Grzyby: niebezpieczne zatrucia
Autor Karol Zaborowski - 14 Października 2019

Niepozorny grzyb często gości na naszych stołach. Prawie nikt nie wie, że jego zjedzenie grozi poważnymi uszkodzeniami wątroby

Grzyby powinny być zbierane wyłącznie przez doświadczone osoby, które mają pewność co do tego, czy dany grzyb jest jadalny. W przeciwnym razie bardzo łatwo może dojść do poważnego zatrucia, które stanowi zagrożenie zarówno dla zdrowia, jak i życia.

Grzyby co roku kuszą tysiące osób, które w ich poszukiwaniu udają się na długie spacery po lesie. Jeżeli dopisze nam szczęście, to z grzybobrania możemy wrócić z siatkami pełnymi pysznych owocników. Jednak do tego potrzebna jest odpowiednia wiedza, aby odróżnić grzyby nadające się do jedzenia od tych, które mogą być dla nas śmiertelnie niebezpieczne. Najczęściej wiedza ta przekazywana jest przez rodziców i dziadków, a to doprowadza do tego, że niekiedy mija się ona z prawdą.

Co roku, w mediach mówi się o kolejnych przypadkach zatruć wywołanych przez grzyby. Najczęściej dochodzi do nich poprzez pomylenie kani z muchomorem sromotnikowym, który jest jednym z najbardziej trujących grzybów w Polsce. Niestety wśród wielu grzybiarzy wciąż panuje mylne przekonanie na temat niepozornego grzyba, który uznawany jest przez nich za jadalny i pyszny. Prawda jest taka, że jego zjedzenie grozi poważnymi uszkodzeniami wątroby.

Popularny lek wycofany z aptek. Wszystko przez rakotwórczy składnikPopularny lek wycofany z aptek. Wszystko przez rakotwórczy składnikCzytaj dalej

Grzyby, na które musimy uważać

Krowiak podwinięty jest grzybem, który jeszcze do lat 80. XX wieku uznawany był za jadalny. Wielu z nas może go kojarzyć pod nazwą olszówka, która wynika z tego, że często można go znaleźć właśnie pod olchami. Grzyb ten występuje pospolicie w lasach liściastych, a także iglastych oraz na torfowiskach.

Przez wielu grzybiarzy uznawany jest za niezwykle smaczny i przede wszystkim jadalny. Niestety owocniki olszówki zawierają w sobie toksynę o nazwie inwolutyna, która może wywołać u nas śmiertelne zatrucie. Problem z tą toksyną polega na tym, że objawy zatrucia często nie pojawiają się od razu po zjedzeniu grzyba. Niekiedy mogą upłynąć całe lata, zanim odczujemy na własnej skórze działanie inwolutyny.

Toksyna wywołuje rozpad czerwonych krwinek oraz poważne uszkodzenia wątroby. Co prawda można osłabić jej działanie poprzez kilkukrotne gotowanie i wymienianie wody, ale wciąż zjedzenie olszówki może wywołać silne bóle brzucha oraz nudności, wymioty i biegunki.

Olszówka ma bardzo charakterystyczny kształt. Jej kapelusz jest podwinięty i lejkowaty. Dodatkowo najczęściej występuje w barwie brudnobrązowej. Jeżeli na naszym talerzu znajdziemy takie grzyba, to powinniśmy jak najszybciej udać się do lekarza, a najlepiej toksykologa, który będzie mógł zniwelować szkodliwe działanie toksyny. Warto też pamiętać, aby podczas kolejnego grzybobrania omijać je i pod żadnym pozorem nie zbierać.

Następny artykuł