górnicy wciąż hejtowani
Fot. pixabay.com/ hangela
Autor Klaudia Gaicka - 25 Maja 2020

Górnicy są cały czas atakowani przez hejterów. Na celowniku znalazły się również ich rodziny

Górnicy w ostatnich dniach znaleźli się na celownikach internetowych hejterów. Wszystko przez drastyczny wzrost zachorowań na Śląsku. Niestety nie pomógł nawet fakt, że wielu z nich zdecydowało się oddawać osocze, aby pomóc innym chorym.

Górnicy spotykają się z ogromnym internetowym hejtem, od kiedy w kopalniach wybuchło kilka poważnych ognisk epidemiologicznych. Martyna Chmielewska z Madexespress przeprowadziła bardzo ciekawy wywiad z Rafałem Jedwabnym, przewodniczącym WZZ „Sierpień 80” ze śląskiej kopalni „Murcki - Staszic”.

Wczesne objawy raka piersi. Ich rozpoznanie może uratować życieWczesne objawy raka piersi. Ich rozpoznanie może uratować życieCzytaj dalej

Górnicy i ich rodziny są atakowani

W wywiadzie Jedwabny opowiada między innymi o tym, że górnicy zdecydowali się oddawać osocze krwi, które ma pomóc chorym, którzy gorzej znoszą COVID-19. Zaznacza, że kilku z nich już wyzdrowiało. Chcą przekazać jeszcze więcej osocza, kiedy wszyscy górnicy już wyzdrowieją, tak, aby ratować innych pacjentów. Są w stałym kontakcie ze szpitalem MSWiA.

Przewodniczący zwraca uwagę na to, że wysoki procent zarażonych wśród górników wynika bezpośrednio z ich specyfiki pracy. Mężczyźni pracują w grupach, nie mają możliwości zachować odpowiedniego dystansu społecznego.

– Górnicy są ostatnio zawodem najbardziej hejtowanym w kraju. Krzywa zachorowań w górnictwie jest bardzo wysoka, ale to ze względu na specyfikacje pracy. Górnicy pracują w 3, 4, 5-osobowych grupach. Nie są w stanie zachować odpowiedniej odległości między sobą – tłumaczy Rafał Jedwabny, przewodniczący WZZ „Sierpień 80”.

Rafał Jedwabny powiedział również, że górnicy bardzo lekko przechodzą zakażenie. Większość z nich była zaskoczona wynikiem testu, bo nie miała żadnych objawów.

– Byli zaskoczeni wynikiem testu. Przyjęli go ze spokojem. Martwili się o swoje rodziny. Tak jak wspomniałem, górnicy w łagodny sposób przeszli zakażenie. Niektórzy mieli temperaturę ze 3 dni i na tym się kończyło. Górnicy są dość spokojni w takich sytuacjach. W naszym zawodzie takie cechy charakteru jak rozwaga i opanowanie są potrzebne – wytłumaczył Przewodniczący.</p

Dzisiaj grzeje: 1. Łukasz Szumowski ostrzega. Według ministra może się pojawić druga epidemia

2. Zostało ci mięso z rosołu? Genialny pomysł na wykorzystanie resztek, domownicy będą zachwyceni

Niestety nawet to nie sprawiło, że podejście do górników uległo jakiemukolwiek polepszeniu. Co więcej, na celowniku znalazły się również rodziny górników, którzy nawet nie byli chorzy. Wystarczył sam fakt przynależności kogoś z rodziny do tej konkretnej grupy zawodowej, aby spotkać się z ostracyzmem. Doszło nawet do tego, że małżonkowie byli zmuszani do przyniesienia specjalnego oświadczenia.

- Górnicy i ich rodziny są atakowani. Pracodawcy każą kobietom przynieść zaświadczenie z kopalni, które potwierdzi, że ich mąż jest zdrowy. Nasze żony źle się z tym czują. Nie powinno tak być - dodaje.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Trzycyfrowe ceny czereśni sięgnęły absurdu. Klienci są wściekli
  2. Andrzej Duda przeprasza mieszkańców Śląska. Podły mocne słowa, długo ich nie zapomnimy
  3. Gwiazda "Pierwszej miłości" została pogryziona przez psa, którego przygarnęła ze schroniska. Niemal nie straciła oka
  4. 26 latka trafiła do szpitala z kołataniem serca. Przyczyna jej stanu zdrowia wprawiła wszystkich w osłupienie
  5. Pierwsze objawy guza mózgu. Gdy się pojawią, trzeba działać szybko
  6. Bank Pekao wprowadził ogromną zmianę dla klientów. Pierwsze placówki już się przystosowały

Następny artykuł