Dziekco prawie straciło wzrok przez zabawkę
fot. unsplash.com/Brandon Holmes
Autor Karol Zaborowski - 30 Września 2020

Przyjechali do szpitala w środku nocy. Zdrowiu ich dziecka zagroziła zwykła zabawka

Dziecko nawet w czasie kąpieli potrafi być całkowicie pochłonięte zabawą. W końcu nawet rodzice, chcąc urozmaicić jego czas i odciągnąć uwagę od raczej nudnego mycia, wymyślają najróżniejsze zabawy. Niestety nie każdy rodzic zdaje sobie sprawę z tego, że niektóre zabawki mogą się okazać naprawdę niebezpieczne dla zdrowia malucha.

Dziecko praktycznie każdą chwilę w ciągu dnia przeznacza na zabawę. Często maluchy wręcz nie chcą się rozstawać ze swoimi ulubionymi pluszakami, czy też innymi zabawkami i najlepiej by było, aby wszędzie im towarzyszyły. Tyczy się to również wanny, która może się stać doskonałym miejscem do zabawy z naszym maluchem.

Niestety niektóre zabawki przy kontakcie z wodą mogą zamienić się w prawdziwą bombę biologiczną, a to stanowi już poważne zagrożenie dla malucha. Doskonale zdawała sobie z tego sprawę Amerykanka Eden Strong, której synek prawie stracił wzrok, przez wydawałoby się niegroźny wypadek, który miał miejsce w czasie kąpieli.

Nie żyje 14-latek z Ośrodka Wychowawczego na Podkarpaciu. Szczegóły tragedii są porażająceNie żyje 14-latek z Ośrodka Wychowawczego na Podkarpaciu. Szczegóły tragedii są porażająceCzytaj dalej

Dziecko prawie straciło wzrok przez zabawkę

Jak podaje portal parenting.pl, Edan jest mamą trójki dzieci i doskonale wiedziała, że zabawki, które dzieci zabierają do kąpieli, mogą mieć w sobie całą masę pleśni. Grzyby dosłownie kochają wilgotne środowisko, w którym potrafią rosnąć jak szalone.

Z tego też względu Eden starała się jak najdokładniej wyciskać z wody wszystkie zabawki, które lądowały wraz z jej dziećmi w wannie, a także regularnie przemywała je przy pomocy wybielacza, aby pozbyć się niebezpiecznych grzybów. Niestety to nie wystarczyło.

Kobieta pewnego dnia otrzymała od opiekunki swojego synka Baylora, wiadomość, że maluch w czasie zabawy uderzył się zabawką w oko. Początkowo mam chłopca nie reagowała, ponieważ oko dziecka było jedynie lekko zaczerwienione. Niestety stan Baylora zaczął bardzo szybko się pogarszać, a z każdą godziną oko stawało się jeszcze bardziej czerwone i opuchnięte.

Tata Baylora widząc, że z jego okiem jest coraz gorzej, postanowił zabrać malca do szpitala. Lekarze podali mu podwójną dawkę kropli do oczu, jednak nie przyniosło to żadnego rezultatu.

- Zastanawiałam się, czy u Baylora mogło rozwinąć zapalenie tkanki łącznej. Zdecydowaliśmy się pójść na ostry dyżur. Tam, lekarz zgodził się z moją diagnozą i wypisał mu receptę na doustne antybiotyki, które podaliśmy mu o 2:30 w nocy - napisała Eden.

Z okiem chłopca było coraz gorzej

Mimo podania antybiotyków stan chłopca nadal się pogarszał. Oko Baylora było coraz bardziej opuchnięte i pojawiła się też wysoka gorączka. Doszło nawet do tego, że chłopiec przez opuchliznę w ogóle nie mógł zamknąć zranionego oka. Kiedy rodzina wróciła do szpitala, chłopiec ponownie dostał antybiotyki. Zlecono też wykonanie tomografii, aby sprawdzić, czy siatkówka w oku nie została uszkodzona.

Dzisiaj grzeje: 1. Dorota Gardias trafiła do szpitala. Jej stan jest ciężki, co się dzieje?
2.ING, mBank, Santander i inne banki przypominają. Już od jutra tysiące Polaków zapłaci ogromne kwoty, wielu zapomniało
3. Umarła w szpitalu, wcześniej zdążyła jednak wszystko nagrać. To, jak ją tam potraktowali, woła o pomstę do nieba

Sytuacja była naprawdę poważna, a lekarz poinformowali rodziców chłopca, że ich synek może stracić wzrok w jednym oku. U Baylora rozwinęło się też zapalenie tkanki łącznej, którego tak obawiała się jego mama. Infekcja zaatakowała też drugie oko malca i rozprzestrzeniło się po jego twarzy.

Na szczęście w końcu lekarzom udało się opanować chorobę i chłopiec wrócił do pełni zdrowia. Po tych wszystkich strasznych przeżyciach Eden postanowiła ostrzec innych rodziców i opisała, to co spotkało jej synka w mediach społecznościowych jako apel ostrzegawczy.

- Zabawki w wannie? WYRZUĆ. Nie da się ich wyczyścić, po prostu nie da. Nie mogę pokazać żadnych zdjęć spleśniałych zabawek w wannie, ponieważ nigdy nie zauważyłam na nich pleśni. Od podstawówki wiem, że tych bakterii nie widać - dodała.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Dramatyczne sceny w górach. Niestety spadł w przepaść. Wiadomości ze świata
  2. Uwaga na nowe metody oszustów. Kobieta wysłała niewinnego SMS-a i straciła fortunę
  3. Media obiegła smutna wiadomość. Nie żyje gwiazda kultowego horroru
  4. Specjaliści biją na alarm. Mówią o "czerwonej lampce" dla ministerstwa zdrowia
  5. Objawy bywają niezwykle mylące. Coraz więcej osób umiera na niewydolność serca
  6. Rosół gotujesz pod pokrywką? 1 detal całkowicie zmienia smak

Następny artykuł