grypa zabiła dziesięciomiesięcznego chłopca
Autor Aneta Młodawska - 13 Lutego 2020

Postanowiła wyleczyć grypę u dziecka naturalnymi sposobami. Konsekwencje okazały się tragiczne

Grypa jest zespołem objawów klinicznych, mających związek z ostrym zakażeniem układu oddechowego. Choroba charakteryzuje się największą umieralnością. Jak podaje WHO, każdego roku na grypę choruje nawet 10 proc. dorosłych i 30 proc. dzieci. Lekceważona może stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia. Przekonała się o tym pewna mama mieszkająca w amerykańskim stanie Kolorado.

Grypa daje przede wszystkim objawy ogólne. Chorzy zazwyczaj są osłabieni, rozkojarzeni, narzekają na złe samopoczucie oraz skarżą się na ból głowy, mięśni i stawów. Grypa objawia się ponadto wysoką gorączką, przy której mogą wystąpić dreszcze. Poza objawami ogólnymi pacjenci chorzy na grypę zgłaszają również ból gardła i towarzyszący mu suchy, męczący kaszel.

Każdego roku obserwuje się zmiany antygenów poszczególnych szczepów wirusa. Przechorowanie grypy daje odporność jedynie na kilka miesięcy i jedynie w stosunku do typu wirusa, który wywołał grypę. Może ona bowiem powstawać przez wirusy grypy A lub B. Zakażenie następuje drogą kropelkową, lub przez bezpośredni kontakt z chorym.

Objaw raka płuc widoczny na twarzy. Nigdy go nie lekceważObjaw raka płuc widoczny na twarzy. Nigdy go nie lekceważCzytaj dalej

Grypa jest niebezpieczna szczególnie u dzieci. Przekonała się o tym mama czwórki dzieci, która przez zbagatelizowanie choroby straciła jedno z nich.

Matka pewnego dziesięciomiesięcznego chłopca mieszkająca w amerykańskim stanie Kolorado, gdy usłyszała o podejrzeniu grypy, postanowiła nie kupować leku przeciwwirusowego. Dostała bowiem receptę na lek przeciwwirusowy Tamiflu. Jej czwarte dziecko nie miało jeszcze potwierdzonej grypy, ale zdradzało już pierwsze objawy choroby. Kobieta sądziła, iż lepszym rozwiązaniem będzie leczenie dziecka naturalnymi metodami na własną rękę. Produktami, które wybrała do walki z chorobą, były olejek lawendowy, witamina C i lawenda.

Jak podaje portal zdrowie.radiozet.pl, matka chłopca na grupie antyszczepionkowców na Facebooku „Stop Mandatory Vaccination” pytała, czy podać synowi lek przeciwwirusowy, na który dostała receptę. Internauci odradzili, zachęcając jednocześnie, by podała dziecku swoje mleko, jagody i tymianek. Decyzja kobiety okazała się tragiczna w skutkach. Chłopiec trafił do szpitala, a po czterech dniach od przyjęcia na oddział zmarł. Testy laboratoryjne potwierdziły, że dziecko miało wirusa grypy typu B. Tragiczna śmierć dziecka jest kolejnym dowodem na to, iż nie można lekceważyć objawów grypy. Choroba charakteryzuje się bowiem największą umieralnością. Należy zatem dbać o odpowiednią profilaktykę i obserwować u siebie wszelkie niepokojące objawy.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Przyszła odebrać dziecko z przedszkola z prawie 2 promilami we krwi. Jej tłumaczenie jest absurdalne
  2. Koniec skandalicznej historii Elżbiety B. Opiekunka doprowadziła Violettę Villas do śmierci w zaniedbaniu
  3. Zdrowe produkty, które mogą być dla nas trujące. Lepiej na nie uważać
  4. Piliśmy go po katastrofie w Czarnobylu. Działanie i skutki uboczne płynu Lugola
  5. Bóle szyi mogą być objawem groźnego nowotworu. Nie wolno ich lekceważyć
  6. 4-letni synek wybudził się ze śpiączki i powiedział mamie bardzo ważną rzecz. Jego ostatnie słowa są piorunujące

Następny artykuł