2 tys. zł. Wystarczy jeden szczegół
3.Zamach na Donalda Trumpa. Ktoś wysłał do niego przesyłkę ze śmiertelnie niebezpieczną zawartością

Matka chłopca od razu zajęła się wyjaśnieniem incydentu. Przedstawiciele firmy odpowiadającej za produkcję kąpielówek postanowili ją oficjalnie przeprosić. Zapewnili też, że dokładnie zbadają problem niebezpiecznej siatki. Okazało się, że Jack nie był pierwszym dzieckiem, które zrobiło sobie krzywdę w ten sposób. Jego matka ostrzega innych rodziców i apeluje, by wycinali z kąpielówek wewnętrzną część materiału.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Tragiczny wypadek na oczach Andrzeja Dudy we Włoszech. Nikt się nie spodziewał, musieli szybko działać
  2. "Hugo" słynny teleturniej Polsatu do dziś wzbudza skrajne emocje. Dodzwonienie się graniczyło z cudem
  3. Specjaliści ostrzegają i uspokajają. Pandemia w dobie sezonu grypowego
  4. 17-letnia mama wiedziała, że umiera. Zostawiła dla swojego dziecka wzruszającą wiadomość
  5. Nowa epidemia w Chinach. Choroba wydostała się z fabryki farmaceutycznej
  6. Muszki owocówki wytępisz dzięki oszałamiająco skutecznej pułapce z octu

Następny artykuł