Koniec 500+ od przyszłego roku? Ekonomiści nie pozostawiają złudzeń, sytuacja jest kryzysowa

Epidemia - 500 plus
pixabay.com/Pexels
Autor Barbara Bujar19.12.2020

Epidemia koronawirusa doprowadziła do poważnego nadszarpnięcia budżetu państwa. Eksperci są jednak zgodni – rząd nie zrezygnuje ze świadczenia "500 plus", które jest wypłacane obywatelom od 2016 roku. "Prędzej poszuka środków poprzez podniesienie podatków" – ocenia były wiceminister finansów prof. Stanisław Gomułka.

Trwająca od marca epidemia koronawirusa SARS-CoV-2 spowodowała, że wiele polskich rodzin znalazło się w trudnej sytuacji materialnej. Kryzys dotknął także budżetu państwa, o którym coraz częściej donoszą serwisy internetowe. Jedna z ostatnich informacji mocno zaniepokoiła Polaków – w sieci pojawiła się wzmianka o rzekomym zawieszeniu programu "500 plus".

Epidemia koronawirusa w Polsce. Co dalej ze świadczeniem "500 plus"?

Jak podaje portal popularne.pl, informacja o wstrzymaniu świadczeń przysługujących polskim rodzinom szybko okazała się fake newsem. Choć rządzący nie ukrywają, że epidemia koronawirusa mocno odbiła się na sytuacji materialnej Polski, cały czas zapewniają o kontynuacji programu "500 plus" w 2021 roku. Zdaniem ekspertów rezygnacja ze świadczeń byłaby dla polityków PiS-u strzałem w kolano.

Jak przekazał były wiceminister finansów prof. Stanisław Gomułka, likwidacja miesięcznych świadczeń dla rodzin z dziećmi mocno nadszarpnęłaby wizerunek PiS-u, który w ostatnim czasie i tak stracił na poparciu wśród społeczeństwa. W związku z tym rząd nie zrezygnuje z programu, a kiedy trzeba będzie, poszuka pieniędzy gdzie indziej.

- Sytuacja jest kryzysowa. W tym roku przyrost długu publicznego wyniesie między 200 a 300 miliardów złotych. Natomiast roczny koszt programu Rodzina 500 plus, obejmującego około 6,5 miliona dzieci, to 41,2 mld zł, czyli około 2 procent PKB. Gdy dodamy do tego trzynastą emeryturę, wypłacaną dla prawie 10 milionów Polaków, to łącznie mamy ok. 3 procent PKB. A dla rządu to są 2 flagowe projekty, dzięki którym zdobył spore poparcie. Teraz ich nie zmieni, bardziej już poszuka środków poprzez podniesienie podatków – powiedział prof. Gomułka w rozmowie z agencją Monday News.

Obrazy Pacjenci.pl"Gospodarka musi ustąpić zdrowiu i życiu". Rzecznik Ministerstwa Zdrowia mówi o nowych obostrzeniach, wielu Polaków oburzonychCzytaj dalej

Podobną opinią podzielił się analityk rynków finansowych, Piotr Kuczyński. Jak stwierdził, likwidacja lub zawieszenie programu "500 plus" to rzecz niemożliwa. W swojej wypowiedzi nawiązał między innymi do niedofinansowanej służby zdrowia, której zaniedbanie obnażyła epidemia koronawirusa.

- To fantastyka ekonomiczna, żeby doszło do zamrożenia 500 plus. Jeśli będzie trzeba, to rząd zwiększy zadłużenie, bo dziś tak robi cały świat. Natomiast od zawsze uważałem, że zamiast na ten program, środki powinny być sensownie przeznaczone na ochronę zdrowia. Przez te kilka lat byłoby to około 200 miliardów złotych – powiedział.

Świadczenia w kwocie 500 zł przyznawane są jednak od 2016 roku – nie na ochronę zdrowia, ale dla rodzin z dziećmi. Zdaniem Kuczyńskiego wstrzymywanie programu mogłoby mocno odbić się na budżetach obywateli, którzy od tylu lat z niego korzystają.

- Teraz wstrzymywanie czy odbieranie świadczenia oznaczałoby zubożenie ludzi, którzy i tak w wielu przypadkach mają duże problemy – dodał.

Powyższe informacje potwierdzają zapewnienia rządzących o kontynuacji programu "500 plus". W 2021 roku przewidywana jest w nim tylko jedna zmiana – wsparcie finansowe nie będzie już przyznawane automatycznie. Każdy rodzic, chcący skorzystać ze świadczenia, będzie musiał wypełnić odpowiedni wniosek.

Artykuły polecane przez redakcję Pacjenci.pl:

Następny artykuł