zaginione dziecko
fot. https://unsplash.com/ BastienJaillot
Autor Natalia Niewczas - 26 Lipca 2020

Zastali puste łóżeczko 2-latka, natychmiast zaczęły się poszukiwania. Niestety, mimo że wszyscy do końca mieli nadzieję, stało się najgorsze

Dziecko zniknęło w środku nocy z własnego domu - choć trudno w to uwierzyć, taka właśnie historia przytrafiła się mieszkającej w Kalifornii rodzinie. Dwuletni chłopiec mieszkał z bliskimi w hrabstwie Madera. Niestety po tragicznej nocy nigdy nie wrócił już do domu.

Dziecko, zwłaszcza gdy narzeka na nudę, potrafi wykazać się ponadprzeciętną pomysłowością w wymyślaniu kreatywnych sposobów na urozmaicenie dnia. W przypadku tej szokującej historii nie chodziło jednak ani o nudę, ani zabawę. Chłopiec nie udawał z uśmiechem na ustach, że “na niby” pakuje wielką walizkę i wyrusza w podróż dookoła świata. To dziecko zniknęło z domu naprawdę.

W ogródku lub na spacerze możesz natknąć się na W ogródku lub na spacerze możesz natknąć się na "dzwony umarłych". Uważaj, są szalenie niebezpieczneCzytaj dalej

Małe dziecko przepadło bez śladu

Dziecko po prostu zniknęło w środku nocy. Do zdarzenia doszło w hrabstwie Madera w stanie Kalifornia w nocy z 13 na 14 lipca. Sprawę znacznie komplikuje choroba chłopca. Thaddeus borykał się bowiem z niepełnosprawnością.

Jak podaje portal fakt.pl, do narodzin Thaddeusa Sran doszło za wcześnie. To właśnie z powodu przedwczesnego porodu chłopiec nie rozwijał się prawidłowo. Thaddeus miał problemy z porozumiewaniem się, przyjmowaniem pokarmów i chodzeniem. W wieku dwóch lat wciąż nie stawał o własnych nogach - przemieszczał się, czołgając po ziemi. W związku z tym ogromną zagadką pozostaje to, jak niepełnosprawnemu chłopcu udało się samodzielnie opuścić swój dom.

Tak naprawdę wciąż nie wiadomo, co dokładnie wydarzyło się w nocy z 13 na 14 lipca. Rodzice chłopca utrzymują, że po raz ostatni widzieli Thaddeusa około godziny 22, a gdy rankiem zajrzeli do łóżeczka, było już ono puste. Od razu poinformowali policję o zaginięciu dziecka. Dopiero 24 lipca funkcjonariuszom udało się odnaleźć zaginionego chłopca. Niestety wydarzyło się najgorsze - Thaddeus nie żył. Władze nie podają, co było bezpośrednią przyczyną zgonu.

Dzisiaj grzeje: 1. Dzień po pogrzebie usłyszeli dźwięki dochodzące z trumny. Gdy ją otworzyli, ich oczom ukazał się wstrząsający widok
2. Szumowski zapowiada możliwy powrót maseczek. Zdradził nawet, kiedy będziemy musieli je ponownie założyć
3. 500 plus nie jako gotówka, ale jako bon? Szefowa ZUS: pracujemy nad różnymi rozwiązaniami

Niepełnosprawność, z jaką zmagał się Thaddeus, nie jest jedynym komplikującym sprawę elementem. Rodzice dziecka współpracowali z policją tylko do pewnego momentu. Adwokat rodziny, Roger Nuttal wyjaśnia, że para zerwała współpracę z władzami, gdy policja, zamiast koncentrować się na odnalezieniu dziecka, zajęła się oskarżaniem jego opiekunów.

Rodzice Thaddeusa stracili dziecko już parę lat wcześniej. W 2015 roku pochowali pierworodną córeczkę, która także urodziła się przedwcześnie i przez kilka miesięcy przebywała w szpitalu pod stałą opieką lekarzy. Ostatecznie dziewczynka zmarła z powodu wystąpienia syndromu nagłej śmierci łóżeczkowej. Opiekunom nie został postawiony wówczas żaden zarzut.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wielka radość w domu Lewandowskich. Robert nie posiada się ze szczęścia, ogromne gratulacje
  2. Zabezpieczcie zapasy wody. Niedługo wyłączą ją w jednej z części Warszawy. Lepiej się przygotujcie.
  3. Magdalena Ogórek wolałaby zapomnieć o nagraniu sprzed lat. Właśnie pojawiło się w sieci;
  4. Maseczki mogą zniknąć z przestrzeni publicznej? Ważne słowa Ministra Zdrowia
  5. Chcą znaleźć w Polsce azyl. Uciekli wraz z chorym na autyzm synem
  6. Rząd luzuje kolejne obostrzenia dotyczące epidemii. Profesor Simon ostrzega
  7. Oświadczył się plastikowej lalce, niedługo będzie ślub. Wspólne zdjęcia wbijają w fotel

Następny artykuł