gis zalecenia przedszkola
Fot. pixabay.com/ Engin_Akyurt
Autor Klaudia Gaicka - 22 Maja 2020

Nowe wytyczne GIS. Może przez nie upaść wiele przedszkoli

GIS już jakiś czas temu informował o nowych wytycznych, które będą obowiązywać w przedszkolach i żłobkach. Okazuje się, że dla wielu są one niemożliwe do wykonania. Najwięcej problemów dotyczy ograniczenia ilości dzieci w placówkach. Skarżą się na nie zarówno właściciele przedszkoli, jak i rodzice.

GIS już jakiś czas temu informował o nowych wytycznych, które będą obowiązywać w przedszkolach i żłobkach. Mimo że sama idea obostrzeń oczywiście dobra i mająca służyć zminimalizowaniu ryzyka nowych ognisk epidemii, w praktyce zaczynają wychodzić problemy. Okazuje się, że nowe zalecenia dotykają nie tylko samych dzieci i władz przedszkoli, ale również rodziców. Niektórzy z nich wciąż nie mogą wrócić do pracy.

Policja nie nadąża z wypisywaniem mandatów. Na plaże wyszły tłumy ludziPolicja nie nadąża z wypisywaniem mandatów. Na plaże wyszły tłumy ludziCzytaj dalej

GIS nie powiedział, kiedy to się skończy

O ciężkiej sytuacji w wielu placówkach poinformował nas portal Onet.pl. Już kilka dni temu pojawił się tam list zawiedzionej kobiety, która nie może wrócić do pracy, ponieważ dla jej dziecka przedszkole nadal jest zamknięte. Teraz portal znów ukazuje sytuację, jednak z drugiej strony.

– Przez wytyczne dotyczące powierzchni na jedno dziecko placówki nie są w stanie wywiązywać się z umów zawartych z rodzicami, co doprowadzi w efekcie do likwidacji wielu z nich. Nie jesteśmy nawet w stanie przekazać rodzicom wiążącej informacji, kiedy będziemy w stanie przyjąć ich dzieci – opisuje właściciel jednego z prywatnych przedszkoli w województwie podkarpackim.

Mężczyzna zauważa również, że tego typu sytuacje uprawniają rodziców do ubiegania się o pokrycie kosztów opieki nad dzieckiem (w innej placówce lub dzięki opiekunce), a nawet odszkodowań. Podkreśla, że w takiej sytuacji, wiele placówek może po prostu nie dać sobie rady finansowo i upaść.

– Dotychczasowe wytyczne wymagały 2 lub 2,5 m na dziecko i na podstawie tego tworzone były biznesplany placówek. Przy nowych zasadach placówki nie są w stanie bilansować kosztów i przychodów, co w efekcie będzie skutkowało ich likwidacją – tłumaczy właściciel.

Sytuację dodatkowo utrudnia fakt, że żadna z instytucji władz nie wypowiedziała się w kwestii terminu końca obowiązywania zaleceń. Rodzice są bardzo rozgoryczeni, zwłaszcza że w woj. Podkarpackim epidemia jest stosunkowo mała.

Dzisiaj grzeje: 1. Maślanka posiada wiele właściwości zdrowotnych. Ponadto jest świetnym wyborem dla ludzi na diecie

2. Kelner spojrzał na wiadomość klienta zostawioną na rachunku i nogi się pod nim ugięły. Natychmiast wybiegł z restauracji

– Roszczeń stricte finansowych jeszcze na szczęście nie ma, ale rodzice zaczynają wypowiadać umowy (mimo tego, że przez pierwszy okres w pełni rozumieli sytuację). Najgorszy jest zupełny brak wiążącej informacji, a my nie mając żadnych informacji, że strony Sanepid, GIS, MEN czy MZ nie możemy nic wiążącego przekazać rodzicom, z którymi mamy podpisane umowy – wyjaśnia.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Schab w Biedronce poniżej 10 zł/kg, a za kultową kiełbasę jeszcze mniej. Tylko do jutra
  2. W starym dowodzie osobistym był błąd. W Twoim też?
  3. GIF wycofuje z rynku lek używany przez miliony Polaków. Decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności
  4. Myśleli, że to zwykła grypa. Ich małżeństwo trwało zaledwie 72 godziny
  5. Kołatanie serca ma wiele przyczyn. Nie należy go lekceważyć, gdyż może być objawem niebezpiecznych chorób
  6. Wielka jedenastka. Ranking największych sieci sprzedaży w Polsce 2019

Następny artykuł