Dżuma dotrze z Chin do Polski?
pixabay.com/1662222
Autor Barbara Bujar - 12 Sierpnia 2020

Jakie jest ryzyko, że dżuma szalejąca w Chinach dotrze do Polski? Ekspert WHO odpowiada

Dżuma to bezlitosna choroba, która od pewnego czasu rozprzestrzenia się na terenie Chin. W mieście Baotou odnotowano już pierwszy przypadek śmiertelny. Władze kraju podjęły decyzję o ogłoszeniu trzeciego poziomu zagrożenia. Wiele osób zastanawia się, czy zagrożenie może przenieść się do Polski albo innych państw europejskich. Rzeczniczka WHO odpowiada.

Dżuma zaatakowała Chiny. To ostra bakteryjna choroba zakaźna, która inaczej nazywana jest czarną śmiercią. Jak podaje o2.pl, do groźnych infekcji najczęściej dochodzi w wyniku ukąszenia przez pchły szczurze. Zarażeni pacjenci koniecznie powinni znaleźć się pod opieką specjalisty. W przypadkach nieleczonych śmiertelność z powodu dżumy dymieniczej wynosi od kilkunastu do nawet 80 procent. Z uwagi na ten fakt Chiny wdrożyły specjalne środki bezpieczeństwa i ogłosiły trzeci stopień zagrożenia na terenie kraju.

Ważna decyzja Ministerstwa Edukacji Narodowej. Dotyczy terminu egzaminów szkolnychWażna decyzja Ministerstwa Edukacji Narodowej. Dotyczy terminu egzaminów szkolnychCzytaj dalej

Dżuma zaatakowała Chiny. Rzeczniczka WHO określa szanse rozprzestrzenienia się choroby

Chiny dopiero co uporały się z masowymi zachorowaniami na koronawirusa. Teraz na terenie ich kraju wzrosło ryzyko zarażenia dżumą. Obywatele muszą pamiętać, aby unikać dzikich zwierząt oraz padliny. Szczególnie mocno zaleca się im także używanie środków przeciw pchłom. Ważna jest także obserwacja, czy na ich ciele nie pojawiają się żadne niepokojące objawy.

Według portalu medonet.pl, do najczęstszych symptomów dżumy dymieniczej zalicza się bolesne, opuchnięte węzły chłonne, a także gorączkę, dreszcze i kaszel. Według danych, które Światowa Organizacja Zdrowia opublikowała w 2016 roku możliwość zachorowania, istnieje na prawie każdym kontynencie. Szczególne ryzyko pojawia się w zachodnich Stanach Zjednoczonych, częściach Brazylii, Afryce oraz na dużych obszarach Chin, Indii i Bliskiego Wschodu.

Zachorowania, które pojawiły się w Chinach, wzbudzają niepokój na całym świecie. Wszyscy zastanawiają się, czy dżuma może zacząć się rozprzestrzeniać. Głos w tej sprawie zabrała rzeczniczka WHO, która pochwaliła Chiny za skuteczne radzenie sobie z infekcjami i uspokoiła wszystkich pozostałych.

Dzisiaj grzeje: 1. Minister Zdrowia ostrzega. Czy cała Polska zostanie objęta czerwoną strefą?
2. Niemcy w wielkim pościgu za uciekającym Polakiem. Sceny jak z filmu, wszyscy zdębieli

- Dżuma dymienicza towarzyszy nam od stuleci. Na ten moment nie uważamy jej za czynnik wysokiego ryzyka. Obserwujemy przypadki w Chinach i przyglądamy się im bliżej, współpracując z chińskimi i mongolskimi władzami - powiedziała Margaret Harris, która cytuje o2.

Sytuacja jest więc pod kontrolą i na ten moment nie stanowi zagrożenia poza granicami Chin. Nie oznacza to jednak, że można ją lekceważyć.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Niebawem zapadnie kluczowa decyzja dla wielu rodzin. Rząd zapowiedział nowe wytyczne
  2. Czy tym ludziom nie jest wstyd? Zdjęcie znad Morskiego Oka, które mówi więcej, niż tysiąc słów
  3. Gigantyczna pomyłka Ministerstwa Zdrowia. Raport, który zwala z nóg
  4. Chciała tylko wyciągnąć zabawki swojej córki z wody. Tragiczna śmierć 39-latki
  5. Tragiczne wiadomości obiegły media. Nie żyje 230 osób, z każdym dniem ofiar przybywa
  6. Para młoda uciszyła księdza podczas ślubu, żeby rzucić monetą. Goście nie mogli uwierzyć, gdy poznali powód niezwykłego zachowania

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł