dżuma wciąż zabija
fot. unsplash.com
Autor Klaudia Gaicka - 6 Lipca 2020

Nowe przypadki dżumy. Ogłoszono alert w Chinach, dwie osoby zarażone

Dżuma niegdyś zdziesiątkowała ludzkość. Niestety wciąż nie udało jej się całkowicie pokonać. Znów odnotowano nowe przypadki zachorowań w krajach azjatyckich. Czarna śmierć może zabić dorosłego człowieka w mniej niż dobę.

Dżuma, zwana inaczej czarną śmiercią, jest chorobą zakaźną o bardzo ostrym przebiegu. Zarazić mogą się nią zarówno ludzie, jak i zwierzęta, co znacząco wpływa na tempo jej rozprzestrzeniania.

Dzisiejsza medycyna już całkiem dobrze sobie z nią radzi, dzięki odkryciu działania antybiotyku podawanego pozajelitowo. Jednak nie tak dawno temu czarna śmierć pochłonęła około 30 milionów chorych.

Najgroźniejsze choroby, z którymi zmagała się ludzkość. Niektóre z nich do dziś sieją spustoszenieNajgroźniejsze choroby, z którymi zmagała się ludzkość. Niektóre z nich do dziś sieją spustoszenieCzytaj dalej

Dżuma wciąż obecna w krajach azjatyckich. Odnotowano nowe przypadki czarnej śmierci, która zabija w ciągu doby

Dżuma wywołuje u zakażonych pacjentów wysoką gorączkę, dreszcze i spore osłabienie. Chociaż wielu ekspertów uważa, że choroba jest już na wymarciu, jej przypadku ciągle pojawiają się na niektórych terenach Azji.

Jak podaje serwis Medonet.pl, pierwszy nowy przypadek dżumy dymieniczej odnotowano w miejscowym szpitalu w chińskim mieście Bayan Nur, w regionie autonomicznym Mongolii Wewnętrznej. Tamtejsze władze wydały ostrzeżenie trzeciego stopnia. Zakazano polowań oraz spożywania mięsa zwierząt, które mogą roznosić dżumę (np. świstaków).

W środę (1 lipca) Xinhua, agencja informacyjna wydała oświadczenie, w którym mowa o dwóch podejrzanych przypadkach dżumy dymieniczej. Wkrótce później, oba przypadki zostały potwierdzone laboratoryjne.

Rządzący wydali apel, w którym poprosili mieszkańców o zgłaszanie wszelkich przypadków gorączki (która występuje bez jasnych przyczyn) oraz o informowanie o chorych lub martwych świstakach.

Pomimo lat świetlnych, jakie przeszła nasza medycyna od czasów epidemii dżumy, wciąż nie udało się opanować do końca nowych zakażeń. Niedawno, bo w listopadzie zeszłego roku, odnotowano w tym samym regionie cztery przypadki dżumy. Połowa z nich dotyczyła dżumy płucnej, czyli groźniejszej odmiany choroby.

Dzisiaj grzeje: 1. Wczesne objawy raka jelita grubego. Szybkie rozpoznania zwiększa szanse na wyleczenie

2. Szykują nową opłatę, resort jest na "tak". Będziemy musieli dopłacać po 300 zł na zakupach

Dżuma dymienicza jest jedną z odmian dżumy. To właśnie ona zyskała w średniowieczu przydomek czarnej śmierci. Cechują ją wysoka zarażalność oraz śmiertelność. Chorobę wywołują bakterie przenoszone przez pchły występujące na dzikich gryzoniach różnych gatunków.

Światowa Organizacja Zdrowia oszacowała, że jeżeli choroba nie zostanie prawidłowo diagnozowana i leczona, może zabić dorosłego człowieka w 24 godziny. To bardzo niepokojące, ponieważ zwykle ⅓ tego czasu zajmuje doczekanie się wizyty na SOR.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Kłęby dymu na S8. Co tam się stało?
  2. Samolotem, w którego katastrofie zginęła Jantar, miała lecieć inna wielka gwiazda. Zrezygnowała w ostatniej chwili
  3. Wielka tragedia w kopalni w Azji. Nie żyje ponad 160 osób
  4. 4-latek trafił w ręce prawdziwych potworów. Zamiast opieki otrzymał tortury, których niestety nie wytrzymał
  5. Kobieta była przekonana, że brzuch boli ją przez miesiączkę. Niestety nie dożyła kolejnego dnia
  6. Wielki sukces Igi Świątek. Polka była bezlitosna w trakcie turnieju, prawdziwa dominacja i wielkie zwycięstwo

Następny artykuł