gwałt podczas egzorcyzmów
Fot. pixabay.com/ PublicDomainPictures
Autor Klaudia Gaicka - 15 Czerwca 2020

Gwałty i przemoc w czasie egzorcyzmów. Wstrząsające wyznania Ireny

Gwałt pod pretekstem przeprowadzenia egzorcyzmu wydaje się niedorzeczny. Jednak właśnie tego rodzaju zachowania miały miejsce w przeszłości bohaterki książki „Żeby nie było zgorszenia. Ofiary mają głos”. Jej wspomnienia są straszne.

Gwałt jest tym, czego na pewno podczas omawiania egzorcyzmów byśmy się nie spodziewali. Choć większość z nas nie ma zbyt dużego pojęcia o tym, jak powinny przebiegać tego typu obrzędy, wszyscy wiemy, że na pewno nie tak, jak opisują jednak z bohaterek książki Małgorzaty i Artura Nowaków „Żeby nie było zgorszenia. Ofiary mają głos”.

Media obiegła zaskakująca wiadomość. Nowe obostrzenia we wtorek nad polskim morzemMedia obiegła zaskakująca wiadomość. Nowe obostrzenia we wtorek nad polskim morzemCzytaj dalej

Gwałt pod pretekstem egzorcyzmu

Irena opisuje swoje przeżycia już z czasów dzieciństwa, kiedy pod nieobecność rodziców opiekowała się nią jej bardzo religijna krewna. Kobieta zmuszała ją do praktykowania wiary, a nieposłuszeństwo karała brakiem jedzenia.

Prawdziwe problemy dziewczyny zaczęły się, kiedy chodziła do szkoły średniej. Wmówiono jej, że mroczna muzyka i czarne ubrania to oznaka opętania przez demona. Jak podaje Fakt.pl, dziewczyna zaczęła być egzorcyzmowana. Obrzęd nie był jednak standardowy.

– Oni kładli się na mnie, związywali mnie (…). Czasami po tych obrzędach wracałam zasikana, bo to bardzo długo trwało. Czułam się zeszmacona – opisuje Irena.

Piekło dziewczyny trwało kilka następnych lat. Jej rodzice popierali obrzędy, których była ofiarą. Irena była egzorcyzmowana przez wielu księży, opis zachowań jednego z nich budził szczególne kontrowersje wśród czytelników.

Dzisiaj grzeje: 1. Ministerstwo Zdrowia wprowadziło nieoczekiwaną zmianę. Od dzisiaj wchodzi w życie

2. Zamiast teraz, wejdzie już w 2021 roku. Kolejny podatek obciąży twój portfel

– Wykręcał mi ręce, podduszał mnie. Na egzorcyzmy przychodzili duchowni, jacyś jego koledzy. To był show. Oni ohydnie komentowali to jak wyglądam. Mówili, że mam fajne cycki, zgrabną d**ę. Wcierali mi w miejsca intymne jakieś święte wody, olej egzorcyzmowany, olej do namaszczania chorych. Czasem byłam nago. Szarpali się ze mną i rzeczy, w które byłam ubrana, odsłaniały to, co powinno być zakryte. To było strasznie upokarzające (…). Ale najgorsze było duszenie, przy którym wpadałam w panikę i chciałam stamtąd uciec. Bałam się, że umrę, choć z drugiej strony było to jakieś wyjście – czytamy.

Dziś Irena, jako już dorosła kobieta znajduje się pod opieką fundacji „Nie lękajcie się". Udało jej się wyrwać z koszmaru, w którym trwała przez długie lata.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Andrzej Duda w trasie. Auto SOP uderzyło w pojazd z rodziną z dziećmi
  2. Nieprawdopodobne słowa o Mateuszu Morawieckim w programie na żywo. Prowadząca zdębiała
  3. Dlaczego w Afryce zarejestrowano tak mało przypadków koronawirusa? Według specjalistów, temperatura wcale nie jest kluczowa
  4. Walczyła na pierwszej linii frontu z koronawirusem. Nie żyje pielęgniarka
  5. Najczęściej ignorowane objawy raka. Lekceważenie ich może kosztować życie
  6. Rodzina Lewandowskich znowu się powiększyła? Zdjęcie wywołało lawinę spekulacji (FOTO)

Następny artykuł