epidemia: Profesor Simon
Fot. pixabay.com
Autor Klaudia Gaicka - 27 Maja 2020

Profesor Krzysztof Simon ostrzega. "Absurdem jest mówienie, że mamy już wszystko za sobą"

Epidemia zdaniem wielu osób powoli się kończy. Osoby bezobjawowe wciąż poruszają się po ulicach. Profesor Simon przestrzega przed samodzielnym decydowaniu o luzowaniu sobie obostrzeń.

Epidemia zdaje się wielu z nas chylić ku końcowi. Chociaż zakażonych wciąż przybywa, zwłaszcza na Śląsku, władze decydują się na znoszenie kolejnych obostrzeń. O sprawie wypowiedział się dla TVN24 Profesor Krzysztof Simon, dolnośląski konsultant wojewódzki do spraw chorób zakaźnych i ordynator jednego z oddziałów zakaźnych Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu.

Córka Anny Przybylskiej napisała wiadomość do swojej zmarłej mamy. Treść wzrusza do łezCórka Anny Przybylskiej napisała wiadomość do swojej zmarłej mamy. Treść wzrusza do łezCzytaj dalej

Profesor Simon o epidemii w Polsce

Profesor Simon wypowiada się bardzo wprost. Nazwał absurdem głoszenie teorii, że mamy już wszystko za sobą, jego zdaniem to dopiero środek całej epidemii.

– Wiadomo, że w okresie letnim, w warunkach tego kraju, w strefie umiarkowanej, choroby przenoszone drogą powietrzno-kropelkową szerzą się w sposób ograniczony i mniejsza jest częstotliwość. Ale proszę wziąć pod uwagę, że jesteśmy dalej w centrum epidemii. – przestrzega profesor.

Zważywszy na słowa profesora, musimy być świadomi, że zdejmowanie kolejnych obostrzeń nie powinno usypiać naszej czujności. Zwłaszcza kiedy jesteśmy w grupie podwyższonego ryzyka groźnego przebiegu COVID-19.

– Epidemia się skończy wtedy, kiedy wirus straci swoją patogenność - co jest mało prawdopodobne, bo jednak jest wysoce zaraźliwy - albo się zakazi 70 procent populacji i nie będzie transmisji. No, ale ile osób z tego umrze? – zapytał retorycznie.

Profesor trafnie zauważa, że czas kwarantanny bardzo odbił się na gospodarce. Nic dziwnego, że wszystko musi powoli zacząć wracać do normalności.

– Z drugiej strony gospodarka musi iść, pieniądze muszą płynąć. Trzeba racjonalnie, powoli i z dużym dystansem te [obostrzenia] poluzować. Z części restrykcji nie można rezygnować, póki nie będzie szczepionki ani skutecznych leków. Ani nie ma idealnych leków ani nie ma skutecznej szczepionki. A epidemia jest i wirus się szerzy – mówił.

Zdaniem Simona przede wszystkim dalej powinniśmy się jednak trzymać tych obostrzeń, które są ustanowione. Nie należy ich sobie samemu luzować.

Dzisiaj grzeje: 1. Koronawirus wykryty w przedszkolu. 15 osób wraz z rodzinami poddane kwarantannie

2. Podczas programu na żywo Ewa Drzyzga nie wytrzymała. Nagle zalała się łzami

– Bardzo wiele osób nosi maski, utrzymuje dystans, myje ręce. Ale wiele osób patrzy na to z lekceważeniem. Być może w przestrzeni ogólnej, na niezagęszczonych ulicach, masek nie trzeba będzie nosić, ale jak przeglądałem dane amerykańskie, to już zastrzegają, że jak się biega, to trzeba utrzymać pięć metrów dystansu, jak się jedzie na rowerze - 20 metrów. Dla bezpieczeństwa swojego i innych używam maski – tłumaczy profesor Krzysztof Simon.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Bardzo źle, że nie wszyscy są ich świadomi. 4 ukryte funkcje kas samoobsługowych w Biedronce
  2. Możesz dostać aż 500 zł mandatu, jeżeli nie przestrzegasz jednego nakazu. Nowe zmiany już od dziś
  3. Gwiazda "Pierwszej miłości" została pogryziona przez psa, którego przygarnęła ze schroniska. Niemal nie straciła oka
  4. 26 latka trafiła do szpitala z kołataniem serca. Przyczyna jej stanu zdrowia wprawiła wszystkich w osłupienie
  5. Pierwsze objawy guza mózgu. Gdy się pojawią, trzeba działać szybko
  6. Masz tylko 2 dni na dopełnienie obowiązku. W przeciwnym razie możesz sporo stracić

Następny artykuł