Dziecko: tragiczny wypadek we Francji
Autor Karol Zaborowski - 30 Października 2019

7-miesięczny chłopiec umarł w swoim łóżeczku. Winny okazał się przedmiot codziennego użytku

Dziecko przez pierwsze miesiące swojego życia jest niezwykle delikatne, przez co jego rodzice muszą bardzo uważać, aby ich pociecha nie zrobiła sobie krzywdy. Niestety nawet podczas drzemki może dojść do wypadku, który dla dziecka może się skończyć tragiczne. Mama 7-miesięcznego chłopca podzieliła się swoją tragiczną historią.

7-miesięczne dziecko zginęło w strasznych okolicznościach, po tym, jak zostało ułożone do snu w swoim łóżeczku. Mama chłopca cały czas nie może pogodzić się z jego śmiercią i jak sama przyznaje, już nigdy nie przestanie się obwiniać za tę tragedię. Nie miała pojęcia, że kocyk, do którego chłopiec bardzo mocno się przywiązał, może być dla niego tak niebezpieczny.

Pochodząca z Francji Jordan DeRosier jeszcze do niedawna była szczęśliwą i spełniającą się mamą dla dwóch wspaniałych dzieci. Jej 7-miesięczny synek Sloan rozwijał się prawidłowo i wyglądało na to, że ma przed sobą długie i szczęśliwe życie. Niestety chłopiec nieoczekiwanie zmarł po tym, jak mama ułożyła go do snu w łóżeczku.

Popularne leki wycofane z aptek w całej Polsce. Zawierają rakotwórczą substancjęPopularne leki wycofane z aptek w całej Polsce. Zawierają rakotwórczą substancjęCzytaj dalej

7-miesięczne dziecko niespodziewanie zmarło

Kiedy tylko w mediach pojawiła się informacja o śmierci chłopca, od razu jego mama była obwiniana przez internautów, że przyczyniła się do tej tragedii poprzez szczepienia. Początkowo przyczyna śmierci Sloana nie została podana, przez co internauci zaczęli tworzyć swoje własne teorie.

Teraz kobieta sama przyznała, że winny całej tragedii był zwykły przedmiot codziennego użytku, który umieściła wraz z dzieckiem w jego łóżeczku. Jednocześnie zaprzeczyła wszelkim doniesieniom, że to właśnie szczepienia miały przyczynić się do śmierci malucha.

- Do tych, którzy ślą komentarze i wiadomości, próbując winić szczepionki za śmierć naszego syna. Nie chciałam wyjaśniać szczegółowych okoliczności jego śmierci z powodu mojej winy i lęku przed potępieniem innych. Ale nie pozwolę nikomu szukać winy, tam, gdzie nie należy - wyznała kobieta cytowana przez portal Mamadu.pl.

Sloan od pierwszych dni swojego życia bardzo przywiązany był do szarego kocyka, który jego mama powiesiła na poręczy łóżeczka, kiedy kładła chłopca na drzemkę. Sądziła, że skoro maluch potrafi już czołgać się, a także samodzielnie stać i wspinać się to jego ulubiony kocyk nie będzie stanowił zagrożenia. Niestety bardzo się pomyliła.

Kiedy dziecko leżało już w swoim łóżeczku, ściągnęło na siebie koc, a następnie zaplątało się w niego, odcinając jednocześnie sobie dopływ tlenu. Jordan sądziła, że jej synek spokojnie śpi i nie zdawała sobie nawet sprawy, że Sloan powoli dusi się w swoim łóżku. Kiedy spostrzegła, co się dzieje, było już za późno, aby pomóc chłopcu. Teraz kobieta apeluje do innych rodziców, aby nigdy nie popełnili tego samego błędu co ona.

- Nigdy nie przestanę czuć się odpowiedzialna. Przeżyję resztę życia, wiedząc dokładnie, co mogłam zrobić inaczej. Nauczcie się proszę na moim największym życiowym błędzie - czytamy.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wirus, który jest bardziej zaraźliwy niż HIV. Mimo to często go bagatelizujemy
  2. Przeżyła na porodówce koszmar, którego nie zapomni. "Tak nawet zwierząt się nie traktuje"
  3. Nasze babcie miały rację. Domowy lek, który każdego podniesie na nogi podczas przeziębienia

Następny artykuł