Górnicy protestują, jeden z nich trafił do szpitala
pixabay.com/Free-Photos
Autor Barbara Bujar - 24 Września 2020

Protestujący górnik szybko musiał opuścić kopalnię. Natychmiast trafił do szpitala

Górnicy protestują przeciwko planom rządowym w sprawie przyszłości kopalń. Od poniedziałku do manifestacji dołączyło już ponad 400 osób. W środę przy kopalni Wujek pojawiła się karetka pogotowia. Jeden ze związkowców nagle źle się poczuł. Po wstępnym badaniu wykonanym przez lekarza trafił do szpitala na katowickim Ochojcu.

Górnicy nie zgadzają się ze zmianami, jakie planuje wprowadzić rząd. W związku z tym od poniedziałku 21 września tłumnie protestują pod ziemią. Każdego dnia do manifestacji dołączają kolejne kopalnie. Uczestniczy w nich też coraz więcej związkowców. Jak donosi Polsat News, obecnie w akcję zaangażowanych jest ponad 400 osób. Mężczyźni wymieniają się w zależności od zmian w pracy.

- Protest ma charakter rotacyjny, co oznacza, że ci, którzy zostają pod ziemią po zakończeniu swojej zmiany w pracy, zastępują protestujących kolegów z wcześniejszych zmian. Część uczestników akcji decyduje się na dłuższe pozostawanie pod ziemią - informowała Solidarność cytowana przez Polsat News.

Ministerstwo Zdrowia podjęło decyzję. Zmiany dotyczące czerwonych i żółtych strefMinisterstwo Zdrowia podjęło decyzję. Zmiany dotyczące czerwonych i żółtych strefCzytaj dalej

Górnicy protestują. Jeden z nich trafił do szpitala

Manifestacje rozpoczęły się w ubiegły poniedziałek. Wówczas swój sprzeciw wyrażali pracownicy kopalni Ruda w Rudzie Śląskiej z oddziałami w Halembie, Pokoju i Bielszowicach oraz kopalni Wujek w Katowicach. W ciągu dwóch dni dołączyli do nich górnicy z Piasta, Ziemowita, Bolesława Śmiałego, Sośnicy, Mysłowic-Wesołej i Murcki-Staszic. Protestujący chcą zapobiec konsekwencjom rządowych planów dotyczących polityki klimatyczno-energetycznej.

Protest przebiega pod ziemią. Uczestnicy nie zgadzają się z założonym tempem odchodzenia od węgla i przechodzenia w stronę energetyki gazowej. Cały czas starają się prowadzić w tej sprawie negocjacje. Uważają, że taki proces powinien być rozłożony na około 40 lat. Dodatkowo, jak podaje serwis, boją się, że zamknięcie kopalń przyniesie ogromne skutki społeczne i gospodarcze.

Choć w piątek górnicy planują przejść ulicami Rudy Śląskiej, na ten moment pozostają pod ziemią. W środę jeden z nich nagle źle się poczuł. Towarzysze postanowili wezwać karetkę. W związku ze stanem swojego zdrowia mężczyzna musiał przerwać protest i pojechać do szpitala. Informacje dotyczące szczegółów zdarzenia przekazał rzecznik Polskiej Grupy Górniczej, Tomasz Głogowski.

Dzisiaj grzeje: 1. Poważny wypadek aktora z "Na Wspólnej". Jest w szpitalu, konieczna będzie skomplikowana operacja
2.Masz banknot 10 zł w portfelu? Okazuje się, że może być wart fortunę, wszystko przez jeden, konkretny szczegół
3.Nawet 90% przyczyn raka żołądka dotyczy stylu życia. Czego unikać, aby uchronić się przed tą straszną chorobą?

- Po wyjeździe na powierzchnię został zbadany przez lekarza i przetransportowany do szpitala w Katowicach-Ochojcu. Z naszych informacji wynika, że oprócz podwyższonego ciśnienia pracownik nie miał innych dolegliwości - jego wypowiedź czytamy na stronie.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Porażająca prawda o rodzinie królewskiej wyszła na jaw. Zagraniczne media nie mają wątpliwości
  2. Ogromne zmiany w dowodach osobistych dotkną wszystkich Polaków. Nowa technologia zmieni wszystko. Znamy datę
  3. Ministerstwo Zdrowia przekazało zatrważającą wiadomość. Padł nowy rekord zakażeń, jest komentarz rzecznika resortu
  4. Zniesienie celibatu dla księży. Jesteście za?
  5. Jak w Polsce leczy się COVID-19? Lekarz klinicysta wyznał całą prawdę
  6. Naukowcy odkryli sekret długowieczności. Jeśli chcesz dożyć 100 lat przestrzegaj 5 prostych zasad

<>

Następny artykuł