Dzik: zaatakował w Olsztynie
pixabay_MikeWildadventure
Autor Damian Witoń - 7 Czerwca 2020

Dzik zaatakował mężczyznę w środku miasta. Na pomoc ruszył mu wierny pies

Dzik potrafi być bardzo niebezpiecznym zwierzęciem, o czym przekonał się 34-letni mieszkaniec Olsztyna. Podczas spaceru z psem został zaatakowany przez dziką świnię. Z pomocą ruszył mu jego pupil, który odniósł poważne obrażenia broniąc pana.

“Dzik jest dziki, dzik jest zły, dzik ma bardzo ostre kły” - pisał Jan Brzechwa w popularnym wierszu dla dzieci. Trudno nie zgodzić się z jego słowami. Dzik jest jednym z najgroźniejszych zwierząt zamieszkujących nasz kraj. Coraz częściej zdarza się, że mieszkańcy lasów odwiedzają miasta w poszukiwaniu łatwego do zdobycia pożywienia lub pozbawieni naturalnego środowiska, które sukcesywnie odbierane jest im przez ludzi. Nic więc dziwnego, że do konfrontacji dzikiej zwierzyny z ludźmi dochodzi coraz częściej, o czym przekonał się dobitnie pan Krystian z Olsztyna.

Czy noszenie maseczek ma jeszcze sens? Są wyniki badań i nowe zalecenia WHOCzy noszenie maseczek ma jeszcze sens? Są wyniki badań i nowe zalecenia WHOCzytaj dalej

Dzik zaatakował 34-latka z Olsztyna. Na szczęście mężczyzna nie był sam

Mieszkańcy Olsztyna są ostatnio bardzo zaniepokojeni. Po ich ukochanym mieście panoszą się wszędobylskie dziki. Spotkania z nimi bywają bardzo niebezpieczne. Dorosły dzik bywa bardzo agresywny, jeżeli musi walczyć o jedzenie lub wyczuje potencjalne zagrożenie. Z racji na swoje pokaźne gabaryty i ogromną siłę, którą z pewnością przewyższa człowieka, potrafi wyrządzić nam niemałą krzywdę.

Nie wiadomo, jak skończyłoby się spotkanie 34-letniego Krystiana z rozjuszoną bestią, gdyby nie było przy nim wiernego psa. To właśnie on błyskawicznie zareagował, gdy rozwścieczona, dzika świnia zaczęła szarżę w kierunku mieszkańca Olsztyna. Między zwierzętami doszło do krwawego pojedynku, który opisuje Pan Krystian.

-Wysoki na metr. Sięgał mi do biodra! Doskoczył w naszą stronę. Pies stanął w mojej obronie, co dzika jeszcze bardziej rozjuszyło. Zaczęła się ostra walka, nie mogłem rozłączyć zwierząt. Na dodatek smycz, którą miałem w ręku, została mi siłą wyrwana. Nie dałem rady jej utrzymać. Dzik dosłownie zagryzał mi psa! Na moich oczach! To amstaf, ale nie dał rady.

Dzik okazał się w pojedynku stroną dominującą. Nie umniejsza to jednak zasługi psa, który bohatersko stanął w obronie swojego właściciela, odnosząc przy tym poważne obrażenia. Dzika świnia po pewnym czasie przestała interesować się psem i pobiegła w swoją stronę. Pan Krystian natychmiast zajął się swoim poturbowanym pupilem. Konieczna okazała się wizyta u weterynarza.

Dzisiaj grzeje: 1. Przez 5 dni piła sok z selera. Efekty okazały się zaskakujące

2. 80 tys. Polaków skazanych na niższe wynagrodzenie. Nawet 10% mniej przez 3 miesiące i żadnej premii

Jak podaje portal fakt.pl, 34-latek wyraził ogromne zaniepokojenie tym, że po jego mieście biegają niebezpieczne dziki. Zastanawia się, co stałoby się z nim, gdyby nie bohaterski pies. Obawia się, że podobne sytuacje mogą zdarzyć się w przyszłości kolejnym osobom, które mogą nie mieć tyle szczęścia co on.

-A co się stanie, gdy wyjdę z dzieckiem na spacer i spotkam dzika na placu zabaw? - pyta Pan Krystian

ZOBACZ TAKŻE:

  1. "Polskę czeka ogromna katastrofa". Słowa znanego eksperta budzą grozę
  2. Tragiczne zjawisko wraca do Polski? Nie żyje 20-letnia dziewczyna, jej kolega walczy o życie
  3. Stan przedzawałowy. Jak go rozpoznać i co robić, gdy wystąpi?
  4. Glejak to niezwykle groźny nowotwór. Niestety nie jest łatwy do wykrycia, gdyż objawy są niespecyficzne
  5. Pasożyty, którymi możemy się zarazić poprzez jedzenie. Mogą być bardzo niebezpieczne
  6. Union Berlin - Schalke Gelsenkirchen. Polak bohaterem Berlina, niezwykłe parady, pękamy z dumy

Następny artykuł