Najnowsze wyniki badań. Odkryto gen, który chroni przed ciężkim przebiegiem COVID-19

gen neandertalczyka
unsplash.com/ Yassine Khalfalli
Autor Natalia Niewczas01.01.2021

Badania sugerują, że jeden z genów odziedziczonych po neandertalczykach może chronić przed ciężkim przebiegiem choroby COVID-19 oraz jej poważnymi powikłaniami. Wszystko z powodu białka, które jest kodowane przez wspomniany gen. Naukowe analizy przeprowadzili uczeni z Kanady.

Naukowcy z McGill University i Jews General Hospital w Montrealu przyjrzeli się genowi, który pochodzi od neandertalczyków - wymarłego przodka człowieka. Są zdania, że kodowane przez gen białko o nazwie OASI może chronić organizm przed poważnym uszkodzeniem wskutek infekcji wirusem SARS-CoV-2. Uczestniczy ono w reakcji immunologicznej organizmu, będącej odpowiedzią na zakażenie.

Badania nad genem pochodzącym od neandertalczyków mogą pomóc w opracowaniu skutecznego remedium na COVID-19

Gdy kodowane przez wspomniany gen białko OASI jest produkowane przez organizm w większych ilościach, sądzą uczeni, może skutecznie walczyć z nowym koronawirusem SARS-CoV-2. Zdaniem dr Brenta Richards gen występował u neandertalczyków zamieszkujących Afrykę Subsaharyjską.

Jak podaje portal poradnikzdrowie.pl, gen zatracił dopiero homo sapiens. Część populacji zachowała go jednak dzięki wcześniejszemu krzyżowaniu się z neandertalczykiem. Człowiek neandertalski zamieszkiwał również teren dzisiejszej Europy.

To nie pierwszy pochodzący od neandertalczyków gen, który wpływa na reakcję odpornościową organizmu po zetknięciu z nowym patogenem. W październiku 2020 pismo na łamach pisma “Nature” pojawiły się informacje o odkryciu fragmentów DNA zwiększających ryzyko wystąpienia cięższego przebiegu choroby COVID-19.

Minister Zdrowia nagle wydał pilne polecenie. Nikt nie spodziewał się podobnej decyzji, cała Polska wstrzymała oddechMinister Zdrowia nagle wydał pilne polecenie. Nikt nie spodziewał się podobnej decyzji, cała Polska wstrzymała oddechCzytaj dalej

Wspomniane fragmenty DNA pochodzą od neandertalczyków, z którymi homo sapiens skrzyżował się 60 tys. lat temu. Ich wpływ na prawdopodobieństwo wystąpienia cięższych powikłań po COVID-19 sugerowały badania prowadzone przez szwedzkiego genetyka ewolucyjnego profesora Svante Paabo.

Profesor kierował wówczas zespołem badaczy z Uniwersytetu Technicznego na Okinawie. Zespół przeanalizował ponad 3 tys. przypadków zachorowania na COVID-19; pacjenci byli hospitalizowani z powodu ciężkiego przebiegu choroby.

U niektórych pacjentów zidentyfikowano “wariant genetyczny” w jednym z fragmentów chromosomu 3. Aż trzykrotnie zwiększa on ryzyko związane z koniecznością wykorzystania wentylacji mechanicznej w terapii.

Wśród populacji azjatyckiej wariant nie występował jednak jednolicie. Podczas gdy w Południowej Azji posiada go nawet połowa ludności, w Azji Wschodniej gen praktycznie nie występuje.

W piątek 1 stycznia Ministerstwo Zdrowia poinformowało o kolejnych 11 008 zakażeniach wirusem SARS-CoV-2. Jednocześnie przekazano przykre informacje o śmierci 400 chorych na COVID-19 pacjentów. W naszym kraju stale rośnie również liczba tak zwanych “ozdrowieńców” - od początku epidemii w Polsce z choroby COVID-19 wyleczono ponad 1 mln osób.

Artykuły polecane przez redakcję Pacjenci.pl:

Następny artykuł