Dziecko przebywa na kwarantannie od 50 dni
pixabay.com/21150
Autor Barbara Bujar - 25 Sierpnia 2020

Od 50 dni jest na kwarantannie. Koszmar 10-latki

Dziecko z Bydgoszczy przeżywa prawdziwy koszmar. 10-letnia Małgosia od 50 dni przebywa na kwarantannie. Sanepid co jakiś czas przeprowadza u niej testy na obecność koronawirusa. Za każdym razem wynik okazuje się pozytywny. Dziewczynka jest załamana, pracownicy sanitarni rozkładają ręce, a procedury są bezwzględne.

O przypadku 10-letniej Małgosi z Bydgoszczy jako pierwszy informował TVN 24. Z ustaleń serwisu wynika, że dziecko przebywa na kwarantannie już 50 dni. Jak się okazuje, wszystko zaczęło się w lipcu, kiedy dziewczynka wyjechała na obóz artystyczny. Podczas wypoczynku miała kontakt z osobą zakażoną, dlatego musiała wrócić do domu i koniecznie poddać się testom na obecność wirusa SARS-CoV-2. Niestety, otrzymany wynik był pozytywny, a Małgosia musiała odbyć obowiązkową kwarantannę. Nikt nie spodziewał się, że będzie przebywać na niej do dziś.

Właśnie dziś weszło w życie nowe obostrzenie. Rząd zmienił zdanie w ostatnim momencieWłaśnie dziś weszło w życie nowe obostrzenie. Rząd zmienił zdanie w ostatnim momencieCzytaj dalej

50 dni w izolacji. 10-letnie dziecko jest załamane, a wyniki cały czas są pozytywne

Kontakt z osobą zakażoną sprawił, że pracownicy sanepidu musieli wykonać u 10-letniej Małgosi test, a ona sama została skierowana na obowiązkową kwarantannę. Badanie odbyło się 13 lipca. Jakiś czas później dziewczynka otrzymała wynik, który był pozytywny. Wtedy rozpoczął się jej koszmar. Koleżanki i koledzy nadal cieszyli się wakacjami, a ona zmuszona była zostać w swoim pokoju. 15 lipca pojawiły się pierwsze objawy.

- Pierwszy test Małgosi z 13 lipca wskazał wynik pozytywny. 15 lipca gorączkowała przez pół dnia, dlatego sanepid wysłał nas do szpitala, w którym przebywałyśmy do 20 lipca - powiedziała mama dziewczynki cytowana przez Radio Zet.

Od tego czasu Małgosia przeszła przez siedem testów. Każdy z nich dawał pozytywny wynik. Choć dziewczynka czuje się już lepiej, nie może zostać zwolniona z obowiązku odbywania izolacji. Procedury są bowiem bezwzględne i zgodnie z nimi 10-latka wciąż jest chora.

- Dziś zaczynamy 50. dzień kwarantanny. Mnie już nie badają, ale córkę średnio co tydzień. Sanepid bardzo nam pomaga i często robi testy, ale niestety nie mogą nic zrobić, bo takie są procedury w Polsce – dodała pani Katarzyna.

Dzisiaj grzeje: 1. Pilne ostrzeżenie sanepidu. Szczególnie zagrożone są dzieci

2. Opodatkują wszystko, co się da. Właśnie wprowadzają opłatę od betonu

Cała sytuacja mocno odbiła się na psychice Małgosi. Kilkadziesiąt dni, które zmuszona była spędzić w domu, sprawiły, że straciła swoją dziecięcą radość. W chwili, kiedy jej przyjaciele spędzają beztrosko wakacje, ona jest uwięziona w domu. Z tego powodu przestała nawet z nimi rozmawiać. Małgosia ma dopiero 10 lat i jest jej po prostu przykro.

- Córka odcięła się nawet od rozmów telefonicznych z koleżankami, każda informacja o spędzaniu wakacji przez koleżanki jest dla niej bardzo raniąca – powiedziała mama Małgosi.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Koronawirus w kościele. Sanepid pilnie szuka wiernych
  2. Pojawiło się pilne ostrzeżenie, życie straciło już 11 osób. "Obecnie nie ma swoistego antidotum"
  3. Rozpoczęcie roku szkolnego może być opóźnione. Podali możliwe terminy, ważny apel nauczycieli
  4. TVN ujawnił skandaliczną prawdę. Nie mieści się w głowie, do czego dochodzi w karetkach
  5. Była premier zarażona koronawirusem. Rzeczniczka przekazała przykre wiadomości o stanie zdrowia
  6. W czasie ślubu pan młody zalał się łzami, gdy zobaczył, co robi panna młoda. Niezwykła historia

Następny artykuł