Profesor Adam Kleczkowski przedstawił, jak w najbliższym czasie może wyglądać epidemia COVID-19
unsplash.com/Martin Sanchez
Autor Aneta Młodawska - 6 Czerwca 2020

Jak może wyglądać druga fala koronawirusa? Naukowcy przedstawili możliwe scenariusze

Epidemia koronawirusa SARS-CoV-2 może potoczyć się w różny sposób. W czasie, gdy większość rządów znosi lub łagodzi obostrzenia, pojawiają się obawy dotyczące drugiej fali zachorowań na infekcję COVID-19.

Epidemia koronawirusa SARS-CoV-2 jeszcze się nie skończyła. Choć w wielu krajach następuje łagodzenie obostrzeń, problem nowych zachorowań pozostaje. Choć w niektórych miejscach liczba ta się zmniejsza, nie możemy jeszcze mówić o zażegnaniu problemu.

Fala zakażeń zmusiła rządy państw do podjęcia rygorystycznych środków mających na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się koronawirusa. W niektórych krajach udało się z powodzeniem spowolnić lub zażegnać epidemię, mimo to pojawiają się obawy dotyczące drugiej fali zakażeń. Możliwe scenariusze przeanalizował profesor Adam Kleczkowski.

Krzysztof Jackowski miał nową wizję. Przepowiada straszne rzeczy, padły nawet konkretne terminyKrzysztof Jackowski miał nową wizję. Przepowiada straszne rzeczy, padły nawet konkretne terminyCzytaj dalej


Profesor Adam Kleczkowski przedstawił, jak w najbliższym czasie może wyglądać epidemia COVID-19

Niewykluczone, że druga fala zachorowań wyniknie z mutacji koronawirusa. Bardziej zjadliwy szczep może spowodować wybuch drugiej fali, a jeśli zbiegnie się ona w czasie z sezonem grypowym, może bardzo obciążyć system ochrony zdrowia.

W wielu krajach wprowadzenie rygorystycznych obostrzeń przyniosło dobry skutek, chociaż nie bez strat. Gdy w krajach europejskich najbardziej dotkniętych epidemią dyskutuje się o znoszeniu obostrzeń i powrocie do normalności, naukowcy zastanawiają się, jak nie dopuścić do tzw. drugiej fali zachorowań.

Niestety obawy WHO i naukowców potwierdzają się w historii. Druga fala grypy hiszpanki była jeszcze gorsza niż pierwsza, podobnie jak druga fala epidemii H1N1. Profesor matematyki i statystyki Adam Kleczkowski na łamach "Science Alert" rozważa, co można zrobić, aby uniknąć drugiej fali COVID-19.

Aby spowolnić epidemię koronawirusa, potrzebne było wdrożenie rygorystycznych środków mających na celu blokowanie jego transmisji. Jak zauważa profesor, istotnym wskaźnikiem, który pokazuje skalę zakażeń, jest współczynnik R. Określa on średnią liczbę nowych przypadków infekcji, spowodowanych przez jedną zainfekowaną osobę. Jak podaje portal medonet.pl, obserwowanie go pomoże wychwycić początki drugiej fali epidemii.

Związek pomiędzy zachowaniem ludzi a wartością R jest skomplikowany, ale wciąż można go wykorzystać, by odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób może pojawić się druga fala. Dopóki w populacji znajdują się zainfekowane osoby oraz osoby podatne na infekcje, wirus może się rozprzestrzeniać.

Na przykład w domach opieki wirus nie tylko przeżywa, ale nadal się rozprzestrzenia. Łagodzenie obostrzeń może sprawić, że ludzie zaczną bardziej wchodzić ze sobą w interakcje, co może spowodować zwiększenie współczynnika R koronawirusa.

Aby nie dopuścić do drugiej fali zachorowań, kluczowe jest utrzymywanie współczynnika R mniejszego lub równego 1. Wystarczy, że współczynnik R wzrośnie do 1,2, żeby doszło do ponownego wybuchu epidemii i drugiej fali zakażeń. Nie ma zatem wątpliwości co to tego, że stosowanie środków kontrolnych wciąż jest bardzo ważne.

Niektórzy zakładają, że druga fala zachorowań na COVID-19 zbiegnie się jesienią i zimą z sezonem grypowym, co może znacznie obciążyć systemy ochrony zdrowia. Profesor zauważa jednak, że środki zapobiegawcze skierowane przeciwko rozprzestrzenianiu się koronawirusa SARS-CoV-2 mogą również ograniczyć transmisję wirusa grypy.

Kolejny scenariusz zakłada, że koronawirus się zmutuje, w efekcie czego powstanie bardziej zakaźny szczep. Niektóre badania sugerują, że to właśnie bardziej zjadliwy szczep był przyczyną drugiej fali zachorowań na hiszpankę.

Dzisiaj grzeje: 1. Podczas sesji ciążowej na jej brzuch położono tysiące pszczół. W internecie zawrzało

2. Koronawirus uderzył również w rynek drobiu. Efekt widać w szokujących cenach kurczaka

Zdaniem profesora Adama Kleczkowskiego rządy powinny w najbliższej przyszłości zrównoważyć potrzeby gospodarki i życia społecznego z powstrzymywaniem transmisji koronawirusa.

Ekspert uważa, że dwoma kluczowymi kwestiami jest testowanie na obecność koronawirusa oraz śledzenie aktywnych przypadków.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Smutne informacje ze straży pożarnej. Nie żyje strażak, ogłoszono żałobę
  2. Popularny aktor nie wytrzymał. Żąda od Kaczyńskiego przeprosin, dał mu dobę
  3. Stan przedzawałowy. Jak go rozpoznać i co robić, gdy wystąpi?
  4. Glejak to niezwykle groźny nowotwór. Niestety nie jest łatwy do wykrycia, gdyż objawy są niespecyficzne
  5. Pasożyty, którymi możemy się zarazić poprzez jedzenie. Mogą być bardzo niebezpieczne
  6. Żona Kamila Stocha pokazała makabryczne zdjęcie. Trudno na nie patrzeć dłużej niż 25 sekund

Następny artykuł