Epidemia jest przez niektórych pacjentów lekceważona. Krzysztof Simon wyjaśnia, dlaczego warto stosować się do zasad kwarantanny
unsplash_engin akyurt
Autor - 5 Maja 2020

Czy kwarantanna jest jeszcze potrzebna? Profesor Simon, specjalista od chorób zakaźnych tłumaczy

Epidemia koronawirusa rozprzestrzenia się w bardzo szybkim tempie, o czym świadczą codziennie rosnące liczby. W Polsce potwierdzono dotąd ponad 14 tys. przypadków zarażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Niestety prognozy naukowców dotyczące przyszłości epidemii nie są zbyt optymistyczne.

Epidemia koronawirusa w dalszym ciągu utrzymuje się w Polsce. Choć sytuacja w kraju wciąż jest poważna, wielu ludzi nie traktuje zagrożenia poważnie. Osoby przebywające w przestrzeni publicznej nierzadko rezygnują z noszenia maseczek i zdarza się, że nie zachowują 2 metrów dystansu.

Prof. Krzysztof Simon, konsultant do spraw chorób zakaźnych oraz ordynator kliniczny oddziału zakaźnego w szpitalu we Wrocławiu postanowił odpowiedzieć na pytanie, czy zasady kwarantanny mają jeszcze sens.

Tragiczna śmierć 1,5-letniego chłopca z Otwocka. Wystarczyła chwila nieuwagiTragiczna śmierć 1,5-letniego chłopca z Otwocka. Wystarczyła chwila nieuwagiCzytaj dalej

Krzysztof Simon o epidemii koronawirusa

Część pacjentów powoli rezygnuje z noszenia maseczek i rękawiczek. Choć minister zdrowia przestrzega przed takimi decyzjami, wiele osób uważa, że zagrożenie nie jest tak duże, jak przekazują nam to media. Na pytanie, czy dalej powinniśmy nosić maseczki, odpowiedział w rozmowie z „Gazetą Wrocławską” prof. Krzysztof Simon, konsultant do spraw chorób zakaźnych oraz ordynator kliniczny oddziału zakaźnego w szpitalu we Wrocławiu.

Niestety w ciągu ostatnich dni wiele osób lekceważyło zasady obowiązujące w czasie pandemii. Coraz częściej widzimy osoby, które nie zakładają maseczek albo ściągają je na brodę. Dodatkowo coraz częściej klienci wchodzą do sklepów bez rękawiczek.

Z zachowania niektórych pacjentów można by zatem wywnioskować, że koronawirus już nam nie zagraża. Jak jest naprawdę, wyjaśnia prof. Krzysztof Simon. Zdaniem eksperta, część restrykcji było wprowadzonych niepotrzebnie. Należą do nich m.in. zakazy chodzenia do lasu, na stacje benzynowe, czy likwidacja drobnego handlu.

– Jeśli ktoś chce kupić pizze czy gofra, w barze na zewnątrz to nie jest specjalne ograniczenie, jeśli robi to w masce, rękawiczkach i myje ręce. Wydaje mi się, że część rzeczy trzeba poluzować, ale bardzo ostrożnie, bo liczba zakażeń u nas nie spada – tłumaczy.

Jak zaznacza specjalista, nie oznacza to jednak, że dzisiaj możemy tak po prostu powrócić do rzeczywistości sprzed epidemii, gdyż zagrożenie nadal jest obecne. Prof. Simon zgadza się z ministrem Łukaszem Szumowskim w sprawie maseczek. Według niego wszyscy powinniśmy je nosić, a także zachowywać odpowiednie odległości od siebie w miejscach publicznych.

– Widzę grupy młodzieży gwiżdżące na przepisy, grające na boisku. Oni najprawdopodobniej nie zachorują. Natomiast mogą przejść koronawirusa bezobjawowo i zarazić swoich rodziców i dziadków. A dla nich to może być śmiertelne. To jest takie myślenie: ja nie zachoruje, co oni opowiadają, ja nic nie wiedziałem. To jest taka bezdenna, drobnomiasteczkowa głupota – ostrzega profesor.

Simon zaznacza też, że według niego nie ma sensu nosić maseczek w miejscach, gdzie nikogo nie ma, np. przebywając w parku czy w lesie, gdzie nie przebywa nikt poza nami. Profesor wyjawił w rozmowie, jak jego zdaniem będzie wyglądać przyszłość epidemii.

– Na pewno koronawirus będzie z nami, aż do czasu wynalezienia szczepionki, ale wirus grypy też krąży z nami niezależnie od szczepionki – podkreśla prof. Simon.

Dzisiaj grzeje: 1. Tragiczne informacje na samym początku tygodnia. MZ podało najnowsze dane

2. Smutne, mama ujawniła, co siostry robiły z Kacperkiem. Ciężko powstrzymać łzy

Profesor stwierdził również, że koronawirus ma mniejsze możliwości szczerzenia się między ludźmi, dlatego też jest mniej złośliwy i agresywny. Patogen ma też cechy bardziej przypominające wirusa ludzkiego niż zwierzęcego. Zdaniem naukowca na zasięg nowego wirusa w Polsce wpływa klimat, kwestia populacji inna niż Włosi i Hiszpanie, czas trwania epidemii i nasze lepsze metody ograniczenia.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Lidl przebił Biedronkę oferującą szynkę za 1,49 zł. Do jutra produkty poniżej 1 zł i wiele okazji
  2. Łukasz Szumowski: „Mogą wybuchnąć dwie epidemie w jednym momencie. Jesieni obawiam się najbardziej”
  3. Doradca Donalda Trumpa przewiduje koniec epidemii. Zdradził, co może ją powstrzymać
  4. Wielu Polaków łamie zasady kwarantanny. Niepokojące dane Komendy Głównej Policji
  5. Dramat kobiety z udarem. Przez epidemię żaden szpital nie chciał jej przyjąć, teraz nie żyje
  6. Biedronka wprowadziła do oferty nową marką własną. Fani polskiej kuchni będą zadowoleni

Następny artykuł